Ze zwycięstwa w pierwszych zawodach serii Challenger mogą cieszyć się Isabeau Levito (USA/ 243.23) i Roman Sadovsky (CAN/ 243.23), choć triumf nie przyszedł im łatwo.
![]() |
| Roman Sadovsky, Isabeau Levito |
Już za dwa dni, zawodami Cranberry Cup International w USA, rozpocznie się cykl Challenger Series. Na kolejne wydarzenie, przyjdzie nam poczekać do września. Na szczęście tylko do drugiego września.
Kto się spodziewał, że czarnym koniem mistrzostw okaże się Kazach Mikhail Shaidorov? A kto się spodziewał, że na podium nie będzie żadnego reprezentanta Japonii? Ostatnio taka sytuacja miała miejsce aż dziewięć lat temu.
Natomiast na podium, z wicemistrzowskim tytułem znalazł się reprezentant gospodarzy Junhwan Cha (KOR) oraz po raz pierwszy w swojej karierze medal 4CC wywalczył Jimmy Ma (USA).
Nietypowo, bo w sierpniu, spotykamy się na zawodach challengera. A to dlatego, że doroczne zmagania Cranberry Cup International (patrz tutaj) odbywające się w sierpniu w Norwood (USA), zostały włączone do serii.

Tegoroczne zawody odbyły się w konkurencjach solowych. Na liście startowej pań zameldowało się 14 zawodniczek (w tym 7 reprezentantek USA); solistów było 11 (w tym 8 reprezentantów USA).
Konkurencję solistek wygrała Sarah Everhardt (USA/ 196.42)
Konkurencję
solistów wygrał Lucas Broussard (USA/ 246.48)