niedziela, 20 lutego 2011

Historia lubi się powtarzać - 4CC

PANOWIE już od wczoraj mają wolne, podium zdobywają: na czele dwóch Japończyków i Amerykanin. Nie zawodny na 4CC okazał się Daisuke Takahashi - wygrywając dwa etapy konkurencji, (nie ustrzegając się jednak błędów, np nie udany 4T) oraz Yuzuru Hanyu, który zdobył srebro, chociaż jego programy wg punktów za poszczególne etapy są na miejscu trzecim. No, ale to wszystko przez słaby wystep Jeremy'ego Abbott'a (USA) i rewelacyjne przejechanego programu Takahiko Kozuka (JPN). W rezultacie Jeremy spadł na miejsce brązowe, a Takahiko awansował z 6 na 4. Nikt jednak nie ustrzegł się błędów, to i wyniki trochę losowe, bo mogłóby się inaczej rozłożyć, gdyby panowie zaprezentowali się na 100%. Ale poziom wysoki i ambitny no i w marcu szykuje się niezła batalia, jeśli panowie wykonają wszystko poprawnie.
 Dodać muszę, że czołowa czwórka pokusiła się na 4T - chociaż tylko Y. Hanayu - wykonał go poprawnie.

Panie zakończyły swoje zmagania, więc na świeżo wyniki przestawiają się tak. Na czele dwie japonki - dwie odrodzone Japonki, bo sezon nie zaczęły rewelacyjnie, ale na 4CC potrafiły odbudować formę.
1. Miki Ando - zarówno SP i FP został oceniony na miejsce pierwsze, ale jak nie ma się żadnych błędów to nie ma problemów w ocenie, podobnie jak numer 2. Mao Asada za swoje programy zajmowała bez sprzecznie miejsce drugie. Niestety jej popisowy 3A w SP- zlądowany na 2 nogi, no i kombinacja 3F+2Lo nieco nie pewnie wykonana, ale to szczególik- cała reszta bajeczna. Szkoda, że minimalnie słabsza techniczna jakość niektórych skoków FP, ale tylko w pierwszej części, później już było tylko lepiej.
Brąz należy do 4 po SP Mirai Nagasu (USA), która przeskoczyła swoją rodaczkę, Rachael Flatt. Te zawody po świetnym występie w USA Alissa Czisny nie zapisze do udanych bowiem tylko miejsce 5.
Tak czy owak Amerykanie powinni się cieszyć, że ich 3 rodaczki krążą wokół podium. Na mistrzostwach świata zagrażają im jedynie Japonki, (no i może Kanadyjki) bo Europejki nie prezentują bajecznych umiejętności - szkoda.

Dokładne wyniki i dalsze miejsca można sprawdzić na stronie ISU - klikając TU

Mnie pozostaje tylko zaproscić wszystkich zainteresowanych na MŚ już od 23. marca!!!

piątek, 18 lutego 2011

Po Prostu 4CC

My śpimy a tam wTaipei City od wczesnego poranka toczy się batalia o zywcięztwo na Mistrzostwach Czterech Kontynentów.

Short Dance w Tańcach tradycyjnie nie zawodni nawet po przerwie spowodowaną kontuzją partnerki, okazał się duet T. Virtue i S. Moir (CAN), prowadzili różnicą ułamkowych punktów przed drugim duetem M. Davis i Ch. White (USA) - prawdę mówiąc nie wiem jak sędziowie potrafią odróżnić i wyróżnić jeden duet nad drugim. Oby dwa prezentują genialną technikę i wspaniałą harmonię. Niestety podczas FD - Kanadyjczycy rozpoczęli program żywiołowo i energicznie, ale po niespełna 2 minutach i efektownym
T. Virtue/S. Moir
 podnoszeniu rotacyjnym Tessa musiała zjechać na skraj tafli i jak można się domyślić kontuzja powróciła. Tym samym równie niezawodni i bez oficjalnych kontuzji amerykanie wykorzystali swoje umiejętności zajmując pierszwą pozycje w Tańcach i zdobywając złoty medal na imprezie. Przy tych dwóch duetach mniej zauważalni byli zdobywcy srebrnego medalu rodzeństwo Maia Shibutani / Alex Shibutani (USA), ale to nie oznacza, że ich program był słaby - w prawdzie SD, oceniony został na pozycję czwartą, ale ich dopracowanych FD pozwolił uzyskać rezultat, przy absencji Virtue/Moir - na miejsce numer 2. Natomiast brąz powędrował do innej pary kanadyjskiej - Vanessa Crone / Paul Poirier, którzy awansowali z piątej lokaty, jaką zajmowali po SD.

Pary Sportowe i ich rozkład sił:
1. Qing PANG / Jian TONG (CHN) - to nikogo nie powinno dziwić, ich SP bez zarzutów z piękną aranżacją, początek FP nie najlepszy, ale druga część z każdą sekundą coraz lepsza.



2. Meagan DUHAMEL / Eric RADFORD (CAN) - kombinacja 3F+2T+2T w programie dowolnym do poprawki, ale po przygodach w słabszym SP - udało im się awansować na piękną srebrną pozycję.
3. Paige LAWRENCE / Rudi SWIEGERS (CAN) - mniej szczęścia miała druga para kanadyjska, bowiem po FP oddało "swoje" srebro, mogą się cieszyć po tym, jak utrzymali się na pozycji medalowej, bo za sam FP należała im się czwarta lokata, ah ten pojedynczy A - Rudi - następnym razem skacz więcej ;) .

Na koniec została do omówienia pierwsza część konkurencji solistów:
Na prowadzenie wysunął się Daisuke TAKAHASHI (JPN) i to aż o 6,76 punktów - świetne wykonanie zostało nagrodzone.



Nie wiem co , a w zasadzie czemu namieszał w swoim programie Jeremy Abbott (USA), że z podobnym zestawem skoków tj 3F+3T, 3A i 3Lz - dostał aż o 6,76 mniej punktów?!
Yuzuru Hanyu (JPN) - proszę proszę, jest jeszcze taki pan na miejscu trzecim, który traci do Amerykanina zaledwie  - 0,3 punktów. Teraz rozkład miejsc podobny jak na NHK, tylko tam jeszcze F. Amodio się zapelętał, ale tu go nie ma bo to Francuz, to już miał swoje 5 minut na 1 mijecu ME ;)
Kto odpuści, kto zawalczy kto wtargnie na podium jest jeszcze wiele kandydatów i wiele punktów do rozdania, byle tylko dać z siebie wszystko - uważajcie panowie, bowiem:
4. Adam RIPPON (USA),
5. Armin MAHBANOOZADEH (USA),
6. Takahiko KOZUKA (JPN) etc.
-  na pewno śni o wygranej.

niedziela, 6 lutego 2011

Co się dzieje w USA?!

Kiedy Europa z zapartym tchem oglądała zmagania swoich zawodników, na drugim kontynencie rozegrały się krajowe mistrzostwa Stanów Zjednoczonych. Dlaczego ich wyniki są istotne?! Odpowiedź jest prosta - bo to oni będą wdzierać się na podium MŚ już w marcu, ponadto surowy regulamin mówi, że tylko najlepsi jadą na MŚ, a że USA ma w czym wybierać to i rywalizacja ostra.


Ryan Bradley

Przechodząc do konkretów, z impetem w głąb po rewelacyjnym SP (bo FP już oceniony na 4 miejsce) na pierwsze miejsce wdarł się Ryan Bradley - to musiała być wielka niepodziana i ogromny szok, po roku przerwy powrócił i zwyciężył - zdarzało się to pierwszy raz w jego karierze, bo w poprzednich sezonach, zajmował najbardziej nielubiane przez zawodników 4 miejsce. Na drugim miejscu uplasował się (mnie nie znany jeszcze Junior) Richard Dombush, a na trzecim  Ross Miner, który pojawił się na NHK zajmując dziewiątą lokatę. Niestety Jeremy Abbot -  musiał obejść się bez medalu, choć w poprzednich dwóch sezonach przywoził złoto.

Alissa Czisny




U pań zdobywczyni złotego medalu w finale GP, potwierdziła swoją formę (chociaż po samym SP była druga) i tak Alissa Czisny z pewnością będzie się liczyć w światowej czołówce. Zaraz za nią znajduje się Rachael Flatt, a następnie znana dobrze postać Mirai Nagasu.




Caitlin Yankowskas / John Coughlin
Pary Sportowe stoczyły bój o podium niemniej jednak Caitlin Yankowskas / John Coughlin - nie pozwoliła się zdetronizować ze swój 1 pozycji zarówno po SP jak i po FP. Chociaż na zawodach z cyklu GP zajmowali 3 i 4 miejsce. Natomiast na swój srebrny medal zapracowali Amanda Evora / Mark Ladwig, a brąz przypadł w udziale

Caydee Denney / Jeremy Barrett - chociaż po SP byli na miejscu 4-tym.


W parach tanecznych nikogo nie zdziwił rozkład pierwszych miejsc: Złoto dla Meryl Davis / Charlie White a srebro dla rodzeństwa: Maia Shibutani / Alex Shibutani. Brąz powędrował do

Madison Chock / Greg Zuerlein, którzy bronili zaciekle swojego trzeciego miejsca w dwóch etapach konkurencji.

Meryl Davis i Charlie White

 Patrząc na poprzednie wyniki z MŚ, Ameryka ma prawo wystawić dwóch panów, dwie panie, dwie pary sportowe oraz trzy pary taneczne.

Foto na blogu

Zdjęcia pochodzą głównie z portali: isu.org, wikipedia.org, zimbio.com, skatecanada.ca ,Yahoo! Sports i mają charakter informacyjny.