Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kevin Van Der Perren. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kevin Van Der Perren. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 stycznia 2012

Panowie przed Mistrzostwami Europy

Panowie, w przeciwieństwie do wcześniejszych par i pań, swoje rekordy sezonu pozdobywali na każdych zawodach.

E.Plushenko
B.Joubert
Aż 10 panów, którzy mają prawo startu na ME, pokazało się na zawodach cyklu Grand Prix. Niektórzy (tak jak i pary i panie) występowali jedynie raz w serii GP, także ich rekordy sezonu mogą się diametralnie zmienić. :) Mowa tu np. o Czechu Tomasie Vernerze a może nawet o Rosjaninie - Sergieju Voronovie

Inna sytuacja wygląda u Briana Jouberta (FRA),  czy Evgienija Plushenki (RUS) którzy nie stanęli do rywalizacji w zawodach z cyklu GP a mają się pojawić na ME.  I nie ma wątpliwości, że ci dwaj panowie mogą namieszać na podium. Biorąc jeszcze pod uwage, to, że są mistrzami swoich krajów, tym bardziej czeka ich bój po podium.

piątek, 30 grudnia 2011

Gala Obersdorf

Chwila oddechu od zawodów, ale na pewno nie od łyżwiarstwa bo dziś od godziny 20:15 (na kanale Europsport od 21:00) zobaczymy tradycyjnie galę z Obersdorfu. 
 
Na tafli maja się pojawić tryumfatorzy FGP :
Aliona Savchenko i Robin Szolkowy oraz Carolina Kostner.

Inni goście to:
Nelli Zhiganshina & Alexander Gazsi
Shawn Sawyer
Maylin Hausch & Daniel Wende
Melanie Lambert & Fred Palascak
Laura Lepistö
Kevin Van der Perren

niedziela, 23 października 2011

Skate America - znamy juz wszystkich zawodników :)

Tego dnia wszyscy ciężko pracowali. Najpierw panowie:

I panowie to się porozsypywali. co tu owijać w bawełnę. W prawdzie Michal Brezina (CZE) utrzymał swoje miejsce numer jeden, ale za sam FP(136,92/216)  byłby trzeci. A to za sprawą rozpadu skoków, jakiś tam pojedynczy Lo mu się wplątał, jakiś upadeczek, lekka utrata równowagi w kroczkach. Początek był bardzo dobry żywiołowy, nawet mnie zaczął interesować ;) to może być scłkiem fajny program jak Michal go bardzo dobrze wyćwiczy - Untouchables.

Na drugim miejscu, cóż to a cóż to nie kto inny jak  Kevin Van Der Perren (BEL) - i to za sam FP byłby pierwszy WOW (142,39/212,48) i wreszcie doczekałam się pięknego 4T :) chociaż już przy 3A nie ustrzegł się błędów.Całość wykonania do Men in Iron Mask - żywiołowa, ale wyważona.


Takahiko Kozuka (JPN) - dwa razy był drugi (i w SP i w FP 141,40/212,09) po to by w końcu uplasować się na miejscu trzecim. Tak to już jest przy tych punkcikach, ale to nie zmienia faktu, że pan Kozuka, przkombinował popełniając wiele błędów w skokach i aż dwa upadki.

Daisuke Murakami (JPN) - nie wytrzymał presji i posypał większość programu, aż żal patrzeć. Suma summarum zajął 6 miejsce, a po samym FP był dopiero 9.

Jeszcze pragnę wspomnieć o pechowcu w SP, czyli Samuel Contesti (ITA) - w samym FP(134,68/190,20) zająłby miejsce 4. Chociaż program nie był idealny, no przyznam to, nawet nie był dobry, skoki dalej nie są tak dobre jak by się chciało. W ogólnej klasyfikacji awansował o 2 miejsca i zakończył rywalizację jako ósmy. Sam program jest bardzo zabawny :), taki cwaniak francuski ;) to bardzo pasuje do jego aparycji :D.

Wiadomo jest to początek sezonu to i błędy się zdarzają, to jeszcze nie przesądza o ich formie. Jedynie Douglas Razzano (USA) wykonał swój program bezbłędnie, ale trudność programu pozwoliła mu zająć dopiero siódme miejsce.

 Kolejni zawodnicy, którzy otrzymali medale to Pary Taneczne :)
Czołówka się nie zmieniła. Wygrali oczywiście Meryl Davis i Charlie White (USA) - klasyczną wersjaą Straussa, a za nimi Nathalie Pechalat i Fabian Bourzat (FRA), jak by to określić hmm  Mumia Dance. Czyli mogę spać spokojnie, że nie nastąpiły mega zawirowania w łyżwiarskim świecie.Oczywiście, należy dodać, że Amerykanie otrzymali zachwycające noty, przekraczając za FD poziom 100, a dokładnie 107,74 :). Natomiast  u Francuzów zachwyciło podnoszenie, gdy Nathalie leży głową w dół na barkach Fabiana, przyprawia o ciarki :). Niestety pojawił się -1 ptk, za zbyt długie podnoszenia :( Jak Fabian wydobrzeje i pozbędzie się przeziębienia czy coś w tym rodzaju to program będzie mógł rywalizować z najlepszymi.



Na trzecim, za to pojawili się Litwini Isabella Tobias / Deividas Stagniunas. Toż to niespodzianka.Chociaż jak popatrzeć kto ich trenuje i ich potrafił tak przygotować to już mniejsza( Shpilband, Zueva). W tym Skate America ani za SD an za FD nie klasyfikowali się na podium, ale jak się zsumowało punkty to tam wskoczyli :).

Krótko o Krótkim programie u par sportowych:
Dan Zhang/Hao Zhang (CHN) - co tu się dziwić po prostu pojechali bezbłędnie.
Na drugim miejscu, pojawili się występujący jako pierwsi Caydee Denney/ John Coughlin (USA) i znów bezbłędny program. To co umieli pokazali i taktyka bez ryzyka się opłaciła ;). No może przesadziłam, bo wyrzucany 3 Lz do takich banalnych nie należy ;)
Trzecie miejsce uratowali Vera Bazarova / Yuri Larionov (RUS), piszę "uratowali" bo tak łatwo nie było, gdy Yuri się przewrócił przy 3T, mogli łatwo pożegnać się z wysoką lokatą. Niestety. Jednego tylko nie rozumiem czemu taka niska ocena za wyraz artystyczny, przecież zinterpretowali Toskę pięknie, jak zwykle w ich wydaniu.



Aliona Savchenko i Robin Szolkowy (GER), czyli Anioły i Demony. I co aniołek Alionka upadła jak ją Demon - Robin rzucił - tak myślałam, że nie wstanie, ale to był bardzo trudny wyrzucany skok z wejścia Axlowego - szok. Potem też program skokowo wg sędziów słabszy, Twist z wejścia Lz tylko poziom pierwszy, tego nie rozumiem, mnie się tam SP podobał i czekam już na FP:)

Przeskakuję już do Pań:
1. Alissa Czisny (USA) - pięknie tanecznie, wysoko zaklasyfikowane piruety. Lekko, delikatnie, krótko mówiąc ładnie. Dla mnie to jest zawodnicza zbyt delikatna ;) brakuje mi tej iskry. Ale to już taki charakter nic na siłę, w końcu artystka :D. Bravo.
2. Carolina Kostner (ITA) - Lutza nie było, a był problem przy 3 Lo :(. Całość bardzo dobrze zgrana z charakterem podkładu wg Shostakovicha.
3. Carolina Zhang (USA) - kolejny ładny program, do podkładu muzycznego  spokojnego, wolnego, ale z nutka optymizmu :). Małe kłopoty pojawiły się przy 2A. A piruety  zostały niżej sklasyfikowane, niż rywalek, więc i punkty niższe.



Ale co się stało z Elene Gedevanishvili (GEO) ???? żaden skok nie został oceniony na PLUS. A to za sprawą błędu w kombinacji bo były dwa skoki podwójne, a powinien chociaż jeden być potrójny :(, później znów 2S a nie 3S. A jak 2A był zgodny z regulaminem, to nie najlepsza jakość :( I stąd Gruzinka znalazła się na samym, samym końcu.
A propos nieudanych skoków, to samo przytrafiło się Kseni Makarovej (RUS) - upadek przy 3T, sekwencja 3Lo+1T no i ratowała 2A.  Liczyłam na wiecej w jej wydaniu. Wielka szkoda bo program delikatny i przepiękny.

GO GIRLS!!!!!!!!! Bo dziś FP :) 

poniedziałek, 25 października 2010

GP NHK - już po zawodach

Ranking Panów:
Przy ważniejszych nazwiskach podałam, miejsce zajmowane po SP i FP

1. Daisuke Takahasi (JPN) - 234,79
SP: 1
Muzyka: Historia de un amor by Perez Prado, Que rico mambo by Perez Prado, Mambo No. 5 by Perez Prado, Batucada by DJ Dero 
Tłum oszalał, piski, brawa, zachwyt i Mambo! Technika przy skokach nie była najładniej oceniona bo           1) kombinacja 3F+3T bo tam krawędź była oszukana no i dość płasko.


2) 3A - ratował się podpierając ręką.


3) Skok do piruetu z odchyleniem tułowia - w granicach poprawności, nie wiem co się jednemu sędziemu nie podobało, że dał najniższą ocenę, a raczej odjął od punktacji bazowej.
4) 3Lz - po krokach łączących - dla mnie prawidłowy na podstawową ocenę, ale wśród sędziów ponownie rozbieżności jedni docenili, inni (ten co mu się nie podobał piruet) odjął ptk.
5)Piruet w pozycji siadanej - ładnie, w jednym miejscu, dobra pozycja
6) Sekwencja kroków po prostej - zachwycająca, bogata, elastyczna. Często tylko na jednej nodze.
7) Kombinacja piruetów - poprawnie, elegancko.
Co do choreografii miałam, obawy czy podoła z tak żywiołowym tańcem, ale ku memu zaskoczeniu dał radę ;) 
Czemu lepszy od innych bo trudne skoki.

FP:1 
Muzyka: Invierno Porteno by Astor Piazzolla
- skąd u niego takie problemy ze skokami, na początek 4T - ponad zwykłe umiejętności, ale później Lo cieniutki, kombinacje koślawe... jeszcze nie jest w maksymalnej formie. Reszta porządna, ale bez zachwytu.

2. Jeremy Abbott (USA) - 218,19
SP: 2
Muzyka: Viejos Aires by Ensemble Nuevo Tango
Tu jest szok. Bo miał ten sam zestaw skoków co D. Takahaski, i ocenionych na PLUS, ale gdzieś mu się zapodział skok do piruetu... no i zero punktów, zamiast nawet podstawowych 3,30!!! Gdyby je miał byłby zagrożeniem dla Japończyka, na pewno w technice, bo w komponentach była dość odległy.

FS: 3
Muzyka: La Vita e Bella by Nicola Piovani
 Tu opiszę krok po kroku, co Jeremy wykonał i z jakim skutkiem.

- 3Lz - poprawnie, ale lekko przekrzywiony, pewne lądowanie.
- 3F - tez poprawnie, było by lepiej ocenione gdyby tak nie przysiadł, ale tendencja wzrostowa.
- 3A+ 3T - tu już bez zarzutów, bez zawahania, stanowczo, nie wiem czemu jakiś sędzia się wyłamał i dał 0 ptk jak inni dawali nawet 2 (oczywiście do podstawowej noty),
- Skok do piruetu siadanego - i jest skok!!! Czyli potrafi :), prawidłowa sylwetka, nic nie odstaje, noga wysoko.
- Sekwencja kroków po kole - bogactwo kroków, delikatne w charakterze muzyki, duużo jazdy na jednej nodze.
- 2A - i zaraz po krokach, lekki, poprawny skok.
- 1A - ładny, ale chyba miało być więcej obrotów.
- 3Lo+2T+2Lo - poprawnie, ale nieco w pierwszym skoku przechylony.
- Piruet siadany - też, poprawny, niczym nie razi, ani nie porywa. Ale ważne, że nisko osadzony.
- 2Lz+2T - poza rotacją, miałam wrażenie, że upadnie po pierwszym skoku.
- 3S - na koniec skok, dobrze wykonany, wyprostowana sylwetka, no i nie było zachwiań przy lądowaniu.
- Sekwencja kroków - ponownie bogata, w pełni wykorzystana linia - zygzakowata ;) - umieścił w niej wiele możliwości,
- Kombinacja piruetów - bardzo ładna sylwetka, delikatnie, bez wysiłku kręcone piruety.

Dodatkowo cały program bogato zdobiony, wiele zachwycających elementów łączących. Choreografia spokojna wyważona. Nie jest to mój faworyt, ale tym programem zaskarbił sobie uznanie ;)

3. Florent Amodio (FRA) -213,77
SP: 4
Once Upon a Time in Mexico by Robert Rodriguez
- zestaw skoków podobny,  do tych co mielei rywale, kombinacja trudniejsza bo 3Lz + 3 T, ale 3F - ojj zła krawędź. oj oj.


FS: 2
Broken by Lisa Gerard, Apologize by Taio Cruz, Imma Be by Black Eyed Peas, Don't Stop Til' You Get Enough by Michael Jackson
 - za to w FS, się działo. Tańczył calutki, calusieńki, każdy milimetr się ruszał w rytmy podkładu muzycznego, szał. A i technicznie nie najgorzej, a raczej poprawnie, znów 3F nie z tej krawędzi, ale to nic... ważne, że się dobrze bawił. Wszystkie dostępne skoki wykonał: T i S i Lo i Lz i A. To nie tak , że porwał sędziów wyłącznie energią. Bo za komponenty, nie wystawili niebotycznych ocen.

4. Yuzuru Hanyu (JPN) - 207,72
SP: 5 
Muzyka: White Legend by Petr Tchaikovski, arranged by Ikuko Kawai
- pod względem technicznym początek lepszy  niż koniec. Zestaw skoków jak u F. Amodio, ale jakość daleka od pozytywnej oceny.



 FS: 4
Muzyka: Zigeunerweisen by Pablo de Sarasate
 - ten młodzieniaszek wykonał 4T - WOW - jako jedne z nielicznych, ale reszta skoków słaba,, bo i jakiś pojedynczy skok się tam zapelętał... był mocno zaskoczony ilością punktów, ja byłam w szoku, że dużo, on, że mało. Ale jednym poczwórnym nie da się wygrać. Choć całość programu, zdecydowana i bez pretensjonalna, ma potencjał i może zawładnąć czołówka.

5. Shwan Sawyer (CAN) - 193,80
- po SP był numerem 3, ale upadek w FP i pozostałe elementy na podstawowym poziomie (leciutko tylko ku zwyżce) to za mało w takiej stawce.

Miejsca kolejne to:
6. Takahito Mura (JPN) - 191,85
7. Jialiang Wu (CHN) - 189,58

Jeszce chcę opisać dwóch zawodników, którzy przykuli moją uwagę, nie tylko na tych zawodach, lecz od kilku lat, czyli:

8. Kevin Van Der Perren (BEL) - 189,41
SP: 11
Muzyka: Art of War (based on Romeo and Juliet by Sergei Prokofiev) performed by Vanessa Mae
- miejsce, adekwatne po tym cop okazał w SP
2A, 3Lz+3T, 2F- kompletnie nie udany. No i piruety, takie zwykłe, nie przykuwające uwagi. No nie udane, kroki, też, skąpe. 

Natomiast co za zmiana w FP: 5
Muzyka:
The Mummy (soundtrack)
 - tu powstał, i zbliżył się do podstawowych umiejętności. Prawidłowe wykonanie większości elementów wywindowały go na tak wysokie miejsce. Jak nie byłam fanką jego choreografii, tak ta mnie porwała, nie wiem czy to za sprawą muzyki, czy za sprawą wykonania. Jedno jest pewne, jest to Kevin, któremu można kibicować. 
P.S. I był 4T, a to że 3Lz i 3Lo - nie wyszły to ciiiiiiiii.
 
Później jest 9. Ross Miner (USA) - 186,62

10. Adrian Schultheiss (SWE) - 181,74
SP: 10
Scuba (Amon Tobin remix) by Bonobo
- oj jojojo - Adrian co z tymi skokami??? Prawidłowe z tendencją zniżkową.Bo 3A, 3Lz+3T - jeszcze OK, ale nidość, że tylko dwa obroty we F - to jeszcze słabe. No i jeszcze po tym skok do piruetu siadanego, nie był wymarzony.

 FS: 11
Muzyka: Romeo and Julieta by Raul di Blasio, Romeo and Juliet by D. Malikov, S. Prokofiev
 - tu zaskoczenie, co do wyboru muzyki. Raczej Adrian gustował w przerażających kawałkach, chociaż R i J można za tokowe uznać, bo w końcu oboje giną. Adrian też był upadłym Romeo, upadek o ile dobrze pamiętam, przy 3 Lz, pod koniec programu. Ale reszta prawidłowa z małymi mankamentami. Tylko, że lepiej by było gdyby skakał potrójne skoki, a nie podwójne :( I myślę, że takie planuje.

No i jeszcze zostali:
11. Jeremy Ten (CAN) - 176,48
12. Denis Ten (KAZ) - 171,68

A za tydzień zapraszam do Kanady!!!!!!!

piątek, 15 października 2010

Przed NHK...

Na początku będę się rozpisywać. Wiadomo, robię coś nowego to i entuzjazm większy.
Przez najbliższe dni będę przybliżać i odświeżać sylwetki łyżwiarek i łyżwiarzy, którzy wezmą udział w nadchodzącym GP.

Zaczynam od mężczyzn. Przyznam się, że nie znam niektórych zawodników, w szczególności japońskich. Ale po co mamy YouTube, jeśli nie po to by ich poznać :) Obejrzę kilka programów i od razu będę mieć wyrobioną opinię. Oczywiście, będzie uwarunkowana subiektywnym odczuciem, bo nie jestem profesjonalnym sędzią - nie da się ukryć, choćbym chciała - także zaczynam!!!

Kevin Van Der Perren (BEL)
- tego Pana pamiętam, miałam przyjemność widzieć do w Warszawie. Na początku uważałam, że ma potencjał, ale z biegiem czasu uważam, że to jest taka poza, według mnie nie naturalna, - w stylu  "ohh jestem zaskoczony, że wygrałem".  W swej karierze miał wzloty i upadki, trudno przewidzieć co z niego będzie...Na mistrzostwach Świata skoczył kombinację 4T-3T-3T... to jest sugestia, że może będzie z tego coś imponującego.




Jeremy Ten (CAN)
- tyle pamiętam, że jest nieprzeciętnie chudy. Nie było go na MŚ (mistrzostwach świata) ani na Olimpiadzie.

Jialiang Wu (JPN)
 - wydaje mi się, że po raz pierwszy słyszę to nazwisko.

Florent Amodio (FRA)
- francuz, który miesza w stawkach światowych i lokalnych. Taki trochę jeszcze nie opierzony, ale umiejętności od czasu do czasu pokazuje.

Daisuke Takahashi (JPN)
- to jest obecny mistrz świata, na Olimpiadzie zdobył brąz. Należny mieć go na uwadze, bo jeżeli jest jeszcze lepszy to dla innych jest już po zawodach. Ja nie jestem jego fanką.

Yuzuru Hanyu (JPN) - nie znam

Takahito Mura (JPN) - przyznaję się bez bicia, że też nie znam.

Denis Ten (KAZ)
- o nim napiszę, że trenuje go Tatiana Tarasova - a to jest guru wśród trenerów. Ma na swoim koncie mnóstwo medali, także tych najważniejszych.

Shawn Sawyer (CAN) new 
- wg ISU to nowość, ale można oglądać jego umiejętności w necie. Na Mistrzostwach Czterech Kontynentów (alternatywa dla Mistrzostw Europy) zajął 7 miejsce.

Adrian Schultheiss (SWE)
 - jest to idealny łyżwiarz, dla fanów filmów Tim'a Barton'a (czyli dla mnie) jego psychodeliczne programy, potrafią przyprawić o dreszcze. W końcu Halloween się zbliża.

Jeremy Abbott (USA)
 - dla niego przypadło miejsce 9 na Olipiadzie, świat obiegła informacja o jego niebotycznym rezultacie na krajowych zawodach. Niestety nie osiągną już tego rezultatu na międzynarodowych zawodach...ale najbardziej prestiżowe poczwórne skoki wykonuje. 

Ross Miner (USA) - niestety też nie mam jeszcze wyrobionego zdania.