Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rachael Flatt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rachael Flatt. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 października 2011

Short Program na Skate Canada

Wiedziałam, że Elizaveta Tuktamisheva (RUS) jest dobra, ale żeby osiągnąć pierwsze miejsce, to już niesamowita sprawa. Trochę zdziwiła mnie jej reakcja, na widok punktów - 59,57. Jakby lekkie rozczarowanie, a przecież nawet Carolina Kostner (ITA) na Skate America zdobyła nico ponad 60. Sam program był wypełniony po brzegi i kombinacja 3Lz+3T, robi niesamowite wrażenie u tak młodej zawodniczki. Kolejny program, który zdobył uznanie sędziów to SP Amerykanki Ashley Wagner (54,50). Mnie podobał się styl tańca, gdzie Ashley wykazywała umiejętności baletowe w piruetach i elementach łączących, w każdym momencie widać było jak pracuje całą sylwetką. Na trzecim miejscu ulokowała się jej rodaczka Rachael Flatt (USA - 54,23) z minimalną stratą do Ashley. Skokowo miała taki sam zestaw co Ashley (3F+2T, 2A, 3Lz) wykonała go dobrze, chociaż dziwi mnie rozbieżność sędziów przy ocenie 3Lz - bo jedni ocenili go nawet na +2 a inni na -2, ale to już jest taki amerykański styl, że nie wiadomo co one tam skaczą ;) 



Na pewno rozczarowana jest Alena Leonova (RUS), bo jej program technicznie nie poszedł  tak jak był zaplanowany (1A). Na pewno liczyła na więcej. Ta zawodniczka znów zaskoczyła nas odgrywaniem postaci - tym razem z Piratów z Karaibów - widać, że takie programy jej bardzo odpowiadają. 
W parach sportowych nie pokonanymi są Tatiana Volosozhar / Maxim Trankov (RUS) - 70,42 - to jest niesamowite w jakim tempie wykonali swój program, jakby na przyspieszonych obrotach. Wszystkie elemeny ocenione i zaklasyfikowane na wysoki poziom, tylko potrójny Twist z wejścia lutzowego określony na poziom 2, to jest o poziom niżej niż mają zajmujący drugie miejsce Kanadyjczycy Meagan Duhamel / Eric Radford (CAN). Program równie żywiołowy i utrzymany w hiszpańskich klimatach, na szczęscie wykonany w takt muzyki bez przesadnego pośpiechu :). Trzeci są Narumi Takahashi / Mervin Tran (JPN) - chociaż tutaj już się zdarzyły błędy, istotniejsze niż u par na 1 i 2 miejscu. Przy potrójnm Toeloopie no i wyrzucanym 3S. Chciaż do Kanadyjczyków tracą jedynie 1,77 ptk. Program bardzo płynny, także i odbiór przyjemny Mnie jeszcze został w pamięci jeden klasyczny acz zabawny program drugiej pary rosyjskiej -  Lubov Iliushechkina / Nodari Maisuradze (RUS)- Figaro, Figaro, Figarooo!!!! Szczególnie ze względu na Lubov, która jest jak taka mała skacząca pchełka :)
WYNIKI PO SP



Panowie, mnie zaskoczyli ponieważ nie umieszczała pana Javier Fernandez (ESP)  na miejscu hmm nawet trzecim, a tu taka radość, że jak na razie jest pierwszy :D I chwał mu za 4T!!!!!!!!!! Widać, że Brian Orser robi swoje ;) a może to muzyka I love Paris. Ożywił publiczność, która z dużym entuzjazmem oklaskiwała jego występ i punkty 84,71 - Oby tak dalej :D 9 chociaż minimalnie wygrał z drugim zawodnikiem). Chyba drugi Daisuke Takahashi (JPN) i trzeci Patrick Chan (CAN) nieco się zdziwili, kto ich pokonał ;). Japończyk nie miał skoku z czterema obrotami, ale swój program wykonał na 95% ;), wysoko został nagrodzony za końcowe kroki i piruety. Program stonowany i przejmujący.  Natomiast Kanadyjczyk miał podpierany, ratowany 4T no i słabo, ze tylko 2A.


Denis Ten (KAZ) - w prawdzie jest dopiero piąty, ale poprawił swój rekord sezonu i uzyskał 71,40 (miał 67,38). Szkoda tego, upadku, nie upadku przy 3A, ale jakna razie forma idzie  wzwyż. Drugi zawodnik, zaraz po Skate America, czyli Kevin van der Perren (BEL) niestety obniżył poprzeczkę, jeśli wykona swój FP doskonale może mu się uda choć w części powtórzyć sukces sprzed tygodnia. Ok - był 2A, ale czemu 2 sędziom się aż tak nie podobał i dali -3 ???. Cały program bardzo energetyczny :)>
Pary taneczne:
Bez zaskoczenia numer jeden Tessa Virtue / Scott Moir (CAN)- co za klasa co za styl :) Bajeczny! Po prostu są zaprogramowani, żeby tańczyć na lodzie :) Punktowo ogromna przewaga nad drugim duetem z Kanady, czyli Kaitlyn Weaver / Andrew Poje (CAN) - oni tez nie są zaskoczeniem, patrząc na zeszły sezon. Można im było wróżyć niezłą karierę i jak na razie przepowiednie się sprawdzają. Na trzecim w końcu się pojawili Włosi Anna Cappellini / Luca Lanotte (ITA).Pod nieobecność Francuzów, to oni mogli wywalczyć wysoką lokatę dla Europy ;) i spełnili swe zadanie wyprzedzając pozostałych zawodników o blisko 10 ptk.
WYNIKI PO SD

niedziela, 20 lutego 2011

Historia lubi się powtarzać - 4CC

PANOWIE już od wczoraj mają wolne, podium zdobywają: na czele dwóch Japończyków i Amerykanin. Nie zawodny na 4CC okazał się Daisuke Takahashi - wygrywając dwa etapy konkurencji, (nie ustrzegając się jednak błędów, np nie udany 4T) oraz Yuzuru Hanyu, który zdobył srebro, chociaż jego programy wg punktów za poszczególne etapy są na miejscu trzecim. No, ale to wszystko przez słaby wystep Jeremy'ego Abbott'a (USA) i rewelacyjne przejechanego programu Takahiko Kozuka (JPN). W rezultacie Jeremy spadł na miejsce brązowe, a Takahiko awansował z 6 na 4. Nikt jednak nie ustrzegł się błędów, to i wyniki trochę losowe, bo mogłóby się inaczej rozłożyć, gdyby panowie zaprezentowali się na 100%. Ale poziom wysoki i ambitny no i w marcu szykuje się niezła batalia, jeśli panowie wykonają wszystko poprawnie.
 Dodać muszę, że czołowa czwórka pokusiła się na 4T - chociaż tylko Y. Hanayu - wykonał go poprawnie.

Panie zakończyły swoje zmagania, więc na świeżo wyniki przestawiają się tak. Na czele dwie japonki - dwie odrodzone Japonki, bo sezon nie zaczęły rewelacyjnie, ale na 4CC potrafiły odbudować formę.
1. Miki Ando - zarówno SP i FP został oceniony na miejsce pierwsze, ale jak nie ma się żadnych błędów to nie ma problemów w ocenie, podobnie jak numer 2. Mao Asada za swoje programy zajmowała bez sprzecznie miejsce drugie. Niestety jej popisowy 3A w SP- zlądowany na 2 nogi, no i kombinacja 3F+2Lo nieco nie pewnie wykonana, ale to szczególik- cała reszta bajeczna. Szkoda, że minimalnie słabsza techniczna jakość niektórych skoków FP, ale tylko w pierwszej części, później już było tylko lepiej.
Brąz należy do 4 po SP Mirai Nagasu (USA), która przeskoczyła swoją rodaczkę, Rachael Flatt. Te zawody po świetnym występie w USA Alissa Czisny nie zapisze do udanych bowiem tylko miejsce 5.
Tak czy owak Amerykanie powinni się cieszyć, że ich 3 rodaczki krążą wokół podium. Na mistrzostwach świata zagrażają im jedynie Japonki, (no i może Kanadyjki) bo Europejki nie prezentują bajecznych umiejętności - szkoda.

Dokładne wyniki i dalsze miejsca można sprawdzić na stronie ISU - klikając TU

Mnie pozostaje tylko zaproscić wszystkich zainteresowanych na MŚ już od 23. marca!!!

niedziela, 6 lutego 2011

Co się dzieje w USA?!

Kiedy Europa z zapartym tchem oglądała zmagania swoich zawodników, na drugim kontynencie rozegrały się krajowe mistrzostwa Stanów Zjednoczonych. Dlaczego ich wyniki są istotne?! Odpowiedź jest prosta - bo to oni będą wdzierać się na podium MŚ już w marcu, ponadto surowy regulamin mówi, że tylko najlepsi jadą na MŚ, a że USA ma w czym wybierać to i rywalizacja ostra.


Ryan Bradley

Przechodząc do konkretów, z impetem w głąb po rewelacyjnym SP (bo FP już oceniony na 4 miejsce) na pierwsze miejsce wdarł się Ryan Bradley - to musiała być wielka niepodziana i ogromny szok, po roku przerwy powrócił i zwyciężył - zdarzało się to pierwszy raz w jego karierze, bo w poprzednich sezonach, zajmował najbardziej nielubiane przez zawodników 4 miejsce. Na drugim miejscu uplasował się (mnie nie znany jeszcze Junior) Richard Dombush, a na trzecim  Ross Miner, który pojawił się na NHK zajmując dziewiątą lokatę. Niestety Jeremy Abbot -  musiał obejść się bez medalu, choć w poprzednich dwóch sezonach przywoził złoto.

Alissa Czisny




U pań zdobywczyni złotego medalu w finale GP, potwierdziła swoją formę (chociaż po samym SP była druga) i tak Alissa Czisny z pewnością będzie się liczyć w światowej czołówce. Zaraz za nią znajduje się Rachael Flatt, a następnie znana dobrze postać Mirai Nagasu.




Caitlin Yankowskas / John Coughlin
Pary Sportowe stoczyły bój o podium niemniej jednak Caitlin Yankowskas / John Coughlin - nie pozwoliła się zdetronizować ze swój 1 pozycji zarówno po SP jak i po FP. Chociaż na zawodach z cyklu GP zajmowali 3 i 4 miejsce. Natomiast na swój srebrny medal zapracowali Amanda Evora / Mark Ladwig, a brąz przypadł w udziale

Caydee Denney / Jeremy Barrett - chociaż po SP byli na miejscu 4-tym.


W parach tanecznych nikogo nie zdziwił rozkład pierwszych miejsc: Złoto dla Meryl Davis / Charlie White a srebro dla rodzeństwa: Maia Shibutani / Alex Shibutani. Brąz powędrował do

Madison Chock / Greg Zuerlein, którzy bronili zaciekle swojego trzeciego miejsca w dwóch etapach konkurencji.

Meryl Davis i Charlie White

 Patrząc na poprzednie wyniki z MŚ, Ameryka ma prawo wystawić dwóch panów, dwie panie, dwie pary sportowe oraz trzy pary taneczne.

poniedziałek, 15 listopada 2010

U Pań też powstały zawirowania, czyli Skate America dzień 3

Wygrana Kanako Murakami (JPN), jest pewnym zaskoczeniem i nie ukryję radością. To, że Rachael Flatt (USA) wskoczyła na podium to pogratulować, chociaż nie jestem jej wielbicielką. Szczęście w nieszczęściu dopisało Carolinie Kostner (ITA), która po tryumfie na SP, nie utrzymała się na 1 miejscu, ale na podium już tak. Bo to wszystko  przez rywalki, które z pełną solidarnością, psuły swoje skoki. Aż żal bierze patrząc na raport i tyle minusów. Szkoda, że w paniach nie ma większego ducha walki. A już takie zawody widziałam. Można rzec, że to jest GP i nie spotykają się w bezpośredniej rywalizacji najlepsze.

A parach tanecznych - Meryl Davis i Charlie White (USA) wygrali. Program wypełniony od pierwszej do ostatniej sekundy, arcy trudnymi elementami, ryzykowne podnoszenia, skomplikowane piruety, żywiołowe wręcz "huraganowe" Twizzle. Tylko ten upadek taki nie potrzebny, ale jest ryzyko jest zwycięstwo. Tango, namiętne i gorące, a nie przesadzone i patetyczne.
Charlie wydawał się w pewnych elementach, niezbyt pewny, ale do MŚ jest sporo czasu. Choć sądzę, że już w finale GP można pokusić się na stwierdzenie, że to będzie ich podium. Inni może i nie mieli upadków, ale programy takie słabe w porównaniu do Amerykanów.


Next Stop _ Zimna Rosja!!!

niedziela, 24 października 2010

GP Dzień 3: Ostanie zmagania NHK 2010

Dzisiaj Panowie zakończyli, swoje zawody, ale... o nich napiszę jutro. Bo w końcu Panie mają pierwszeństwo. 
Nim zacznę opisywać wybrane i najciekawszych programy Solistek, muszę zrobić mały wstęp, a mianowicie napisać nazwy skoków, ich hierarchię trudności oraz skróty, których będę używać. w późniejszych postach Oczywiście to nie moje skróty, ale ISU, choć trudno było by wymyślić prostsze. 

Zaczynam!!!
Skoki od najłatwiejszego (dla fachowców)

1. Toeloop - T
2. Salchow - S
3. Rittberger , często zwany jako Loop - oznaczanie Lo, ja wolałabym R.
4. Flip - F
5. Lutz - Lz
6. Axel - A

A teraz przechodzę już do Seniorek: 
1. Miejsce zdobyła Carolina Kostner (ITA) - 164,41

SP:
Muzyka: Galiacia Flamenko
1. Kombinacja 3T + 2T - wykonany pewnie
2. 2A - wykonany lepiej niż  przeciętnie
3. Skok do piruetu w pozycji wagi (czyli to jest ten Flaying Spin, rzeczywiście chodzi o skok, większość za wodniczek wykonywało skok do piruetu Siadanego) - wykonany z pełna gracją, zachwycający.
4. 3 Lo - sędziowie dopatrzyli się poważnych błędów w jakości wykonania i też uznali, że nie można dopuścić do wysokich ocen. Może przez to, że w momencie kręcenia się nie była w idealnym pionie, tylko lekko przechylona. A sędziowie wszystko widzą. 
5. Spirala z odchyleniem tułowia - ponad prawidłowe wykonie, niektórzy sędziowie uważali, że tylko poprawnie.
6. Sekwencja kroków po kole - zachwycająca, bogata, różnorodna i w klimacie muzyki. Technicznie wysoko oceniona.
7. Kombinacja spiral (zgodnie z wymogami w 3 pozycjach) - również została oceniona, na lepiej niż podstawowa jakość. 

Całość programu od strony technicznej nie była nadzwyczajnie wysoko oceniona, ale też  nie została zaklasyfikowana jako poprawna.
Co do choreografii ja byłam zadowolona widząc Carolinę w takiej dyspozycji. Udane elementy techniczne rzutowały na odbiór programu, sędziowie nie byli nadzwyczajnie hojni, ale i tak udało się jej wysunąć na 1 miejsce po SP.

FP:
Muzyka: L'Après-Midi d'un Faun by Claude Debussy

O Carolina Carolina.... skoki były ratowane, a zapowiadało się, że będzie wspaniale bowiem na początku 3T był wyśmienity, później poprawny 2A a zaraz po nim znów 2A, ale ledwo uratowany i od razu ujemne punkty się posypały jak z rękawa. I zaczęła się zła passa z 3S, kombinacja dwóch skoków 3Lo + 2T, ale Lo, coś z krawędzią nie tak i na koniec cieniutki 3S+ 2T. W programie nie było, żadnego Lz i F- ani SP ani w FP.
Na szczęście piruety, sekwencje i spirale - były uznane za poprawne, lub lepiej niż dobrze.
Choreografię wyceniono podobnie jak SP. Ja byłam pod wrażeniem, że potrafi się pomimo opresji tak zharmonizować z utworem. 
Po samym FP, była na miejscu 2. Ale liczy się suma ptk z SP i FP.

2. Racheal Flatt (USA) - 161,04

SP:
Muzyka:Summertime by George Gershwin,Oh, But on the Third Day (Happy Feet Blues) by Wynston Marsalis
Sam short program  - był 3 i takież to miejsce zajmowała po pierwszym dniu.
przyznam się, że nie jest ona moją ulubienicą. Nie podoba mi się jej interpretacja, brakuje w niej adekwatnych emocji i delikatności. No, ale sobie zbiera punkty na technice, 
1. kombinacja 3Lz + 2 Lo - niektórzy sędziowie dopatrzyli się błędu inni tak nie uważali.
2. 3F - znów podobna historia i rozbieżność w minusowych ocenach.
3. Piruet z odchyleniem tułowia - ciążki i meczący, sędziom przypadł do gustu.
4. Skok do piruetu w pozycji wagi, niby trudniejszy niż miała Carolina Kostner - ale źle wykonany
5. 2A - normalnie, bez zachwytu
6. Sekwencja kroków po prostej - hmmm chyba była, bo  musiała być
7. Na koniec kombinacja piruetów
 Całość SP w ogóle słabo wyceniona. Chociaż wyżej niż inne zawodniczki, ale u niej punktem odniesienia jest podium.Ja znów się przyznając nawet go nie śledziłam, bo mnie znużył. 

Tak samo jak FP:
Slaughter on Tenth Avenue by Richard Rodgers and Earl Wild
Technicznie była mocna, ale bez błędów się nie obyło. Kombinacja 2Lz+2T, słaba. niedbała, no ale był Lz, który pojawił się w obydwóch programach. Za interpretację,  artyzm, choreografię, wydźwięk artystyczny ,jak można się spodziewać, oceniłabym ją słabo, i tak też zrobili sędziowie. Jednak po FP była 1, pokonała wszystkich, ale techniką, albo próbą dobrej techniki, bo w swym programie miała przewagę wykorzystując Lz i F. Jednakże  przegrałaby z innymi za same komponenty programu. 
Żeby nie być tak całkowicie nie miłym, to powiem...eee...nic nie powiem.

3. Kanako Murakami (JPN) 150,16

SP:
Muzyka: Jumping Jack
Jej nie będę szczędziła komplementów. Niekwestionowany pupilek w tej stawce (mistrzyni świata juniorów). Bez pardonu, wkroczyła w dorosły świat łyżwiarski. Jej Jumping Jack porwał publikę, sędziów i ją samą. Świetnie się bawiła, zadowolona, roześmiana, show nie do powtórzenia. 
Co do techniki też nie pozostaje w tyle - wysokie ambicje.

1. Kombinacja 3T+3T - może nie na 5+, ale z pewnością, nie należała do nie udanych. 
2. Bez żadnych oporów skoczyła 3F- nie wydawało się, żeby martwiła się jakimś mankamentem, wszystko działo się zbyt szybko by się nad czymkolwiek rozdrabniać.
3. Piruet z odchyleniem tułowia - wykonany odznaczony.
4. 2A - bez żadnych ceregieli
5. Skok do piruetu siadanego - gwałtowny w rytmie muzyki
6. Sekwencja kroków po prostej nafaszerowana, napełniona speedem.
7 I na koniec kombinacja piruetów
Koniec! Dziękuję! i zapraszam na 2 miejsce po SP.

FP:
The Mask of Zorro (soundtrack) by James Horner
Szkoda ogromna szkoda, że Zorro nie wyszedł. Na początku 3T+3T piękne, ale później odcięto jej skrzydła i skoki się popsuły. Był 3Lz, 3F, znów 3F+ no i miał być zaraz następny skok, ale wyparował i jeszcze trójkombinacja, ale tak poplątana, że się pogubiłam w niej. Ale jak się upada to  nie ma co zbierać., ambitne skoki, ale nie udane, to już nic nie pomogło. Znów uratowała się, spiralami, krokami i piruetami. Choć program zawiódł, to w komponentach przeskoczyła Racheal Flatt nie dużo, ale zawsze może czuć satysfakcję. Po samym FP była 5. Ku jej zadowoleniu po SP miała tyle punktów, że mogłaby śmiało liczyć na wygraną. Wczoraj zdobyła 3 miejsce i gratulacje jej za to. 
Żeby nie przedłużać i zanudzać, pozostałe miejsca skrócie, czemu takie są a nie inne. 

Wyżej skupiłam się tylko na elementach technicznych - głównie na ilości i trudności, skoków  - żeby zrozumieć zachowanie sędziów, to jeszcze dłuuuuuuuuga droga. Ze względu na poziomy trudności pozostałych elementów ich bazowe oceny oraz nie mniej ważne komponenty, przyznawane są punkty duże, małe, ważne, kosmate i łaciate... a czasem kontrowersyjne... ale to wszystko w lekcjach łyżwiarstwa i w swoim czasie. Myślę, że do Mistrzostw Europy zdążę wszystko zanotować. Wtedy i interpretacja będzie dokładniejsza.

Reszta Pań:
4. Kiira Korpi (FIN) - 148,44
SP:
Muzyka: Somewhere Over the Rainbow (from "The Wizard of Oz") by Harold Arlen
Jak usłyszałam, do tej słodkiej buzi, przesłodzony utwór, od taki połączenie było u mnie in minus. Następnie na wstępie nie udane skoki 2T+3T, 3Lo, tylko 2A była jaki miał być. Ładne tylko kombinacje piruetów. I niechęć sędziów. Po SP była 5-ta.

FP:
Evita by Andrew Lloyd Webber
Don't cry for me Argentina... bo skokami cię nie uratuję, ale próbowała Lz i to się ceni ten pojedynczy F, popsuł wizerunek W swej choreografii próbowała wszystkich skoków Program miał wzloty i upadki (nie dosłownie). Jakość pozostałych elementów w granicach prawidłowości z lekka tendencją ku górze (w FP - 4ta) . Kiira miała swoje lepsze sezony, no ciekawe czy do nich się jeszcze odniesie. Byłaby szkoda, gdyby nie pokazała czegoś dojrzałego, czekam na to. Bo na razie podkład ma bardzo dziecinny.

5. Ashley Wagner (USA) - 143, 78

Po SP - 4 Po FP - 6. 
Once Upon A Time in America (soundtrack) by E. Morricone - SP - porwał mnie, na prawdę aż byłam zaskoczona, że mi się tak spodobał. Tylko znów skoki do poprawki i Lz był, ale ze złej krawędzi - to takie oszustewko. Na programie umiała się maskować, że wszystko jest pięknie.
FP: Malaguena by Ernesto Lecuona - tu poprawnie z tendencją zniżkowa. 

6. Elene Gedevanishvili (GEO) - 141,52

SP:
Cell Block Tango (from "Chicago" soundtrack) - nie trzeba być ekspertem, żeby widzieć te błędy. zamiast 2a - obowiązkowy był 1A. Nawet sekwencja kroków zawiodła oczekiwania.
FP:
 Całe szczęście, że jej doświadczenie zaprocentowało w FP: Cała gama A, T, Lz i 3S. Nowa odrodzona, jakby nie było tego niepowodzenia. I za sam FP: miała miejsce 3.
Phantom of the Opera by Andrew Lloyd Webber - coś musi mieć ten Upiór w sobie, że tak dodaje skrzydeł.

7. Caroline Zhang (USA) 133,86
8. Mao Asada (JPN) 133,40 - to jest szok i łzy. Srebrna medalistka z Olimpiady. Nic nie skoczyła. No może przesadziłam z tym nic, ale nie skoczyła nic tak jak chciała. 
9. Victoria Hegesson SWE - 130,11
10. Lena Marrocco (FRA) 122.03
12. Jenna Maccorkell (GBR) 121,52
12. Diane Szmiett (CAN) 88,33 - za calość?!?!?!



Krótka wzmianka o miejscach w:
Pary Sportowe
Klasyfikacja końcowa:
1. Niezawodnie Quing Pang / Jian Tong (CHN) - profesjonalnie, ale nie bez błędnie bo 3T zawodzi i sekwencja Axli. Liebestraum by Franz Liszt - trudny klasyczny utwór.
2. Vera Bazarova / Yuri Larinov (RUS) - też sekwencja skoków do poprawy. Ale choreografia mi się niezwykle podobała, chociaż porwali się z trudny utwór bo w końcu największy mistrz do niego tańczył
The Man in the Iron Mask (soundtrack) by Nick Glennie-Smith.3. Narumi Takahaski / Mervin Tran (JPN) - FP na 4 miejsce, dwa upadki, nieudane skoki.
Muzyka: El Dia Que Me Quieras by Raul di Blasio
I resztę miejsc: 4. Catlin Yankowskas / John Coughlin (USA)
5. Caydee Denney / Jeremy Barrett (USA)
6. Mylene Brodeur / John Mattatll (CAN)
7. Maylin Hausch / Daniel Wende (GER)
8. Yue Zhang . Lei Wang (CHN)



Rezultaty do przewidzenia - jak dla mnie - jak wyjaśnię, a postach co się kryje w Parach Sporotwych, wdam się w większa analizę.












niedziela, 17 października 2010

All the single Ladies...

Byli panowie to teraz Panie i od razu na pierwszym miejscu zawodniczka, której nie widziałam, albo nie pamiętam. Natomiast następna rozwija swoją karierę.

Diane Szmiett (CAN)

Kiira Korpi (FIN)
- na Olimpiadzie zajęła 11 miejsce, zapewne liczyła na więcej. W interpretacji możliwe, że nie zawiodła, ale w skokach... chyba nie tak miało to wyglądać.

Lena Marrocco (FRA)
- kolejna zawodniczka z serii nowości sezonu?!

Elene Gedevanishvili (GEO)
- Elene - to nie nowość, zaczęła wcześnie z ogromnym sukcesem, później przyszły lata chude, ale już na ostatnich zawodach ME (mistrzostwa Europy) zdobyła medal. Później nie udany występ w programie dowolnym na Olimpiadzie z 9 miejsca spadła na 14. Na MŚ znów nie poszło jej tak jak planowała, a szkoda. Wielka szkoda!


Jenna Mccorkel (GBR)
- żona Kevina van Der Perren'a.

Carolina Kostner (ITA)
- to jest postać, o której można było by pisać w nieskończoność. Ogromna tajemnica, co umie a czego nie... jakoś na zawodach nie chce się tym pochwalić. A przecież nie raz zdradziła nam, że może wygrywać, zdobywając nawet złota na ME. Jedno jest constant - charakterystyczny ruch rękę a czoło po zakończeniu występu.

Mao Asada (JPN)
- pretendentka do złota. Chyba to wystarczy by rozbudzić wyobraźnię o jej umiejętnościach.

Kanako Murakami (JPN)
- ??? nie pamiętam o co z nią chodzi.

Viktoria Helgesson (SWE)
- nie zachwyciła mnie.

Rachel Flatt (USA)
- trenerzy w nią wierzą, mnie nie porywa.

Ashley Wagner (USA)
-  trochę nudna,

Carolina Zhang (USA)
- jeśli chodzi o amerykańskie łyżwiarki na NHK to na niej będę skupiać swą uwagę.