Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amelie Lacoste. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amelie Lacoste. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 października 2013

Skate Canada 2013 - Solistki

Skate Canada 2013


Końcowe wyniki pań:
Julia Lipnitskaia (RUS) - 198.23
Akiko Suzuki (JPN) - 193.75
Gracie Gold (USA) - 186.65
Christina Gao (USA) -  173.69
Amelie Lacoste (CAN) -  163.11
Courtney Hicks (USA) -162.00
Natalia Popova  (UKR) - 145.88
Veronik Mallet (CAN) - 138.13


poniedziałek, 20 maja 2013

IO solistki: Amelie Lacoste (CAN)

Data urodzenia: 17.12.1988
Miejsce urodzenia: Montreal, Kanada
Wzrost: 155 cm
Trenerzy: Nathalie Martin, Sylvie Fullum, Denis Beaudin

Mistrzyni Kanady 2012
Rekord sezonu 2012/2013: 155.08
Rekord życia: 157.26 (SC 2010)

sobota, 4 lutego 2012

CAN : USA

Gdy na starym kontynencie odbywały się Mistrzostwa Europy. Po drugiej stornie zaciekłą rywalizację toczyła Kanada oraz Stany Zjednoczone na swoich własnych zawodach. 


Już w dniach 16-22 stycznia Kanada wyłoniła swoich najlepszych łyżwiarzy. 


Szczegółowe wyniki są TUTAJ. Ja nie będę trzymać dłużej w niepewności, bo to jest oczywiste, że konkurencję par tanecznych wygrali: Tessa Virtue / Scott Moir zdobywając 180,02 pkt. Na drugim miejscu są równie znani Kaitlyn Weaver / Andrew Poje z notą 174.53. A trzecie miejsce należy do Piper Gilles / Paul Poirier a ich nota to 163,54. Czyli bez niespodzianek. Są to ich wewnętrzne zawody, więc mogą sobie przyznawać punktów ile chcą. I nie budzi to żadnych kontrowersji.WYNIKI PAR TANECZNYCH

Jednak gdy się widzi wynik zwycięzcy - wśród solistów - 302,14 to przynajmniej ja zaczynam się głęboko zastanawiać, czy Patrick Chan (bo o nim mowa) wykonywał kombinacje czterech skoków, czy może pięciokrotne Toeloopy (a może lepiej)?! Szybko okazuje się, że nie! Jest to tylko jego naturalny dar, taki że w SP mógł wyskakać 4T+3T, 3Lz, 3A,  pozostałe elementy wykonał na poziomie 4, a komponenty tak zachwyciły, że sędziowie przyznali noty między 9.50 a 10.00. Takiż to uzdolniony młody człowiek. Wręcz Chuck Norris na lodzie. Aż boję się spojrzeć na FP, bo tam może jest jeszcze lepiej. Tak szybko streszczając  raport - cóż dużo pisać, jest podobnie jak w SP. Ehhh nie będę zawstydzać pozostałych zawodników i napisze ich małą czcionką: Kevin Reynolds jest drugi (239,44) a trzeci Jeremy Ten (207.50). Reszcztę można spawdzić TUTAJ.

Wśród pań, niestety nie mamy aż takich perełek jak u panów. Bowiem zwyciężczyni Amelia Lacoste zdobyła 159,51 pkt. i jest to wynik spotykany wśród wielu zawodniczek. Cynthia Phaneuf zajęła miejsce drugie (157.94) a Kaetlyn Osmond trzecie (155.47).WYNIKI PAŃ

Po takich emocjach i spektakularnym zakończeniu Mistrzostw Kanady patrząc na pary sportowe, znów wieje nudą i rutynowym wynikiem. Zwyciężyła ambitna para Meagan Duhamel / Eric Radford (190.11), która w swoim programie dowolnym uzyskała większość poziomów 4 (szczególnie za podnoszenia). Na drugim miejscu zawody zakończyli Jessica Dube / Sebastien Wolfe (171.60) a na trzecim Paige Lawrence / Rudi Swiegers (168.84).WYNIKI PAR SPORTOWYCH


Przeniosę się teraz do U.S. (wirtualnie oczywiście)

Wśród par tanecznych któż mógł wygrać jeśli nie Maryl Davis Charlie White?! To było pytanie retoryczne ;). Uzyskali notę 191.54 pkt i liczą na sukces nie tylko na swoim kontynencie. Za nimi, też bez niespodzianek uplasowali się Alex Shibutani i Maia Shibutani, choć już ze sporą stratą (178.84). A na miejscu trzecim Madison Hubbell i Zachary Donohue (151.60).

Wśród mężczyzn wygrał Jeremy Abbott - uzyskując sporą liczbę punktów, ale po wyniku Chan'a pod wrażeniem nie jestem - bo to tylko - 273.53. W swoim programie dowolnym zaprezentował m.in 4T jak i kombinację 3Lz+2T+2Lo. Ponad to za komponenty od jednego sędziego uzyskał najwyższą ocenę czyli 10.00 (a to za choreografię i interpretację). Zawody na drugim miejscu zakończył Adam Rippon (240.87), któremu w kombinacjach: 3A+2T, 3Lz+1Lo+3S, przydarzyło się trochę błędów. Trzecie miejsce natomiast należy do Ross'a Miner'a, który łącznie ma 230.32. W ogóle pierwsza 14 panów uzyskała notę powyżej 200 pkt.

Silna konkurencja nie opuściła konkurencji pań, po słabszym SP - w którym była 3 -  wygrała Ashley Wagner uzyskując 187.02 pkt. A zapunktowała swoimi kombinacjami 3F+2T+2T czy 2A+3T. Na drugim miejscu uplasowała się Alissa Czisny uzyskując dokładnie 180.00 - która popsuła kilka znaczących skoków, ale i tak w korespondencji do Europejskich łyżwiarek pobija je o blisko 14 pkt. Nawet gdy to są takie "przyjazne" punkty przyznane na własnym terytorium, to i tak solistki ze starego kontynentu muszą się wziąć ostro do pracy. Ale dość o Europejkach, wracam do U.S. bo została jeszcze jedno miejsce na podium, które należy do Agnes Zawadzki, zdołała je utrzymać dzięki bardzo dobremu SP (po którym prowadziła), bo sam FP wypadł blado i niestety oceniony był dopiero na miejscu siódmym.

Wśród par sportowych zwyciężyli Caydee Denney i John Coughlin (189.70), którzy bezbłędnie wykonali FP, a w szczególności udały im się skoki wyrzucane (3Lo, 3F). Drudzy są Mary Beth Marley i Rockne Brubaker z notą 186.07 a trzeci Amanda Evora i Mark Ladwig, którzy uzyskali -178.98 pkt. Obie pary popełniły błędy w swoich programach, wliczając to upadki. Po szczegółowe wyniki zapraszam TUTAJ.


poniedziałek, 1 listopada 2010

Flesz Panów i Pań - czyli Skate Canada dzień 3


Jak można poniżej zauważyć, po dwóch konkurencjach SP/FP – następowały przetasowania, niektórzy wskoczyli na wyższe pozycje, niektórzy opadli bezsilnie. Obecny system sędziowania, polegający na punktach i ich sumie, dają rezultat dwa piąte miejsca klasyfikują cię na pozycję numer 6. Ale to już skąd i dlaczego odsyłam na ISU.

Solistki – flesz nr 1

1. Alissa Czisny (USA) – 4/1
- Już w SP mi się szalenie spodobała. Zachwycająca sylwetka w piruetach, skoki kręci w drugą stronę to i ciężko zrozumieć, co robi, ale to nic, ważne, że są prawidłowe. Elegancka, zharmonizowana z muzyką. 3Lz nie udany, to zaważyło na punktach w SP, natomiast gorsza końcówka w FP pozwoliła jej wygrać, na szczęście nie zdegradowała ją okrutnie.

2. Ksenia Makarova (RUS) – 2/2
- Programy wyważone, idealnie dostosowane skoki. Żywiołowa, ale nie gwałtowna. Szkoda, że w FP nie wyszły tak jak być powinno. Bo i się zła krawędź przydarzyła. 3Lo i 3F z poważnym uszczerbkiem punktowym.

3. Amelie Lacoste (CAN) – 5/4
- Niby pozycje niskie, ale szczęście dopisało i dzięki słabym występom rywalek, wskoczyła na podium. Jej styl do mnie nie przemówił, szczególnie w SP, określiłabym, mało literacko - tak na odczep się – gwałtownie wykonała wszystko co chciała (na jej plus, że przyzwoicie), nie było tam emocji energetycznych, jak muzyka tego chciała, tylko zróbmy co mamy zrobić i do domu. A w Sheherazade – któż dorówna idealnej Yu-Na Kim??? Na pewno nie Amelia, bo Yu-Na skacze bez najmniejszego zachwiania, A Amelia z podarciem rączką lub upadeczkiem. Hmmm nie moja estetyka. Chociaż niech się Amelia stara, bo program może mieć efekty, bo i odbiór ciutkę lepszy niż SP. Jednak, albo niech zwolni, albo niech przełoży swą energię na większą estetykę, bo za same komponenty, to tak druga szóstka.

4. Cynthia Phaneuf (CAN) – 1/7
- Liderka po SP, udalo się wszystko to co miało się udać. No dobrze lekkie wady zawsze są. Pod koniec programu widocznie rozluźniona i łapie kontakt z publicznością, to, co takiego stało się w, FP, że aż spadła z podium. Odjęcia za upadki, odjęcia, za jakość wykonania skoków. Nie wytrzymała presji? Czy zapomniała, jak się jeździ  na łyżwach.

5. Haruka Imai (JPN) – 6/3
- połowa stawki, zalicza ją do umiejętnych łyżwiarek. Ładnie się prezentuje, technicznie jak na czołówkę ma wzloty i spadki formy. Interpretacja dźwięków, linii melodycznej w dobrym guście i zrozumieniu. Piękne piruety, prawidłowa delikatna sylwetka,  to samo tyczy się spiral.

6. Agnes Zawadzki (USA) – 3/6
- Byłam pod ogromnym wrażeniem jej umiejętności jakie pokazała w SP, pomyślałam, że dobrze ją wcześniej wytypowałam do wysokiego miejsca. Piękna prezencja na lodzie, ładne piruety. Niby 6 pozycja nie jest zła, ale jak się wspina. Ona niestety spadła z 3, po swym słabym FP, bo znów skoki zawiodły.
7. Myriane Samson (CAN) – 7/5

8. Valentina Marchei (ITA) – 9/8
- Chciałabym tu zaapelować, by nie brano jako podkładu Requiem for a Dream!! Ta muzyka jest sama sobie artystyczna, przejmująca, wywołująca dreszcz i zasłania tancerza, albo tancerz psuje jej odbiór. Cokolwiek by nie zrobili, albo zrobili to i tak wydaje się, że było pięknie, ale to nie dzięki interpretującemu, tylko jedyna zasługa w linii melodycznej! A jeszcze jak jest upadek …

9. Fumie Sugurie (JPN) – 8/10
- Znów nie najlepiej, zastanawiam się czy wróci do czołówki. Ale to tylko życzenie.

10. Sonia Lafuente (ESP) – 10/9
- SP, mógłby być bogatszy technicznie, a FP przynajmniej lepiej wykonany. Artystycznie sędziom nie pasuje, bo oni wyszczególniają wszystkie komponenty. Ja tylko to, co widzę i co mnie cieszy. A jej występy zawsze oglądam z przyjemnością. Nawet jak upada to zabawnie. 

11. Alexe Gilles (USA) – 11/11
- Oj Oj oj nie tak miał wyglądać program – za dużo upadków. W shorcie 2 w free 2. Nie zdarne te piruety, brzydkie wykończenia.  No nie jest to czołówka, bynajmniej nie.  Ale wszystko przed nią, jej kariera dopiero się zaczyna. Tak jak i Sonii.

Sarah Meier (SUI) – od kilku sezonów, zawsze widnieje na liście startowej by potem się wycofać.


Soliści – flesz nr 2

1. Patrick Chan (CAN) – 4/1
- Tu mam problem, bo jestem skrajnie subiektywna, nie lubię go I jego występów, słabiutki występ w SP zwieńczony 3 upadkami, i tak mu dał pozycję 4, niby taka piękna choreografia i komponenty. Natomiast FP – 4T – udany, ale reszta taka Halloweenowa, czyli Upiór z opery. I 166,32 ptk to jakiś koszmar. Ale jestem uprzedzona i hmmm dobrze mi z tym ;)

2. Nabunari Oda (JPN) – 1/3
- Na jego szczęście utrzymał się na podium. SP z rodzaju tych poważnych i dostojnych. Piękne skoki, udane piruety zasługiwały na pozytywną ocenę. FP – 4T – jest, a raczej był. To się ceni, chociaż te paluszki na lodzie nie są potrzebne no i nieszczęsny upadek przy 3 A. Dla mnie liczy się to, że występ mnie pochłoną, Piano Concerto, jeżeli poprawi się technika będzie imponujący, jedna rzecz raziła, że zbyt spiesznie wykonywał to co miał zaplanowane, brakuje mi ostatniego doszlifowania interpretacji.

3. Adam Rippon (USA) –3/2
- Balansował na tym podium i utrzymał się ze wszystkich swoich sił. Jego propozycja Romeo mnie znudziła, zbyt słodki i zbyt mdławy. Chyba mnie bardziej intrygował Adrian Schultheiss jako Romeo – zapożyczę tu stwierdzenia od FIGURÓWKI – mam nadzieję, że mi wybaczy, ale idealnie oddała nastój programu Szweda – taki Romeo na prochach !!!! Szalenie mi się to podoba. Wracając do Adama to myślałam, że program będzie tak wzruszający, że nie zasnę i będę płakać, a tu muzyka zbyt dramatyczna, a Romeo taki delikatniutki. Wymagane techniczne elementy z pełną gracją. Natomiast FP i Piano Koncert – lepszy artystycznie, nie przeszkadza tu jego młodzieńczość. Pełna przejmujących gestów, ruchów zasługuje na uznanie. Zakręcony 3A, obniżył wartość występu.

4. Kevin Reynolds (CAN) – 2/6
- Znakomity na SP, każdy chyba był zaskoczony, włącznie ze mną, bo wcześniej określiłam go, jako przeciętnego. 4S+3T, Kto by pomyślał BRAWO!!!!!!!!!! Po prostu chłopak czyje Bluesa!!! FP: Achhh ten 1A i znów 1A no i upadek w kombinacji 3F+3T, popsuł noty techniczne, po tym jak bez problemu skoczył 4S i kombinację 4T+3T… szaleństwo! Zabrakło miejsca na podium…ale Strauss byłby dumny z takiej interpretacji.

5. Javier Fernandez (ESP) – 6/4
Alban Preaubert
- Jego występ, jako Jack Sparrow, zawsze bawi, zaskakuje i zachwyca technicznie, a w połączeniu z wyśmienitym 4T – podnosi wartość całego programu.

6. Alban Preaubert (FRA) – 5/5
- Albana, chciałabym widzieć wysoko. Obserwuję go tyle lat i ciągle balansuje zaraz za wybitnymi, kiedy wyskoczy z grupy najlepszych i wskoczy do wybitnych? Szukam odpowiedzi.

7. Artur Gachinski (RUS) – 7/7
- Musze uznać, że to genialny Rosjanin. Po wielce nieudanym SP, (ale 4T był) w FP stanął na wysokości zadania (no, ale cóż Mishin koło niego siedział – gruru nad guru, jeśli chodzi o trenerów) to i występ się poprawił. The Bolt by Dmitri Shostakovich, jeśli chodzi o choreografię, znów 4T, trójkombinacja, 3Lz, 3F, i wszystko, co można sobie wyobrazić, no dobrze nie wszystko, bo nie widziałam 3S.  Kostium dobrany z pieczołowitą starannością, współgrał z muzyką, stworzył charakter. Może nie jest liderem, może nie ma jeszcze nadzwyczajnych zdolności, ale liczę, że z wiekiem nabierze ogłady.

8. Jeremy Ten (CAN) – 9/8
- Był w Japonii, ale na swoim lądzie lepiej mu yszedł program, z uszczerbkami, ale jednak kilka punktów w górę.

Pozostali Panowie, muszą popracować najpierw nad techniką, to może i odbiór będzie przyjemniejszy:

9. Yasuhari Nanri (JPN) – 8/9
10. Grant Hochstein (USA) 12/10
11. Kristoffer Berntsson (SWE) 11/11
- Mieszanka Michaela Jacksona. Tylko, że technika leży i płacze.
12. Paolo Bachini (ITA) 10/12