Pisać, czy nie pisać - o to jest pytanie. Napiszę - że nie wyszły Igorowi te mistrzostwa :( . Wprawdzie 35. miejsce to o jedną pozycję wyżej niż na MŚ 2018, ale w Mediolanie było 37 zawodników, a teraz w Saitamie 35.
Co się stało? Ano niepowodzenia w skokach się stały! Na początku Igor upadł po 4T, później był drugi upadek po 3Axlu (z którego został podwójny), a gdy już myślałam, że nic gorszego nie może się stać, to jednak nasz solista nie zdołał odciąć się od słabego początku i przestraszył się Lutza. W konsekwencji wyszedł (niepunktowany) 1Lz, ale z przytomnie dodanym 3T. Za to wielkie brawa, że w takiej chwili nie odpuścił sportowej walki.
Przy takiej stracie punktów, piruety na poziomie 4 i kroki na poziomie 3 nie zapewniły Igorowi miejsce w najlepszej grupie. Szkoda, szkoda, bo dobre elementy poza-skokowe, przy słabszych skokach lub skokach tylko potrójnych, mogą zdziałać wiele (
nieraz byliśmy świadkami ile - nawet na tych MŚ ;)). U Igora pod względem skokowym było na tyle słabo i ryzykownie (?), aby jego trudne piruety, ale nie w najwyższej jakości, nagromadziły odpowiednią ilość pkt.. Może w przyszłym sezonie elementy poza-skokowe będą miały więcej do powiedzenia ;).
Na Mistrzostwach Świata 2019 Igor uzyskał notę 50.15 pkt. A sezon kończy z tytułem Mistrza Polski i rekordami kariery wynoszącymi odpowiednio: za SP - 59.99 pkt, za FP - 112.42 pkt. i łącznie - 160.51 pkt. i z nadziejami na przyszły "łyżwiarski rok" :)