Piętnaście punktów trafiło do brązowej medalistki Igrzysk Olimpijskich Ami Nakai (JPN). Teoretycznie najsilniejsza solistka w stawce — o zwycięstwo musiała się jednak postarać. Te starania skończyły się blisko 17 pkt przewagą.
Drugie miejsce zajęła Anastasiia Gubanova (GEO), trzecie Lara Naki Gutmann (ITA). Finalnie Anastasiię i Larę Naki "poróżniło" mniej niż pół punktu. Czwarta Yuna Aoki (JPN) zamknęła grupę zawodniczek z wynikami powyżej 200 pkt.
Paradoks programu krótkiego
Program krótki nie wybacza błędów.
Jasno określone wymagania techniczne i zaledwie trzy miejsca na skoki — w tym kombinację oraz Axla z dwoma lub trzema obrotami — wyznaczają granice, których nie sposób dowolnie przesuwać.
Teoretycznie, jeśli zaplanowana kombinacja nie zostanie wykonana w odpowiednim miejscu, można jeszcze próbować zbudować ją dodając skok do zaplanowanego skoku solo, ale nie do Axla. To jedno z nielicznych ustępstw pozwalających ratować punkty. Gorzej, gdy skok nie spełni wymagań dotyczących liczby rotacji — wówczas nie da się już niczego naprawić. Jeden nieudany skok nie raz wywrócił układ sił i sprowadził przedstartowe nadzieje na ziemię.
Właśnie w tym miejscu wkracza paradoks: nieudany short potrafi boleśnie pogrzebać szanse, ale udany wcale nie musi prowadzić do sukcesu.
Różnice w punktacji bywają mikroskopijne, a kolejność po pierwszej części rywalizacji może się zmienić w ciągu kilku minut programu dowolnego. Drugi start jest dłuższy i bardziej wymagający. Wystawia na próbę nie tylko technikę, ale także wytrzymałość, odporność psychiczną i umiejętność pozbierania się po potknięciu. To właśnie na tym etapie okazuje się, kto potrafi nie tylko dobrze rozpocząć zawody, ale też udźwignąć presję do samego końca.
🥇 Ami Nakai (JPN) — 219,74 pkt
Doskonałym przykładem jest rywalizacja dwóch Japonek, Ami Nakai i Yuny Aoki.
Yuna Aoki po mocnym programie krótkim, nawet z lekkim minusem za kombinację 3Lz+3Lo, ustanowiła nowy rekord życiowy. Z dorobkiem 76,31 pkt objęła prowadzenie.
Ami po wykonaniu pojedynczego Axla zamiast zaplanowanego potrójnego straciła punkty za cały element i zajęła trzecie miejsce, tracąc do Yuny ponad 6,5 punktu.
Program dowolny zmienił wszystko. Ami nie wystraszyła się niepowodzenia z SP i program dowolny rozpoczęła od bajecznie wykonanego 3A. Później było już tylko lepiej. Czysty przejazd z sekwencją skoków (3Lo+2A+2A) tym razem Ami pozwolił na rekord kariery. Wynik 149,08 pkt za FP, a łącznie 219,74 pkt zdeklasował rywalki.
Tango i jazz symfoniczny — tak w skrócie można podsumować muzyczne propozycje Ami. Pod gatunkami kryją się Por Una Cabeza (SP) i kompozycje utworów G. Gershwina (FP). Podobnie jak w poprzednim sezonie, w przejazdach Japonki nie zabrakło żywiołowości i energii, które wnosi na lód.
Ami Nakai drugi raz wystartuje w USA.
Liderka po SP, Yuna Aoki (200,62), przekonała się, jak ulotna może być wygrana pierwszego etapu.
Na otwarcie programu dowolnego zamiast planowanej kombinacji 3Lz+3T wykonała „tylko” 2 lutza. Później ponownie stanęła do 3Lz — najpewniej z myślą o odzyskaniu utraconej kombinacji — ale i tym razem skończyło się na dwóch obrotach i skoku solo. Pozostała więc ostatnia deska ratunku: dołożenie drugiego skoku do 3F. Próba ratowania punktów nie przyniosła jednak oczekiwanego rezultatu. Aoki upadła, a dołączony 2T nie uzyskał pełnej rotacji. Sam program dowolny plasowałby ją na piątej pozycji. Ostatecznie skończyła na 4.
🥈 Anastasiia Gubanova (GEO) — 202,82 pkt
Druga po programie krótkim nie miała łatwego startu w programie dowolnym.
Dosłownie i w przenośni… 😉
Dosłownie, bo w środkowej części programu nie wszystko poszło po jej myśli – pojawiły się dwie niewielkie "dokrętki" (q) i brak rotacji przy 3Lz. W przenośni, bo chwilę wcześniej Lara Naki Gutmann (ITA) i Ami Nakai (JPN) po mistrzowsku zrealizowały swoje plany, czego najlepszym dowodem były nowe rekordy karier.
Choć w swoim programie dowolnym Gubanova zaliczyła tylko kilka drobnych potknięć, nie mogła być pewna, czy nie zaprzepaszczą jej szansy na utrzymanie miejsca na podium. Na początku w kiss and cry - pokazywała, że obraca wszystko w żart, ale gdy na ekranie już miał pojawić się wynik, niepokój na jej twarzy mówił sam za siebie. W końcu do startu pozostawała jeszcze Yuna Aoki, a to oznaczało, że Gruzinka mogła stracić miejsce na podium.
Ostatecznie jej program dowolny był trzecim programem segmentu, ale nota łączna pozwoliła jej wówczas objąć drugą pozycję. Co oznaczało, że najgorzej zajmie trzecie miejsce. Ale niespodziewany „prezent” od Aoki sprawił, że pozostała na niej już do końca.
Anastasiia w programie krótkim interpretuje Oblivion Astora Piazzolli – chyba najbardziej łyżwiarskie z tang, choć w jej wykonaniu początkowo wybrzmiewa ono bardziej melancholijnie.
W przejeździe nie brakuje charakterystycznej dla Gubanovej gry mimiką i zmysłowej choreografii dłoni. 😉
W programie dowolnym przy nastrojowym brzmieniu muzyki Olafura Arnaldsa nadal pozostaje w swoim czarującym stylu.
🥉 Lara Naki Gutmann (ITA) — 202,37 pkt
To dopiero musiała być niespodzianka dla Włoszki. Świetny program dowolny, rekord kariery i jeszcze podium przy silnym Japońskim składzie.
Lara Naki w obydwóch programach pewnie wykonała kombinację 3T+3T. W programie dowolnym dodała jeszcze sekwencję: 3Lz+2A+2A.
Jej mocną stroną są elementy poza-skokowe, szczególnie sekwencje kroków, za które w Angers dwa razy zdobyła najwyższy, czwarty poziom trudności.
Obecny program dowolny, który przyniósł jej nowy rekord życiowy, pozostaje w estetyce "surowości natury", choć w innym wymiarze niż miało to miejsce w poprzednim sezonie. Rok temu była to groza i niebezpieczeństwo czyhające w głębinach, tym razem – bezkres „The Arctic Suite”, przytłaczający człowieka ogromem lodowej przestrzeni.
Lara Naki Gutmann drugi raz wystartuje w Chinach, gdzie ponownie spotka się z Anastasiią Gubanovą. Robi się ciekawie 😎
Wzloty i upadki
Obok Lary, która awansowała z piątego miejsca na podium, poprawę lokaty zanotowała także trzecia z Japonek, ⬆ Rion Sumiyoshi. Ósma po short programie, w którym straciła skok, wykonując jedynie podwójnego flipa, w dowolnym również nie ustrzegła się błędów.
Owszem, był upadek i degradacja, ale nie zapominajmy, że to była próba poczwórnego toeloopa.
Między tymi potknięciami znalazło się jednak wystarczająco dużo dobrego łyżwiarstwa, by uzyskać czwartą notę za program dowolny i awansować na szóste miejsce.
Zmagająca się z kontuzją prawego kolana ⬇ Nina Pinzarrone (BEL) zajęła 9. miejsce. Skupiona na ratowaniu elementów skokowych, musiała odpuścić warstwę artystyczną. Szczególnie było to widoczne w drugiej części programu dowolnego.
Latem Belgijka przeniosła się do Colorado Springs, gdzie rozpoczęła współpracę z nowym trenerem. Przyznawała, że potrzebuje czasu, by odbudować pewność siebie i odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
Słaby, a właściwie katastrofalny występ w programie dowolnym zaliczyła ⬇ Seojin Youn (KOR). Cztery upadki, sześć punktów odjęcia, braki w rotacji i 1F – za debiut w seniorskiej serii Grand Prix przyszło jej zapłacić wyjątkowo wysokie frycowe. Widać było, że już pierwszy upadek podciął jej skrzydła… więc nic dziwnego, że reszta się posypała.
W konkurencjach solowych punkty rankingowe przyznawane są do 8. miejsca. Co oznacza, że poza wyżej wymienioną czwórką, punktowały jeszcze: 5. Yu-seong Kim (KOR) — która też próbowała 3A, ale zarówno w SP, jak i we FP zyskał literkę "q"😉, 6. Rion Sumiyoshi (JPN), 7. Sarah Everhardt (USA) i 8. Sarina Joos (ITA).
Wyniki z Grand Prix Francji TUTAJ
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz