czwartek, 15 stycznia 2026

Liderzy, grupa pościgowa i peleton – kolarski sprint par sportowych na Mistrzostwach Europy 2026

Gruziński duet, Anastasiia Metelkina i Luka Berulava, zaprezentował się fenomenalnie, potwierdzając swoje ogromne predyspozycje i determinację, by sięgnąć po najcenniejsze trofeum. Ich bezbłędny występ postawił w trudnej sytuacji startujących później obrońców tytułu.

Choć przed zawodami wydawało się, że Minerva Fabienne Hase i Nikita Volodin to pewni kandydaci do tytułu, program krótki pokazał, że muszą powalczyć o złoto. Niemcy pojechali solidnie, bez „wielkiej katastrofy”, ale ich lekka niedyspozycja sprawiły, że musieli uznać wyższość rywali.

Julia Szczecinina i Michał Woźniak z dorobkiem 56,93 pkt zamykają top 10.

Ucieczka medalistów – kto zachowa najwięcej sił na finiszu?

W Sheffield sytuacja po „pierwszym etapie” jest jasna: trzy pary zerwały się z peletonu i z dużą przewagą pędzą po medale. To ucieczka najwyższej klasy, w której nikt nie zamierza odpuszczać.

1. Anastasiia Metelkina / Luka Berulava (GEO) - 75,96 pkt

— program do utworu Bolero (Excerpt) w aranżacji Miloša Karadaglicia, rozpoczęli w nietuzinkowy sposób: od stania partnerki na rękach na lodzie, podczas gdy Luka kręcił nią, trzymając ją za stopy. Ich propozycja jest kolejną próbą, podejmowaną przez różnych zawodników, nowatorskiego i wyróżniającego się podejścia do „łyżwiarskiej" klasyki. Czy im się to udało? W zasadzie, jest to jakiś sposób odświeżenia XVIII wiecznego dzieła 😀

Wyróżnikiem gruzińskiej pary z pewnością są elementy pozaskokowe wykonywane na wysokim poziomie trudności – w tym potrójny twist i spirala śmierci na poziomie 4 – idące w parze ze świetną jakością.

Ich program w warstwie skokowej zwierał bezbłędne synchroniczne potrójne Salchowy i lekko zachwianego 3. wyrzucanego flipa, przy którym ostatecznie GOE zostało na plusie.

*Podziw budzi fakt, że mimo dotarcia do Sheffield dopiero we wtorek wieczorem i opuszczenia oficjalnych treningów, zaprezentowali taką formę. Opóźnienie wynikało z pracy biura wizowego (urlop noworoczny), które wydało dokumenty dopiero rankiem 13 stycznia.

2. Minerva Fabienne Hase / Nikita Volodin (GER) – 74,81 pkt

— „Piękni i niebezpieczni” – tak można w skrócie opisać ich romantyczno-ogniste tango El Abrazo.

Dzięki muzyce skomponowanej specjalnie pod ich styl, klasyczna pasja tanga zyskała nowoczesny wymiar. Niemiecki duet połączył na lodzie żar i temperament z typową dla siebie harmonią oraz nieskazitelną płynnością ruchu.

Mimo że błąd przy 3S sporo ich kosztował, Minerva błyskawicznie udowodniła swój mistrzowski profesjonalizm i chwilę później pięknie wylądowała potrójnego wyrzucanego rittbergera.

Para za większość elementów zdobyła 4 poziom trudności. Kluczowym słowem jest słowo "za większość" a nie "za wszystkie". Przy tak wyrównanym poziomie trzeci poziom trudności jaką uzyskali za kombinację piruetów w praktyce staje się bardziej kłopotliwy.

Niewykluczone, że mamy tu do czynienia z bardzo oszczędną taktyką. To w końcu sezon olimpijski. Być może Niemcy celowo dawkują energię tak, aby w Sheffield pokazać solidne minimum i dopiero na Igrzyskach pokazać na co ich stać.

3. Maria Pavlova / Alexei Sviatchenko (HUN) - 73,32 pkt PB

— W Earth Song - Michaela Jacksona Maria i Alexei prezentując wyważoną interpretację, która – mimo oszczędnej ekspresji (chociaż jak na nich to się sporo otworzyli) – przyniósł ogromną siłę przekazu: obaw, ale i nadziei.

Dzięki wysokim ocenom za jakość wykonania elementów technicznych (w tym 3T solo oraz 3FTh), Węgrzy nie tylko zajęli wysokie, trzecie miejsce, ale realnie włączyli się do walki o najwyższe stopnie podium, tracąc do liderów zaledwie niewielką notę (1,5 - 2,7 pkt).

Wynik 73.32 pkt jest ich nowym rekordem kariery.

Grupa pościgowa: Między peletonem a podium (miejsca 4— 6)

W strefie między 60. a 70. punktem uformowała się silna grupa pościgowa, która nie zagraża pozycji liderów, jednak toczy między sobą zaciętą rywalizację. Prowadzą ją Niemcy, 6. Annika Hocke i Robert Kunkel (GER/ 65,47 pkt), 5. Brytyjczycy Anastasia Vaipan-Law i Luke Digby (GBR/ 63,98 pkt/ SB) oraz 6. Szwajcarzy Oxana Vouillamoz i Tom Bouvart (SUI/ 62,78 pkt).

Dwie ostatnie pary wyraźnie zaznaczyły swoją obecność w europejskiej elicie, potwierdzając stały progres i coraz wyższą formę.

Łyżwiarski peleton (miejsca 7–10)

W środku stawki utworzył się solidny peleton ośmiu duetów z wynikami w przedziale 50–60 punktów. Tę grupę otwierają pary, które z pewnością liczyły na ucieczkę do przodu i znacznie wyższe lokaty:

7. Rebecca Ghilardi / Filippo Ambrosini (ITA) – 59,40 pkt i 8. Camille Kovalev / Pavel Kovalev (FRA) – 58,25 pkt.

Zupełnie inne nastroje panują u reprezentantów Islandii. 9. Julia Sylvia Gunnarsdottir i Manuel Piazza (ISL/ 57,45 pkt/ PB) wystartowali z pierwszym numerem startowym i niczym liderzy, którzy długo dyktowali tempo, "dojechali" na wysoką, 9. pozycję.

⭐ W tym peletonie, na 10. miejscu, jadą nasi reprezentanci Julia Szczecinina i Michał Woźniak (56,93 pkt). Mimo błędów — upadku Julii przy 3T i problemów przy 3STh — w programie do „Moderation” Florence + The Machine zachowali dynamikę i rockowy charakter, świetnie gospodarując taflą bez utraty prędkości.

Do siódmych Włochów Ghilardi / Ambrosini tracą 2,48 pkt — i dużo, i mało. Jeśli program dowolny pojadą na swoim poziomie, mogą liczyć na awans.

⛸ Program krótki Julii Szczecininy i Michała Woźniaka >>> youtube


Wyniki z Mistrzostw Europy 2026 >>> TUTAJ

Editorial use only: Logo Mistrzostw Europy 2026 źródło zdjęcia: strona ISU

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz