środa, 21 stycznia 2026

ME 2026: Petrokina niepokonana, Kurakova z rekordem sezonu w najlepszej dziesiątce

Niina Petrokina (EST / 216,14 pkt) Mistrzynią Europy 2026!

Jak ona tego dokonała?! 😉 😉

Po raz drugi z rzędu sięgając po tytuł mistrzyni Europy, potwierdziła, że potrafi nie tylko budować formę na najważniejszy moment sezonu, ale też udźwignąć presję faworytki. W Sheffield nie tylko obroniła tytuł, ale zrobiła to w oszałamiającym stylu, poprawiając swój rekord życiowy o blisko 8 pkt.

Zgodnie z przewidywaniami, po programach krótkich, w finale nastąpiły przetasowania, a o losach medali — obok oczywistej formy — przesądziły siła charakteru, doświadczenie i niezbędny łut szczęścia.

Wicemistrzynią została Loena Hendrickx (BEL/ 191,26), dla której to już czwarty medal Mistrzostw Europy w karierze, a drugi srebrnego koloru. 

Trzecia Lara Naki Gutmann (ITA/ 186,87) na podium ME zadebiutowała w roli brązowej medalistki.

Ekaterina Kurakova z trzema rekordami sezonu i łączną notą 175,15 pkt zajęła 9. pozycję.

Podwójna tryumfatorka

1. Niina Petrokina (EST) - 216,14 pkt PB

Program dowolny: Diuna (soundtrack) - 145,53 pkt PB (1. miejsce)
— zachowany program do muzyki z filmu „Diuna”, tym razem wykonała bezbłędnie – bez przypadkowego upadku, który przytrafił się rok temu.

Estonka precyzyjnie wywiązała się z złożonej choreografii, w której każdy ruch ramion i każde ustawienie ciała miało swoje uzasadnienie w gęstej, niemal mistycznej atmosferze ścieżki dźwiękowej Hansa Zimmera.

Jej interpretacja była stonowana, pozbawiona zbędnej egzaltacji, co wpisało się w surowy i monumentalny charakter muzyki. Chociaż, trochę emocji by się przydało…

W programie Niina wykonała siedem skoków potrójnych. Na początku programu zaprezentowała kombinację 2A+3T; w premiowanym czasie sekwencję 3Lz+2A+2T oraz kombinację 3F+2T. Za elementy pozaskokowe uzyskała 4. poziomy trudności.

2. Loena Hendrickx (BEL) - 191,26 pkt

Program dowolny: La Alegría — 127,92 pkt (3. miejsce)
— jej program to przede wszystkim misternie skonstruowana całość choreograficzna – bez miejsca na przypadkowość i swobodę. Interpretując (rzewną) muzykę osadzoną na pograniczu flamenco i tanga argentyńskiego, zawodniczka zachowała pełną kontrolę nad rytmem i emocją, tworząc dojrzałe i wyrafinowane widowisko.

W warstwie skokowej wykonała pięć skoków potrójnych, w tym trzy z pozytywnym GOE (3F+2T, 3F, 3S), ponadto dwa razy sięgnęła po 2A. Pozostając przy pozytywnym GOE, jej kombinacja 3Lz+2T, pomimo kłopotów z krawędzią w lutzu, również wyszła jej na plus.

Awans Loeny z 5. na 2. miejsce to dowód na jej niepodrabialną i wysublimowaną stronę artystyczną. Mimo słabszego momentu w kombinacji (3Lz ”e”+1T+2Lo), Belgijka udowadnia, że wciąż należy do ścisłej czołówki.

3. Lara Naki Gutmann (ITA) - 186,87 pkt

Program dowolny: Jaws (soundtrack) — 123,12 pkt (4. miejsce)
— mroczny klimat kultowych Szczęk — oznaczany przez fanów hasztagiem „SharkNaki” — był popisem jej umiejętności budowania napięcia oraz artystycznej łagodności.

Wskakując na podium z 4. pozycji po programie krótkim, nawet z tymi usterkami w programie dowolnym, Gutmann potwierdziła, że jest najpewniejszym punktem swojej kadry.

[Spojler Anna Pezzetta (ITA/ 177,14 pkt) spadła z 3. na 8. miejsce]

Lara w programie czysto wykonała trzy z siedmiu zaplanowanych skoków potrójnych. Były to: 3Lo w kombinacji z 2T, 3T w sekwencji z 1A oraz 3S kończący trójkombinację 3Lz+1Eu+3S. Pozostałe cztery próby miały jednak swoje „chwile słabości”. Po wykonanych solo 3Lz oraz 3F zawodniczkę wyraźnie przekręciło, co skończyło się wyratowaniem skoków przez step-out, natomiast 3Lo solo zakończyła niefortunnym „piruetem” na lodzie.

Zarówno Loena Hendrickx, jak i Lara Naki Gutmann mają już w tym sezonie na koncie znacznie lepsze wyniki, przekraczające barierę 204 punktów. Fakt, że tym razem do srebrnego i brązowego medalu wystarczyły noty w okolicach 190 i 186 punktów, najlepiej obrazuje, jak ogromna presja towarzyszyła solistkom w finale.

Miejsca 4—6: Bez katastrof, choć nie bez błędów

Wyjątkiem od reguły była 4. Niina Pinzarrone (BEL/ 185,40 pkt/ SB) – która upadła po 3Lo i to właśnie ona najboleśniej przekonała się o braku korzystnego splotu wydarzeń, której do utrzymania choćby najniższego stopnia podium zabrakło niespełna 1,5 punktu.

Ósma nota za sam program dowolny była w dużej mierze konsekwencj słabszych kombinacji (zamiana 3+2 na 3+1) oraz serii problemów z rotacją. Zawodniczka, znana z kłopotów z dokręcaniem skoków, trzykrotnie otrzymała oznaczenie „<” (brak o ponad 1/4 obrotu) oraz trzykrotnie „q” (mniej niż 1/4). Podjęła się próby wykonania kombinacji 3Lz+3T, ale poważnie dokręciła toeloopa. W efekcie spadła z 2. miejsca „tylko” i „aż” na czwarte.

Imponujący awans zanotowała 5. Anastasiia Gubanova (GEO/ 184,36), która z 11. miejsca po programie krótkim przesunęła się na piątą pozycję. Jej program dowolny był drugim najlepszym w stawce. Jako jedna z dwóch solistek czysto wykonała kombinację 3+3, a dokładnie 3F+3T.

Jednak brak pełnej rotacji w trzech skokach znacząco obniżył potencjalny wynik i ostatecznie nie odrobiła strat do podium.

Stawkę zawodniczek z notą powyżej 180 punktów zamknęła 6. Sarina Joos (ITA/ 180,84 pkt) — trzecia z Włoszek uzyskała drugą najwyższą notę techniczną zawodów (66,35 pkt). Dopracowanie wymagają komponenty, które wciąż odstają od poziomu liderek.

Miejsca 7-12: Zadecydowały detale, nie upadki

Miejsca od 7. aż do 12. to prawdziwa „loteria detali” – zawodniczki nie popełniały rażących błędów (nie było upadków), jednak o ostatecznej kolejności zdecydowały drobne odjęcia za nieczyste krawędzie (!), dokręcanie skoków (q), czy asekuracja nogą wolną.

7. Kimmy Repond (SUI/ 177,89 pkt i SB) — poprawnie wykonała tylko trzy z siedmiu zaplanowanych skoków potrójnych.

8. Anna Pezzetta (ITA/ 177,14 pkt) — choć zaprezentowała cztery czyste skoki potrójne, o wyższej nocie nie pozwoliła myśleć zbyt duża liczba skoków podwójnych.

W tej grupie na 9. miejscu rywalizację zakończyła Ekaterina Kurakova (175,15 pkt), osiągając przy tym swój rekord sezonu.

10. Iida Karhunen (FIN/ 174,49 pkt): Zamknęła pierwszą dziesiątkę, notując imponujący awans z 16. miejsca po programie krótkim. Finka zaprezentowała pięć czystych skoków potrójnych i jako zaledwie druga w całej stawce (obok Gubanovej) wykonała trudną kombinację 3F+3T.

**Warto zauważyć, że więcej kombinacji 3+3 w Sheffield nie oglądaliśmy. Ale spokojnie – najważniejsza impreza sezonu dopiero przed nimi. 😉

Świetny występ zaliczyła także 11. Julia Sauter (ROU/ 174,37/ PB) — zdobyła szóstą oceną za FP (121,84/ PB).

~*~

9. Ekaterina Kurakova (POL) - 175,15 pkt SB

Trzeba wyraźnie zaakcentować, że w porównaniu do poprzednich, trudnych startów w tym sezonie, Katia pojechała program zdecydowanie pewniej i stabilniej. Wyraźnie wspięła się na szczyt swoich obecnych możliwości, co zaowocowało aż trzema rekordami sezonu (w programie krótkim - 58,08 pkt, dowolnym 117,07 pkt oraz nocie łącznej).

Dramatyczny, teatralny materiał z „Moulin Rouge!”, oparty na wyrazistej dynamice i ostrych kontrastach muzycznych, pozwolił Katii w pełni zaprezentować różnorodność środków ekspresji (wideo FP) Płynnie przechodząc od miękkich, lirycznych fragmentów do gwałtownych, nasyconych emocją kulminacji, stworzyła widowisko — spójne, intensywne i sugestywne.

W warstwie technicznej program rozpoczęła od sekwencji 3Lz+2A (o wartości bazowej 9,20 pkt; dla porównania kombinacja 3F+3T to 9,50). W dalszej części wpisała się w trend układów 3+2 (3T+2T), a także w serię oznaczeń „!” i „q”. Łącznie czysto wykonała trzy skoki potrójne, natomiast wszystkie elementy pozaskokowe uzyskały najwyższy, czwarty poziom trudności.

Szkoda tego 1 pkt odjęcia za przekroczenie czasu programu. Według regulaminu, czas mierzy się, gdy zawodniczka wykonuje ostatni ruch i całkowicie nieruchomieje na lodzie. Być może finałowy ślizg okazał się za długi? 

Dla jasności dodam, że owszem Katia w porównaniu do programu krótkiego spadła o jedną pozycję – już po SP należało się jednak liczyć z tym, że Anastasiia Gubanova dysponuje potencjałem pozwalającym na znaczący awans w programie dowolnym.

~*~

Wyniki z Mistrzostw Europy 2026 >>> TUTAJ

Editorial use only:
Logo Mistrzostw Europy 2026 źródło zdjęcia: strona ISU

10 komentarzy:

  1. Anonimowy21/1/26 16:05

    Najpiękniej pojechała Loena, szkoda nieudanego sp i błędu w dowolnym. Nie ujmując Niinie, ale wyższe PCS niż Loena są moim zdaniem niesprawiedliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Loena bez wątpienia wygrywa estetyką, ale braki w technice – zgodnie z zasadami – ciągną w dół jej drugą ocenę. Z kolei Niina precyzyjnie wypełniła ramy "artystycznego protokołu", spełniając konkretne wymagania. :-)

      Usuń
    2. Anonimowy22/1/26 14:38

      Techniczna ocena z tych zawodów nie podlega dyskusji, piszę o PCS.

      Usuń
    3. Ja też mam na myśli komponenty. Tylko, że w tym tkwi "kruczek", że jak coś nie idzie w technice, to mniej lub bardziej, cierpią komponenty. Skrajny przypadek, to ten gdy się zawodnik przewróci, to w komponentach nie może dostać "10". Inną rzeczą jest też to, że wrażenie artystyczne - taki paradoks - ma wymiar liczbowy. I jeśli ktoś potrafi dostosować się do wytycznych - wie, jak w praktyce zaprezentować to czy tamto by dostać odpowiednie noty. :-)

      Usuń
    4. Anonimowy22/1/26 19:27

      Racja, ale ja bym to zrozumiała jakby Loena przwrociła się ze 3 razy, a ona jechała płynnie, jeden skok na dwie nogi. No bo sorry, ale dokrętka skoku nie wpływa na "wyraz artystyczny"
      Niestety od fasolek Eteri zaczęło się to w łf pań - jak pojedzie czysto to pcs też dajemy z kosmosu.

      Usuń
    5. Tak, masz rację.

      Niby małe różnice punktowe, ale jednak Loena powinna być lepiej oceniona/ doceniona.

      Usuń
  2. Anonimowy22/1/26 14:53

    Przypomnicie moje prorocze słowa, Kurakova na igrzyskach nie wejdzie do dowolnego. 3T2T to nawet w Lillehammer było obciachowe:) Rechnio wtedy miala 3Lo2T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy22/1/26 19:28

      Niestety jak nie skoczy porządnej kombinacji w shorcie to jest to bardzo prawdopodobny scenariusz.

      Usuń
  3. Anonimowy22/1/26 19:31

    Obciachowe to już było trochę w Calgary, pani skakały w sp najpierw podwójny a potem potrójny zeby tylko lepiej wypaść.

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy23/1/26 11:38

    Ona się w ogóle nie rozwinęła technicznie odkąd weszła do reprezentacji Polski, regularnie pikowała wynikowo w gół, zaczynając od 69 w shorcie, później 67, 63, a jak jest dziś to wiadomo... Plus bardzo niskie jak na tej klasy zawodniczkę komponenty, nikt przecież z sędziów sie nie uwział. A komponenty zawsze w przedziale 6:50 do 7, max 7:50. Czasem ktoś wyskoczy w porywach z jedną 8:) Słabo.

    OdpowiedzUsuń