Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mirai Nagasu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mirai Nagasu. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 lutego 2018

IO 2018: Słowo wstępu...

Po zakończonej rywalizacji drużynowej pora na indywidualne zmagania. Na początek do walki o olimpijskie medale staną pary sportowe (14-15.02), później soliści (16-17.02), po nich po dniu przerwy pary taneczne (19-20.02), a na końcu solistki (21 i 23.02).


środa, 20 września 2017

Techniczny aspekt łyżwiarstwa w serii challengera - USA

część 2


U.S. International Figure Skating Classic
14/09/2017 - 16/09/2017

Na zawodach w Stanach Zjednoczonych nie mogło zabraknąć silnej krajowej reprezentacji. M.in. na tafli pojawili się Karen Chen, Nathan Chen, Madison Hubbell / Zachary Donohue, Alexa Scimeca Knierim / Chris Knierim czy Mirai Nagasu ze swoim 3 Axlem.

wtorek, 21 lutego 2017

Solistki Czterech Kontynentów 2017

A to ci niespodzianka! Najlepszą solistką pozostałych 4 kontynentów została debiutująca na międzynarodowej arenie seniorów, Mai Mihara z Japonii.

źródło: isu.org
Podium solistek:
1. Mai Mihara (JPN) 
2. Gabrielle Daleman (CAN)
3. Mirai Nagasu (USA)

piątek, 7 października 2016

Październikowe challengery: Autumn Classic International 2016

W tym samym czasie co zawody challengera na Słowacji odbyły się należące do tego samego cyklu zmagania Autumn Classic International.


Nie ma co ukrywać, że cały łyżwiarski świat był ciekawy w jakiej formie są powracający do rywalizacji Tessa Virtue i Scott Moir oraz czym zaimponuje rekordzista Yuzuru Hanyu.

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

MŚ 2016: podsumowanie startów solistek

 Całkiem nowe podium solistek
źródło: http://static.isu.org

Na podium uplasowały się Evgenia Medvedieva (złoto)  i Anna Pogorilaya (brąz), zmywając "hańbę" braku medali dla Rosjan w pozostałych konkurencjach. 

Bohaterką gospodarzy została Ashley Wagner (srebro), która w końcu wywiązała się z zadania i stanęła na podium mistrzostw świata.


wtorek, 23 lutego 2016

4CC 2016: solistki

Dwie Japonki i Amerykanka na podium solistek Mistrzostw 4 Kontynentów 2016


PODIUM SOLISTEK
Satako Miyahara (JPN / 214.91)
Mirai Nagasu (USA / 193.86)
Rika Hongo (JPN / 181.78)


czwartek, 12 listopada 2015

Październikowe ISU Challenger Series, część 3

Oprócz cyklu Grand Prix w październiku nadal toczyły się zawody typu Challenger Series. 


Na 4th Denkova-Staviski Cup w Bułgarii  złoto zdobyli Misha GE (UZB), Isabelle OLSSON (SWE) oraz para taneczna Alisa AGAFONOVA / Alper UCAR. 

Na IceChallenge w Austrii na najwyższym stopniu podium stanęli
 Artur DMITRIEV (RUS), Mirai NAGASU (USA), duet taneczny Danielle THOMAS / Daniel EATON (USA) oraz sportowy Alexa SCIMECA / Chris KNIERIM (USA).


niedziela, 12 maja 2013

IO solistki: Christina Gao / Agnes Zawadzki (USA)


CHRISTINA GAO

Data urodzenia: 07.03.1994
Miejsce urodzenia: Cincinnati, OH, USA

Wzrost: 165 cm
Trenerzy: Mark Mitchell, Peter Johansson

Od sezonu 2009/2010 zajmuje piąte miejsca na Krajowych Zawodach.
Rekord sezonu 2012/2013: 176.28
Rekord życia: 176.28 (4CC 2013)

VS.


AGNES ZAWADZKI

Data urodzenia: 31.07.1994
Miejsce urodzenia: Chicago, IL, USA
Wzrost: 170 cm
Trenerzy: Christy Krall, David Santee

Dwukrotna brązowa medalistka Mistrzostw Stanów Zjednoczonych (2012, 2013)
Złota medalistka Zawodów Krajowych w konkurencji Juniorek (2010)
Rekord sezonu 2012/2013: 166.61
Rekord życia: 166.61 (Cup of Russia 2012)


W rankingach ISU to Christina Gao wyprzedza Agnes Zawadzki. W bezpośredniej rywalizacji na Krajowych Zawodach w USA sytuacja wygląda inaczej. Zaraz za Ashley Wagner i Gracie Gold na miejscu trzecim znajduje się  Agnes Zawadzki,  na czwartym Courtney Hicks, a Christina jest dopiero piąta.
Wszystkie panie startowały na zawodach punktowanych przez ISU, ale to Christina weszła do Finału Grand Prix. Choć wystąpiła w zastępstwie kontuzjowanej Rosjanki. Mimo to siódme miejsce w cyklu Grand Prix pozwoliło jej na taką promocję.

wtorek, 6 grudnia 2011

Panie w finale

Najwcześniej to właśnie Panie wiedziały, która z nich pojedzie na zawody. A to z prostego powodu, w Rosji jako pierwsze zakończyły zmagania i już po występie ostatniej zawodniczki wszystko było wiadomo. 

Podium TEB
Nie wątpliwie zwyciężczyni dwóch zawodów (w Kanadzie i Francji) Elizaveta Tuktamisheva (RUS) zamierza podbić świat łyżwiarski. Zaraz za nią Mao Asada (JPN) będzie chciała odzyskać tron oraz Carolina Kostner (ITA) wielokrotna zwyciężczyni ME, nie wycofa się łatwo z rywalizacji. 
Podium NHK
Na pewno Akiko Suzuki (JPN) będzie chciała udowodnić, że na stałe zagości w światowej czołówce a jej wysokie lokaty nie są przypadkowe. Ponad to mamy też, Alissę Czisny (USA) która nie będzie przyglądać, się z boku  całej rywalizacji, tylko z amerykańskim zawzięciem będzie chciała pokazać, że najlepsi  są  tylko z USA. Nie wolno zapominać, że to jest zwyciężczyni zeszłorocznego finału GP, a taki tytuł zobowiązuje. Na ostatnim miejscu zakwalifikowała się Alena Leonova (RUS), zawodniczka chwiejna w swych programach, ale mam nadzieję, że na finał potrafi zapanować nad wszelką tremą i namieszać w stawce. 

Gdyby jednak, któreś z zawodniczek nie miały "ochoty" pojawić się na tafli, to na ich miejsce czekają: Adelina Sotnikova (RUS), Mirai Nagasu (USA), czy Ashley Wagner (USA)


Choć to blog o łyżwiarstwie, nie da się pominąć faktu, że dziś MIKOŁAJKI. Mam nadzieje, że pod poduszkami znalazł się program zawodów w łyżwiarstwie, a ze swej strony zachęcam Mikołajów do prezentów ze sporą dawką łyżwiarstwa w postaci książki, : :)
"Wszystkie drogi prowadzą do Julki" 

sobota, 5 listopada 2011

Zakończenie Cup of China

 Przechodząc do konkretów!!!
Dance:
Ekaterina Bobrova / Dmitri Soloviev (RUS) zwyciężyli Cup Of China - ich dramatyczny występ z opery Faust, jest wielce obiecujący na przyszłe zawody. Ekaterina nie wątpliwie sprawdza się w roli, czarownicy w pozytywnym znaczeniu OCZYWIŚCIE. Maia Shibutani / Alex Shibutani (USA) pozostali na drugim miejscy, program wykonany z większą swobodą niż SD. Na trzecie miejsce wskoczyli, coraz lepsi w swych programach Pernelle Carron / Lloyd Jones (FRA), trochę też za sprawą katastrofy jaka przydarzyła się Penny Coomes / Nicholas Buckland (GBR). Gdy podczas ostatniego podnoszenie obydwoje upadli, na szczęście dokończyli swój program i w całości zjechali z tafli. 


Carolina Kostner
Panie nie zmieniły swoich pozycji - Carolina Kostner (ITA) zwyciężyła swoją propozycją interpretacji Mozarta. Piękny taniec przysłonił, pewne mankamenty skokowe ;). Carolina może już się cieszyć, bo myślę, że ma zapewniony awans do Finału Grand Prix - BRAWO!!!! 
Mirai Nagasu (USA) jako Spartakus, próbowała swych sił w mocnych akcentach technicznych. A to za sprawą trójkombinacji kombinacji z 3Lz (jednak krawędź się zmieniła ;) , czy wielu elementów skokowych wykonywanych pod koniec programu, a w zasadzie w drugiej części. Adelina Sotnikova (RUS) pokazała się o dużo lepiej interpretacyjnie w Liebestraum - F. Liszta niż w Bolera (SP). Jednak skoki zawodziły, w zasadzie ich jakość wykonania. Ale sezon dopiero się zaczyna :) a ona jż stała na podium Seniorskich GP ;) zdobywając ponad 106 ptk za FP.

Panowie się tak pozmieniali, że jestem w szoku. Na pierwsze miejsce wskoczył Jeremy Abbott (USA) - jego propozycja FP bardzo przypadła mi do gustu, ze względu na płynność wykonania. Elementy skokowe były tak wpasowane do całości, że chciało by się życzyć innym zawodnikom takiego kunsztu. Aha upadek przy 4T - nie był mu na rękę :(. Na drugim miejscu zadomowił się Nobunari Oda (JPN) ze swymi dość rozpaczliwymi skokami. Ba nawet pokonał w samym FP zwycięzcę zawodów Jeremego Abbotta - o maleńkie ułameczki, ale zawsze ;). Na trzecim, pewnego rodzaju niespodzianka, a to za sprawą zawodnika z Chin - Nan Song - wypadł nieźle, ze swoją kombinacją 4T+3T. Program bez tremy, taki trochę czaruś, bo publika była zachwycona - no i trzeba wskazać na jego ogromny sukces, że to jego FP wygrał wczorajsze zmagania ;).
Nie wiem co się stało z Yuzuru Hanyu (JPN), po groźnie wyglądającym upadku, nie mógł się pozbierać i reszta programu wypadła fatalnie - a co za tym idzie strata podium. Tak samo prowadzący po pierwszej części Artur Gachinski (RUS) po nie udanym 4T stracił zapał i reszta też wypadł blado. Niemniej jednak jego piąta pozycja dziwi, bo tak czy owak jakoś lepiej się prezentował niż na 5 miejsce :( 

W parach sportowych bez zmian wygrali swym klasycznym programem Yuko Kavaguti / Alexander Smirnov (RUS) -błędy się wkradły w sekwencję 3T+2T ale całość robi przyjemne wrażenie :).
Y.Kavaguti/A.Smirnov
Na drugie miejsce udało się awansować gospodarzom Dan Zhang / Hao Zhang (CHN) - wrażenie było znacznie lepsze niż po SP, bowiem ten program był dostojniejszy w wykonaniu i dopracowaniu ruchów. Na trzecie spadli natomiast Kanadyjczycy
Kirsten Moore-Towers / Dylan Moscovitch (CAN) - niby wszystko fajnie, ale odbiór dla mnie słaby. Interpretacja muzyki Henryk V by Patrick Doyle - nie zachwyciła mnie. NIemogłam tego ogarnąć, bo ani nie przejmująca interpretacja, ani groźna, ani dynamiczna, ani waleczna, ani sentymentalna - jedynie blada :P Także czekam na emocje :D

niedziela, 20 lutego 2011

Historia lubi się powtarzać - 4CC

PANOWIE już od wczoraj mają wolne, podium zdobywają: na czele dwóch Japończyków i Amerykanin. Nie zawodny na 4CC okazał się Daisuke Takahashi - wygrywając dwa etapy konkurencji, (nie ustrzegając się jednak błędów, np nie udany 4T) oraz Yuzuru Hanyu, który zdobył srebro, chociaż jego programy wg punktów za poszczególne etapy są na miejscu trzecim. No, ale to wszystko przez słaby wystep Jeremy'ego Abbott'a (USA) i rewelacyjne przejechanego programu Takahiko Kozuka (JPN). W rezultacie Jeremy spadł na miejsce brązowe, a Takahiko awansował z 6 na 4. Nikt jednak nie ustrzegł się błędów, to i wyniki trochę losowe, bo mogłóby się inaczej rozłożyć, gdyby panowie zaprezentowali się na 100%. Ale poziom wysoki i ambitny no i w marcu szykuje się niezła batalia, jeśli panowie wykonają wszystko poprawnie.
 Dodać muszę, że czołowa czwórka pokusiła się na 4T - chociaż tylko Y. Hanayu - wykonał go poprawnie.

Panie zakończyły swoje zmagania, więc na świeżo wyniki przestawiają się tak. Na czele dwie japonki - dwie odrodzone Japonki, bo sezon nie zaczęły rewelacyjnie, ale na 4CC potrafiły odbudować formę.
1. Miki Ando - zarówno SP i FP został oceniony na miejsce pierwsze, ale jak nie ma się żadnych błędów to nie ma problemów w ocenie, podobnie jak numer 2. Mao Asada za swoje programy zajmowała bez sprzecznie miejsce drugie. Niestety jej popisowy 3A w SP- zlądowany na 2 nogi, no i kombinacja 3F+2Lo nieco nie pewnie wykonana, ale to szczególik- cała reszta bajeczna. Szkoda, że minimalnie słabsza techniczna jakość niektórych skoków FP, ale tylko w pierwszej części, później już było tylko lepiej.
Brąz należy do 4 po SP Mirai Nagasu (USA), która przeskoczyła swoją rodaczkę, Rachael Flatt. Te zawody po świetnym występie w USA Alissa Czisny nie zapisze do udanych bowiem tylko miejsce 5.
Tak czy owak Amerykanie powinni się cieszyć, że ich 3 rodaczki krążą wokół podium. Na mistrzostwach świata zagrażają im jedynie Japonki, (no i może Kanadyjki) bo Europejki nie prezentują bajecznych umiejętności - szkoda.

Dokładne wyniki i dalsze miejsca można sprawdzić na stronie ISU - klikając TU

Mnie pozostaje tylko zaproscić wszystkich zainteresowanych na MŚ już od 23. marca!!!

sobota, 6 listopada 2010

Nowości z tafli w Chinach - czyli GP dzień 2

Pary Taneczne utrzymały wczorajszych zwycięzców na szczycie - i o czym to świadczy? O tym, że w sezon 2010/2011 wchodzą z nową, świeżą energią i pragną zawładnąć czołówką. Nathalie Pechalat i Fabian Bourzat z Francji - program zabawny, romantyczny, wzruszający, ujmujący, różnorodny, bogaty a zarazem profesjonalny. Punktami mogą porównywać się ze srebrnymi medalistami z Olimpiady M. Davis & Ch. White, którzy w Japoni zdobyli ponad 165ptk. Francuzi mają 159.95 :)



Druga teoretycznie słabsza grupa Pań, była dużo słabsza, niż można było przypuszczać... panie jak na komendę włączały do swego programu upadki... rekordzistka miała ich aż 3 - Min - Jeong Kwak (KOR)

1. Miki Ando (JPN) - zawzięta jak zawsze. Bez upadku. Punktacją zmiażdżyła niżej od niej punktowane rywalki i awansowała, bez kompromisów na miejsce 1 !!!!! Skoki, piruety, spirale etc - ambitne i wykonane ponad zwykłe treningowe możliwości.

2. Akiko Susuki (JPN) - jak na drugie miejsce, to jakość elementów mogłaby być lepsza. Tyle mam o niej do powiedzenia ;).

3. Alena Leonova (RUS)  - czarowniczka jedna!!! -  świetna gra aktorska, charyzma aż od niej przez ekran się  biła, technika pod koniec zawodziła, ale upadek może zdarzyć się każdej wiedźmie. Ważne by się otrzepać i do przodu. I tym programem zaskarbiła sobie awans aż na podium.

4. Mirai Nagasu (USA) - co to się stało? Spadła z podium, wczoraj na szczycie, a dziś takie niemiłe miejsce. No, ale upadek, brak 2A, niby 3F, ale tak naprawdę zabrakło pełnych obrotów. Technika posypała się w dół, ale wysoko bo rywalki miały niżej punktowane skoki i resztę elementów i jeszcze doszła zła jakość.

5. Bingwa Geng (CHN) - dziś nie najlepiej, ale i tak 5 miejsce, przy braku wybitnych osiągnięć w przeszłości i przy mocnej rywalizacji, w czołówce. Mocnej przynajmniej ze względu na nazwiska. 
I ten nieszczęsny upadek przy przecudnych dźwiękach Red Violin performed by Ikuko Kawai - nie pasuje w żadnym wypadku. Chociaż skoki ambitne 3F, sekwencja podwójnych Axlów. bardziej zadowolona ze swoich punktów niż Alena - to jest paradoks.

Panowie - tylko zwycięzca się liczy. Bo Takahiko Kozuka (JPN) dostał nieprzyzwoicie wysoką ocenę ponad 156,11. Tam ten 4T- taki nieporadny, Ale chyba P. Chan za swój niewypał dostał tylko więcej.

A Brian Joubert (FRA), wczoraj średnio jak na niego, a dziś.... to nie to w zupełności - tyko 4 miejsce. Chociaż, Fabio Bianchetti, główny sędzia, lubi ukarać go za pewne rzeczy, jak było na MŚ, gdy odjął mu punkt za muzykę, bo się dosłuchała wokalu. Widocznie pan F. ma nadzwyczajny słuch wybiórczy. Prawdą jest tak, że lądowania muszą być lepsiejsze:) 

Nie obyło się również bez ofiar - Sergiei Voronov (RUS) tak skoczył 4T- że aż musiał zrezygnować z dalszej jazdy. Wielka szkoda, stracić takiego zawodnika. Ale co zrobić, człowiek jest tylko człowiekiem i to nawet niezniszczalnym Rosjanom się przydarza.

To jeszcze na deser Pary Sportowe, a tu wygrali ci co mieli wygrać -  czyli nie ocenieni Qing Pang i Jian Tong (CHN) druga parą na podium też są Chińczycy. Reasumując żadnych niespodzianek, przetasowań,  czy zaskoczenia nie było. Sobota łyżwiarska zakończyła się spokojnie.

To teraz tylko wziąć głęboki oddech i czekać na USA.

piątek, 5 listopada 2010

Zwycięzcy i Bohaterowie, czyli GP w Chinach dzień 1

Dlaczego taki tytuł, bo nie zawsze zwycięzca, jest najlepszy. Paradoks! Niekiedy bohaterem zostaje ten co miał najgorzej oceniony program, ale wykonany z serca dla swego wewnętrznej uciechy.

Pary Taneczne

Nathalie Pechalat i Fabian Bourzat (FRA) bohaterowie i numer 1 w jednym 
Pieknie, zmysłowo, harmonicznie, namiętnie, dostojnie...to nic, że Twizzle nie na najwyższy poziom. Wszystko utrzymane gładko i przyjemnie bez zbędnej przesady.
A to wszystko przy dźwiękach: Walca

Panie

Mirai Nagasu (USA)
W tamtym roku, pokazała, że może dużo zdziałać i zamieszać w czołówce. W tym roku, swym tajemniczym i mrożącym krew w żyłach spektaklu, może zawalczyć o podium. Dziś w tej stawce jest numerem 1. Piękna prezentacja, nie łatwych dźwięków.

Bingwa Geng (CHN)
Okazała się zdolna technicznie, prześliczne piruety, delikatna, smukła sylwetka. Mam nadzieję, że jeszcze o niej usłyszymy.

Panowie

Takahiko Kozuka (JPN) number 1
 No i co ja mam z tym fantem zrobić. Jak mnie ten program znudził. Nawet technika, gdzieś w tej nudzie się nie odbiła korzystnie, sędziowie ją wysoko ocenili, to i może była dobra.

Brian Joubert (FRA)
Ulubieniec publiczności, anty faworyt sędziów....4T-3T dla mnie czyściutko i zachwycająco. A dla sędziów? Jest drugi po swoim Shorcie na pierwszy rzut oka, za mało iskry, i jeden widoczny błąd przy 3A. No, ale jak przystało na bohatera dostał najwięcej...maskotek.

Pary Sportowe

Qing Pang i Jian Tong (CHN)

Ich pozycja nie dziwi. Chociaż na początku sezonu mieli lepszą punktację, teraz jakieś 7 ptk mniej. To dużo!!!! Czyli coś się tam dzieje. Skoki solo, nie udane, podparte, to jednak dziwi. Ale prezencja i kostiumy w srebrnej szarości, przepiękne.

Lubov Iliushechkina i Nodari Maisuradze (RUS)

Spadli, spadli. Tydzień temu nie podważalne zwycięztwo, dziś tylko 4 pozycja. Chociaż dziwią, że na 2 jest jakaś para chińska z 2 upadkami. Rosjanom policzyli jeden punkt ujemny, nie wiem za co, może za wokal.