Pierwszego dnia rywalizacji najlepiej poradzili sobie
Ekaterina Kurakova (POL) uplasowała się na 21. pozycji, Julia Szczecinina i Michał Woźniak (POL) na 19. Wszyscy zakwalifikowali się do programów dowolnych.
Ekaterina Kurakova oraz para sportowa Julia Szczecinina / Michał Woźniak zakwalifikowali się do finału. Czy to pierwszy krok do sukcesu (wejście do drugiej części zawodów), czy może plan minimum? To już subiektywna ocena.
Dla mnie obydwa warianty są prawdziwe. Z jednej strony na MŚ nic nie jest pewne (o czym przekonali się Francuzi Covalev/Covalev i A. Gubanova), więc zdobycie "Q" stanowi nie małe wyzwanie. Z drugiej strony zarówno Ekaterina jak i Julia i Michał mają na swoim koncie kwalifikacje, więc było by przykre, gdyby w tym roku się nie obronili.
Pozostawiając spekulacje, pewne jest, że reprezentanci Polski stanął do rywalizacji w programach dowolnych.
21. Ekaterina Kurakova swój udział, zawdzięcza energii płynącej z jej tańca "Let's Get Loud" (za komponenty zdobyła 28.69 pkt) oraz dzięki temu jak sobie poradziła z techniką (26.83 pkt), a która jak wiemy ostatnio daje się jej we znaki. W Bostonie kombinacja 3Lo+2T, 2A i 3Lz z niepełną rotacją, a także trzy poziomy 3 i jeden 4 pozwoliły jej na kolejny start.
19. Julia Szczecinina i Michał Woźniak po przejeździe od razu nie zobaczyli "Q". Do programu wkradły się kłopoty w skokach. Najwięcej kosztował ten upadek Julii po 3T. W elementach poza-skokowych zdobyli dwa poziomy 4, dwa trzecie i jeden poziom 1 (za spiralę śmierci). Ostatecznie nie musieli długo czekać i w rezultacie pokonali jeszcze dwie startujące po nich pary. 😀Nasz duet tym razem za "Moderation" uzyskał 56.37 pkt.
Solistki
Aby trafić do najlepszej piątaki solistek po programie krótki, trzeba było zdobyć co najmniej notę 71.03 pkt. Natomiast, by znaleźć się w ścisłej trójce - 73.33 pkt. Jaki jest oczywisty wniosek? Jest bardzo ciasno.
Miejsce 1
Alysa Liu (USA/ 74.58/ PB) startowała z numerem osiemnastym w czwartej grupie rozgrzewkowej (grup było sześć). Na taflę weszła rozbawiona i bez tremy. W tańcu "Promise" — Laufey, w ogóle niezrażona silna konkurencją, zaprezentowała się niczym władczyni. Sprawiała wrażenie (albo tak było), pewnej swoich artystycznych umiejętności (i ocen). Na dodatek przy dobrze wykonanych skokach (3F+3T, 3Lz i 2A) oraz elementom poza-skokowym z poziomu 4 do końca nie opuściła pozycji liderki.
Miejsce 2
Mone Chiba (JPN/ 73.44/ PB) w "Last Dance" pokazała, że potrafi być i liryczna i zaszaleć w disco, i dobrze skakać (3Lz+3T, 3F, 2A) i zachwycić piruetami, jednym słowem dać "czadu". W tym ostatnim toeloopie zabrakło ciut rotacji. Co prawda "q" nie degraduje to skoku, to jednak odbija się to lekko na jakości.
Miejsce 3
Isabeau Levito (USA/ 73.33/ SB) olśniła elegancją i stylem bohaterki ze "Śniadania u Tiffany’ego". W technice wykonała ten sam zestaw skoków co jej rodaczka A. Liu, tj. 3F+3T, 3Lz i 2A. jednak w lutzu miała niepewną krawędź, więc za jakość wykonania, zdobyła zaledwie 0.08 pkt. A mogłaby nawet 1.00 pkt.
Miejsce 4
Wakaba Higuchi (JPN/ 72.10/ SB) ze swoją enigmatyczną (taki ma styl) interpretacją muzyki z filmu "Diuna" — Hans Zimmer i popisową techniką (2A, 3Lz+3T, 3F i wyłącznie poziomami 4) pewnie (i zasłużenie) włączyła się do rywalizacji o medale.
Miejsce 5
Kaori Sakamoto (JPN/ 71.03) jest na 5 miejscu! Tak na 5! Początek miała mocny z 2A i 3Lz solo oraz piruetem w pozycji wagi z poziomu 4. Podobnie piruet z odchyleniem tułowia, kończący występ przyniósł jej 4 poziom.
Coś zadziało się w środku. Nieoczekiwanie dwa elementy uzyskały tylko poziom 3. Ponadto najpoważniejsza strata pojawiła się w kombinacji. Zamiast 3+3 Kaori wykonała 2F i na szczęście z 3T. I niby takie to żadne wady, jednak wypchnęły mistrzynię z małego podium.
Niezawodnie wygrała w komponentach programu "ResurreccióN Del áNgel" i "La Muerte Del áNgel".
~*~
Niżej w hierarchii wcale nie jest luźniej. Mocna rywalizacja szykuje się między paniami zajmującymi miejsca od siódmego do 12. Różnice zamykają się w dwóch punktach.
Ciekawe jak poradzi sobie, obecnie 6. Madeline Schizas (CAN). Wczoraj pojechała, niemalże, swój życiowy program i zdobyła 69.18 (jej PB to 69.76). Ale czy zdoła zapanować nad presją utrzymania pozycji?
Amber Glenn (USA/ 67.65/ miejsce 9) nie będzie miło wspominać pierwszego występu w Bostonie. Upadek po 3A kosztował ją niską tj. 9. pozycję.
Anastasiia Gubanova (GEO/ 47.31) to chyba, w ogóle nie będzie wspominać mistrzostw. Praktycznie zabrakło skoków i miejsca w drugiej części zmagań.
Pary sportowe
Miejsce 1
Riku Miura/ Ryuichi Kihara (JPN/ 76.57) interpretując "Paint It Black" nie szczędzili na ekspresji. O sile i estetyce programu stanowiły nie tylko niebezpieczne akrobacje czy (dość dobra) technika, ale w dużej mierze tworzony przez tę parę unikatowy klimat. Wszystkie te niuanse, jak np. precyzja i kontrola ruchów, nasycenie energią, dynamika i emocje wyraźnie malujące się na twarzy Ryuichiego, budują elektryzujące widowisko.
We wspomnianej - dość dobrej technice - Riku dobrze wylądowała po potrójnym wyrzucanym flipie. Ponadto para zdobyła trzy (na pięć) poziomów 4.
Miejsce 2
Sara Conti/ Niccolò Macii (ITA/ 74.61/ ich PB to 74.67) w klasyce łyżwiarstwa figurowego, czyli "Carmen" były wszystkie "składowe". Pasja, żar, charakter, zapalczywość. Na dodatek było bezbłędnie. Dobrze wykonali 3LoTh i 3S. Zdobyli także cztery poziomy 4. Coś tam ze spiralą się nie spodobało 😉 i był tylko 2 poziom.
Miejsce 3
Minerva Fabienne Hase/ Nikita Volodin (GER/ 73.59) w balladzie, inspirowanej gatunkiem rockabilly (w skrócie to łącznie r'n'r, bluesa i country), "You Were mine" potwierdzają swój zmysłowy styl. Para za sprawą łączeń (transitions) imponuje płynnością przejść między elementami. Dobrze wykonali 3S i 3LoTh i zdobyli trzy poziomy 4. O 3. miejscu zadecydowały mikroskopijne różnice w ocenach za jakość/komponenty.
Miejsce 4
Anastasiia Metelkina/ Luka Berulava (GEO/ 71.68) zmienili wizję programu krótkiego z energicznego (z przymrużeniem oka) aerobiku na niemniej wesołe i barwne "Summetrime" - Billy Stewart. Pewny przejazd z 3S solo i 3 wyrzucanym flipem przyniósł im wynik bliski rekordowemu tj. 72.26.
Miejsce 5
Ellie Kam/ Danny O'Shea (USA/ 68.61) melancholijna interpretacja "Rain, in Your Black Eyes" przy bardzo dynamicznej jeździe zawodników i akrobacjach, tworzy widowisko pełne napięcia. W technice pojawiły się większe lub mniejsze wady. Największa to ta podpórka Ellie po 3LoTh.
Dwa kolejne miejsca dzielą ułamki. Jak na razie korzystniej wypadają 6. Maria Pavlova/ Alexei Sviatchenko (HUN/ 67.45/ PB). "Dopiero" na 7. miejscu pojawili się Deanna Stellato-Dudek/ Maxime Deschamps (CAN/ 67.32).
Wyniki Mistrzostw Świata 2025 >>>TUTAJ
Oficjalna strona mistrzostw Świata 2025 >>> TUTAJ
Ktoś powiedział, że Kurakova w doborze muzyki nie jest "prawdziwa" na lodzie. I ja się z tym zgadzam. Pomijam aspekty techniczne. Musi sobie zadać pytanie po co kontynuuje karierę?
OdpowiedzUsuń