Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skate America 2011. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skate America 2011. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 października 2011

Co za zawirowania - Skate America

Nie spodziewałam się, aż tak radykalnych zmian w stawce u par sportowych.
Cieszę się z ogromnego przeskoku Niemców - Aliony Savchenko i Robina Szolkowy z piątego na zwycięską pozycje. Tym razem wykonali swój popisowy wyrzucany 3F, przy kombinacji 2T+3T były małe problemy, ale całość programu wyważona, ambitna i przepiękna - widać, że Pina - przypadła do gustu zawodnikom :). Nieco wolniejsza, momentami nie zanudza, przy takim wykonaniu, gdzie Aliona i Robin wykorzystali każdy pojedynczy dźwięk. Ogromnym zaskoczeniem jest dla mnie drugie miejsce Chińczyków - Dan Zhang/Hao Zhang - nie mogę zrozumieć tych wszystkich minusów za wykonanie.
Na trzecim miejscu ostatecznie rywalizację zakończyli Kirsten Moore-Towers / Dylan Moscovitch (CAN), przeskakując tym samym dwie pary, które po SP były na 2 i 3 miejscu. Czyli Caydee Denney/ John Coughlin (USA) oraz Vera Bazarova/Yuri Larionov (RUS).



Panie na podium zakończyły podobnie jak to było po SP. Na pierwszym miejscu utrzymała się Alissa Czisny (USA) - chociaż było groźnie, zaledwie kilkanaście setnych uratowało jej miejsce. Chociaż program był przygotowany pięknie artystycznie. Na szczególną uwagę zasługują piruety, kręcona z takim wdziękiem i gracją. Skoki nieco słabiej. Na drugim miejscu znalazła się Carolina Kostner (ITA) - chociaż sam program dowolny pozwolił jej na czołową lokatę. Nie skakała Lutza, ale pozostałe skoki wyszły jej na prawdę dobrze. Całość programu zaprezentowała delikatnie, zwiewnie i bez stresu :) 
Dwa razy piąta (po SP i po FP) znalazła swe miejsce na podium Viktoria Helgesson (SWE) - program nie był bezbłędny, no ale rywalki ułatwiły jej drogę :). Bowiem Caroline Zhang (USA) całkowicie się posypała - trzy upadki, rozwaliły ten program, który został oceniony na najniższe miejsce. Chociaż w rezultacie zajęła szóste. O wielkim zadowoleniu może mówić Elene Gedevanishvili (GEO) - program z błędami, ale po wcześniejszym SP na prawdę dobry i tego wieczora zajął miejsce trzecie. By ostatecznie na zawodach awansować na miejsce siódme :) i oczywiście dzięki temu uzyskała przynajmniej 4 punkty w zawodach Grand Prix.


niedziela, 23 października 2011

Skate America - znamy juz wszystkich zawodników :)

Tego dnia wszyscy ciężko pracowali. Najpierw panowie:

I panowie to się porozsypywali. co tu owijać w bawełnę. W prawdzie Michal Brezina (CZE) utrzymał swoje miejsce numer jeden, ale za sam FP(136,92/216)  byłby trzeci. A to za sprawą rozpadu skoków, jakiś tam pojedynczy Lo mu się wplątał, jakiś upadeczek, lekka utrata równowagi w kroczkach. Początek był bardzo dobry żywiołowy, nawet mnie zaczął interesować ;) to może być scłkiem fajny program jak Michal go bardzo dobrze wyćwiczy - Untouchables.

Na drugim miejscu, cóż to a cóż to nie kto inny jak  Kevin Van Der Perren (BEL) - i to za sam FP byłby pierwszy WOW (142,39/212,48) i wreszcie doczekałam się pięknego 4T :) chociaż już przy 3A nie ustrzegł się błędów.Całość wykonania do Men in Iron Mask - żywiołowa, ale wyważona.


Takahiko Kozuka (JPN) - dwa razy był drugi (i w SP i w FP 141,40/212,09) po to by w końcu uplasować się na miejscu trzecim. Tak to już jest przy tych punkcikach, ale to nie zmienia faktu, że pan Kozuka, przkombinował popełniając wiele błędów w skokach i aż dwa upadki.

Daisuke Murakami (JPN) - nie wytrzymał presji i posypał większość programu, aż żal patrzeć. Suma summarum zajął 6 miejsce, a po samym FP był dopiero 9.

Jeszcze pragnę wspomnieć o pechowcu w SP, czyli Samuel Contesti (ITA) - w samym FP(134,68/190,20) zająłby miejsce 4. Chociaż program nie był idealny, no przyznam to, nawet nie był dobry, skoki dalej nie są tak dobre jak by się chciało. W ogólnej klasyfikacji awansował o 2 miejsca i zakończył rywalizację jako ósmy. Sam program jest bardzo zabawny :), taki cwaniak francuski ;) to bardzo pasuje do jego aparycji :D.

Wiadomo jest to początek sezonu to i błędy się zdarzają, to jeszcze nie przesądza o ich formie. Jedynie Douglas Razzano (USA) wykonał swój program bezbłędnie, ale trudność programu pozwoliła mu zająć dopiero siódme miejsce.

 Kolejni zawodnicy, którzy otrzymali medale to Pary Taneczne :)
Czołówka się nie zmieniła. Wygrali oczywiście Meryl Davis i Charlie White (USA) - klasyczną wersjaą Straussa, a za nimi Nathalie Pechalat i Fabian Bourzat (FRA), jak by to określić hmm  Mumia Dance. Czyli mogę spać spokojnie, że nie nastąpiły mega zawirowania w łyżwiarskim świecie.Oczywiście, należy dodać, że Amerykanie otrzymali zachwycające noty, przekraczając za FD poziom 100, a dokładnie 107,74 :). Natomiast  u Francuzów zachwyciło podnoszenie, gdy Nathalie leży głową w dół na barkach Fabiana, przyprawia o ciarki :). Niestety pojawił się -1 ptk, za zbyt długie podnoszenia :( Jak Fabian wydobrzeje i pozbędzie się przeziębienia czy coś w tym rodzaju to program będzie mógł rywalizować z najlepszymi.



Na trzecim, za to pojawili się Litwini Isabella Tobias / Deividas Stagniunas. Toż to niespodzianka.Chociaż jak popatrzeć kto ich trenuje i ich potrafił tak przygotować to już mniejsza( Shpilband, Zueva). W tym Skate America ani za SD an za FD nie klasyfikowali się na podium, ale jak się zsumowało punkty to tam wskoczyli :).

Krótko o Krótkim programie u par sportowych:
Dan Zhang/Hao Zhang (CHN) - co tu się dziwić po prostu pojechali bezbłędnie.
Na drugim miejscu, pojawili się występujący jako pierwsi Caydee Denney/ John Coughlin (USA) i znów bezbłędny program. To co umieli pokazali i taktyka bez ryzyka się opłaciła ;). No może przesadziłam, bo wyrzucany 3 Lz do takich banalnych nie należy ;)
Trzecie miejsce uratowali Vera Bazarova / Yuri Larionov (RUS), piszę "uratowali" bo tak łatwo nie było, gdy Yuri się przewrócił przy 3T, mogli łatwo pożegnać się z wysoką lokatą. Niestety. Jednego tylko nie rozumiem czemu taka niska ocena za wyraz artystyczny, przecież zinterpretowali Toskę pięknie, jak zwykle w ich wydaniu.



Aliona Savchenko i Robin Szolkowy (GER), czyli Anioły i Demony. I co aniołek Alionka upadła jak ją Demon - Robin rzucił - tak myślałam, że nie wstanie, ale to był bardzo trudny wyrzucany skok z wejścia Axlowego - szok. Potem też program skokowo wg sędziów słabszy, Twist z wejścia Lz tylko poziom pierwszy, tego nie rozumiem, mnie się tam SP podobał i czekam już na FP:)

Przeskakuję już do Pań:
1. Alissa Czisny (USA) - pięknie tanecznie, wysoko zaklasyfikowane piruety. Lekko, delikatnie, krótko mówiąc ładnie. Dla mnie to jest zawodnicza zbyt delikatna ;) brakuje mi tej iskry. Ale to już taki charakter nic na siłę, w końcu artystka :D. Bravo.
2. Carolina Kostner (ITA) - Lutza nie było, a był problem przy 3 Lo :(. Całość bardzo dobrze zgrana z charakterem podkładu wg Shostakovicha.
3. Carolina Zhang (USA) - kolejny ładny program, do podkładu muzycznego  spokojnego, wolnego, ale z nutka optymizmu :). Małe kłopoty pojawiły się przy 2A. A piruety  zostały niżej sklasyfikowane, niż rywalek, więc i punkty niższe.



Ale co się stało z Elene Gedevanishvili (GEO) ???? żaden skok nie został oceniony na PLUS. A to za sprawą błędu w kombinacji bo były dwa skoki podwójne, a powinien chociaż jeden być potrójny :(, później znów 2S a nie 3S. A jak 2A był zgodny z regulaminem, to nie najlepsza jakość :( I stąd Gruzinka znalazła się na samym, samym końcu.
A propos nieudanych skoków, to samo przytrafiło się Kseni Makarovej (RUS) - upadek przy 3T, sekwencja 3Lo+1T no i ratowała 2A.  Liczyłam na wiecej w jej wydaniu. Wielka szkoda bo program delikatny i przepiękny.

GO GIRLS!!!!!!!!! Bo dziś FP :) 

sobota, 22 października 2011

Skate America - już na dobre !

Panowie i Pary Taneczne w nocy toczyły bój o wygraną w SP i SD.

Najlepiej wśród SOLISTÓW zaprezentował się Michal Brezina (CZE), zdobywając 79,08 ptk. Nie wykonał żadnego poczwórnego skoku, ale czystość pozostałych (3A, 3F+3T, 3Lz) pozwoliła objąć mu prowadzenie. Na drugim miejscu uplasował się Takahiko Kozuka (JPN) z 70,69 punktami, jest to bardzo duża strata do Czecha, a to za sprawą koszmarnego 4T (upadek, jakoś mu się tak nogi poplątały), 3A (podparł się rąsią) i nie udaną kombinacją 3Lz+3T (bo sędziowie dopatrzyli się, że nie było rotacji) Jego małym sukcesem może być to, że wyraz artystyczny (czyli ogólnie rzecz ujmując komponenty) otrzymał ciuteńkę lepsze punkty niż M. Brezina. Natomiast na trzecim miejscu, na pewno najbardziej zadowolony z siebie znalazł się Daisuke Murakami (JPN) - 70,67- uuu jak maluteńko traci do T. Kozuki - a zadowolony z tego, że jako startujący z numerem dwa prawie do samego końca prowadził. Na pewno nie spodziewał się, że pokona go przynajmniej F. Amodio (FRA), który jak zawsze śmiało wyginał ciało, ale było tego mało, bo nie wykonał obowiązkowej kombinacji. Ponad to 3F wykonany by nie na tej krawędzi co trzeba ;) I jak na razie jest ósmy. A co będzie dalej? O dużym zawodzie też może mówić S. Contesti (ITA) - chyba jego pokaz można śmiało nazwać nocnym koszmarem. Nie wyszła kombinacja bo upadek, następny skok - w stylu rozpaczliwym i choć 2F - udany, to nie zapunktował, gdyż w regulaminie przewiduje się co najmniej potrójny skok. Oj szkoda, szkoda. A tak pięknie był ubrany, we frak i jako sam program w odbiorze mi się bardzo podobał.

Czas na pary:
Oczywiście Meryl Davis i Charlie White (USA) nie przerwanie udowadniają, że czołówka jest ich. W tańcach Latino (Samba+Rumba) w żadnym wypadku nie odpuszczają i ze zdobyczą w postaci 70,33 ptk prowadzą z przewagą 10,26 na Nathalie Pechalat i Fabianem Bourzat (FRA) - 60,07. Oj oj oj oj wielokrotne OJ - Twizzle słabsze, ale jakie mają być przy upadku Fabiana :( :( A taka żywiołowa Samba była :( Zresztą w tej konkurencji zdarzyło się kilka upadków, na szczęście Ci którzy są na miejscu trzecim - czyli - Nelli Zhiganshina / Alexander Gazsi (GER) utrzymali się na lodzie bez problemu. Ich program w tym sezonie jest bardziej konwencjonalny :)




Meryl Davis/Charlie White


Nathalie Pechalat/Fabian Bourzat


Nelli Zhiganshina / Alexander Gazsi

piątek, 21 października 2011

It's Show Time

Terminarz wg czasu lokalnego (-9h)

21.10.2011
19:00 - Men - Short Program
20:45 - Ice Dance - Short Dance

22.10.2011
11:40 - Men - Free Skating
13:35 - Ice Dance - Free Dance
19:00 - Pairs - Short Program
20:25 - Ladies - Short Program

23.10.2011
13:00 - Pairs - Free Skating
14:45 - Ladies - Free Skating

Udział biorą:

wtorek, 18 października 2011

Przed Skate America

Znając już pełną listę zawodników na Skate America można śmiało przyglądać się uczestnikom z bardzo bliska (tzn. ich umiejętnościom). 
Nie tak dawno dziwiłam się że mistrz olimpijski Evan Lysacek zdecydował się powrócić na taflę i stanąć do rywalizacji, jednak (bez większego zaskoczenia) w ostatnim czasie zgłosił swoją rezygnację. Na jego miejsce wskoczył natomiast Douglas Razzano
W mniej prestiżowych juniorskich  zawodach utrzymuje się w dziesiątce, jednak gdy dochodzą zawodnicy nawet z własnego kraju, to niestety ciężko jest mu się przebić. Dostał szansę występu za E.Lysacka - może dlatego, że zajął drugie miejsce w Finlandia Trophy
Patrząc na skalę zawodów trudno jest ocenić jak silni zawodnicy biorą w nich udział.  W tym sezonie konkurencję mężczyzn wygrał: Takahito Mura. A Douglas o którym mowa poszczycił się srebrem, wyprzedzając naszego Polaka: Macieja Ciepluchę, czyli stawka nie zbyt wymagająca. Patrząc na punkty (189,43) to D. Razziano plasowałby się pod koniec dwudziestki MŚ.
W innych dyscyplinach pojawili się T.Virue/S. Moir czy rodzeństwo Shibuthani :), więc tutaj rywalizacja mówi sama za siebie :D
Tak czy owak D. Razzano nie należy do czołówki i pretendentów do wygrania Skate America.

Tak samo mało znaną postacią wśród panów jest drugi z Amerykanów:
Armin Mahbanoozadeh - USA
A. Mahbanoozadeh
Jego osiągnięcia to: w sezonie 2010/2011 zajął siódme miejsce na 4CC oraz szóste na krajowych zawodach. Pojawił się także, (chociaż tylko raz) na zawodach z cyklu Grand Prix zajmując 3 miejsce. A było to właśnie na zeszłorocznych Skate America, co więcej był najwyżej ze wszystkich amerykanów, którzy brali tam udział, bowiem Addam Rippon – zakończył zawody na 4 a Stephen Carriere na 9 miejscu.
Umiejętności zaprezentowane na GP: w SP wypadł słabo pod względem skoków, ale w FP udało mu się podnieść i zaprezentował: 3A, 3T, 3Lo, 3F, 3S. Tylko Lutz zawiódł, którego próbował skoczyć z kombinacji. Także Armin, jeśli udoskonali swoje kombinacje, może pomyśleć o ciekawym dorobku punktowym, chociaż przy takiej stawce (Michal Brezina, Florent Almdio, Takahiko Kozuka) nie sądzę by jakoś się wyróżniał.

Panie, które nie błyszczały jeszcze na poważnych zawodach to:

Haruka Imai - JPN
Jej osiągnięcia:
Zawody krajowe: w minionym sezonie zajęła dwunastą lokatę na pierwszych seniorskich, a sezon wcześniej może poszczycić się 2 miejscem w juniorkach, a w sezonie 08/09 złotem – wszystko to w narodowych mistrzostwach.
H. Imai
Na arenie międzynarodowej może cieszyć ją ogromny sukces, bo w debiucie na mistrzostwach 4 kontynentów była 5-ta (2009/2010r.) Jednak w sezonie następnym (2010/2011) już jej nie widziano, możliwe, że jej słabsze występy na GP we Francji i w Kanadzie, gdzie zajęła odpowiednio miejsca 6ste i 5te plus to 12 miejsce w kraju, wykluczyło ją z ubiegania się o możliwość wyjazdy na 4CC lub MŚ.
Umiejętności: skakała już z powodzeniem 3T, 3F i 2A, chociaż 3Lz sprawiał kłopoty.
Joelle Forte - USA
Jej osiągnięcia: miejsce dziewiąte na zawodach krajowych w sezonie 2010/2011.
W tym roku już pojawiła się na zawodach i zajęła siódme miejsce na istotnych zawodach organizowanych przez Niemiecką Federację, czyli Nebelhorn Trophy i jak widać po takim sukcesie to właśnie jej dano szanse by zajęła to wolne miejsce na zawodach Skate America.

Wśród par sportowych znów dwa Amerykańskie zestawienia ;), które może ujawnią swój talent, czyli:

Mary Beth Marley / Rockne Brubaker - USA
Mary dopiero od zeszłego sezony startuje w parze sportowej, (wcześniej występowała solo) jej partnerem został doświadczony już Rockne Brubaker’em. Który z poprzednią partnerką – stał już na podium 4CC zajmując drugie miejsce (sezon 2009/2010) oraz w sezonach wcześniejszych odnosił sukcesy na zawodach z cyklu GP. Jako świeżo zestawiona para w zeszłym sezonie zajęli 8 miejsce na 4CC i 4 na zawodach krajowych.
Spoglądając na wyniki z 4CC – no cóż, SP na pewno nie należał do udanych, ale o dziwo do FP podeszli zdeterminowani i już pod względem skokowym program wyszedł lepiej niż można było przypuszczać.

T.Vise/D.Baldwin
Tiffany Vise / Don Baldwin - USA
Ta para może nie jest aż tak świeżo zestawiona, ale na swym koncie mają już zmiany partnerów. Tiffany zarówna teraz jak i w przeszłości oscyluje w pierwszej dziesiątce, na zawodach krajowych, ale na podium nie udało jej się wskoczyć. Jej ogromnym sukcesem jest to, że z poprzednim partnerem (Derek Trent) zapisali się na kartach historii, że jako pierwsi wykonali poczwórnego wyrzucanego Salchowa (taki element wykonuje też para Y.Kavaguti/A.Smirnov, ale nigdy nie wykonali go czysto na zawodach, więc niestety to nie oni widnieją jako innowatorzy).

Tutaj najwięcej, najmniej znanych zawodników ;) 

Kharis Ralph / Asher Hill - CAN
- w zeszłym sezonie w GP plasowali się pod koniec dziesiątki, (jako debiutujący). A w tym roku już stanęli na podium Nebelhorn Trophy (3miejsce). Jako juniorzy wielokrotnie zajmowali drugie miejsca w cyklu Junior Grand Prix. Także niewykluczone, że w przyszłości mogą piąć się coraz wyżej.
N.Zhiganshina/A.Gazsi
Nelli Zhiganshina / Alexander Gazsi - GER
Jak na razie najlepsi w swoim kraju. I w ubiegłych sezonach zawsze pojawiali się na podium. Ponad to już w tym sezonie zdobyli srebro na Nebelhorn Trophy. Jedenaste miejsce na zeszłorocznych MŚ. Można pokusić, się o stwierdzenie, że to mocna para.Chociaż zeszłoroczne Clowny mnie nie przekonały :P
Isabella Cannuscio / Ian Lorello - USA
Muszę przyznać, że na razie to dość słaba para, bowiem jako juniorzy nie odnosili spektakularnych sukcesów. W tamtym sezonie zadebiutowali w cyklu GP zajmując 7 i 10 miejsce. Przy takiej stawce mogą zostać nie zauważeni.



W weekend wszystkie spekulacje się rozwieją a zawodnicy zdobędą  swe pierwsze punkty :)