Kontynuując serię pt. "Po zawodach w Kanadzie" Mao Shimada (JPN) jest już blisko Finału, a jeśli tak dalej pójdzie, może być równie blisko jego wygrania. 😉
Drugie miejsce zajęła Niina Petrokina (EST), która sięgnęła po srebro, awansując z trzeciej pozycji po programie krótkim. Isabeau Levito (USA) z kolei szczęśliwie utrzymała miejsce na podium i wywalczyła brąz.
Wszystkie trzy panie spotkają się ponownie na zawodach grand prix w Finlandii.
W konkurencji pań mamy właściwie pięć bohaterek – wszystkie ustanowiły rekordy kariery za program krótki. Obok oczywistych gwiazd, czyli medalistek, na szczególne wyróżnienie zasługują także dwie solistki spoza podium.
Ale po kolei:
🥇 Mao Shimada (JPN) — 235,44 pkt PB
Tak się zastanawiam, czy Mao kiedykolwiek widziała inny medal niż złoty? Na pewno nie podczas międzynarodowych zawodów juniorskich. Teraz również w debiutanckim sezonie seniorskim nie trafił jej się inny kolor krążka (już ma cztery złota).
Srebro i brąz (po dwa razy) oglądała jedynie na zawodach krajowych. Ot, taki paradoks! Tyle że tam przychodziło jej mierzyć się z Kaori Sakamoto. Raz spadła dodatkowo za Mai Miharę, innego roku za Monę Chibę. Dawno temu oglądała także brąz w juniorach. Ale tylko raz.
Na mistrzostwach świata startowała cztery razy i za każdym razem wygrywała.
Jej główna rywalka z międzynarodowych tafli, Ji-a Shin, w kategorii seniorów startuje od zeszłego sezonu. W Kelownie spotkały się po raz pierwszy w rywalizacji seniorek. Zdecydowanie górą była Mao Shimada.
Obecnie ciekawi mnie (i nie tylko mnie) jaka będzie odpowiedź jej rodaczki, Ami Nakai?
I chyba to wystarczyłoby za podsumowanie talentu Shimady. 😁
Ale dobrze… Bilans jej skoków na Skate Canada wyglądał imponująco. W programie krótkim wykonała 3A, 3F (z niewielkim dokręceniem oznaczonym „q”) oraz kombinację 3Lz+3T. W programie dowolnym ponownie czysto wylądowała 3A, a poza nim także kombinację 3Lz+3T, sekwencję 3F+3T+2A, 3Lo i 3Lz. Po pierwszym potrójnym axlu, za chwilę podjęła jeszcze próbę 4T solo, ale zabrakło pełnej rotacji. Mimo to skok przyniósł jej więcej punktów niż 3Lz.
Na tym etapie Mao nie otrzymuje jeszcze najwyższych not za komponenty, ale pod tym względem jest już całkiem blisko czołówki. W programie krótkim postawiła na „wdzięk” — Between Two Worlds; w dowolnym zaś – na „energię i zabawę”, Waloyo Yamoni (Christophera Tina) czerpiąc z afrykańskich inspiracji rytmicznych.
Jej obecny rekord kariery za SP wynosi 82,11 pkt. Program dowolny zdobył 153,33 pkt i stanowi rekord sezonu.
🥈 Niina Petrokina (EST) — 221,07 pkt
Po programie krótkim, uzyskując rekord kariery — 77,24 pkt, zajmowała trzecią pozycję. Praktycznie bezbłędny program (co tam, na tym etapie, lekko nieczyste dwie krawędzie), oceniony na 143,83 pkt i nieoceniona pomoc rywalek dały jej drugie miejsce na podium. Program był bezbłędny, ale jednak niepełny - Niina planowała wykonać 4 Salchowa, jednak na tafli widzieliśmy tylko trzy obroty (ale czyste).
Niina nie porzuciła świata mrocznych, filmowych opowieści. Z pustynnego, monumentalnego uniwersum Diuny przenosi się do świata Gry o tron (FP). W programie krótkim sięga po awangardową, pełną kontrastów, ale równie niespokojną kompozycję utworów Rosalii.*
*Coś mi się wydaje, że utwory Rosalíi staną się przebojami tego sezonu. 😉 Sam Berghain pojawił się na Skate Canada przynajmniej dwa razy. Wykorzystali go Alisa Efimova i Misha Mitrofanov (USA) oraz Evgeniia Lopareva i Geoffrey Brissaud (FRA). Isabeau Levito postawiła na inny utwór hiszpańskiej piosenkarki – Memoria.
🥉 Isabeau Levito (USA) — 212,22 pkt
Wspomniana Memoria w interpretacji Isabeau była nie tylko czysta technicznie, ale także dopracowana pod względem jakości wykonania poszczególnych elementów. Jej atutem były precyzyjne wyjazdy i staranne wykończenia.
Kombinacja 3Lz+3Lo oraz sekwencja kroków na 4. poziomie trudności pomogły jej ustanowić nowy rekord kariery.
Zaplecze z short programu "pozwoliło" 😉 jej na popełnianie błędów w programie dowolnym. Niby nie miała ich dużo — w zasadzie dwa przy sekwencji 3F+Eu+3S+2A i przy podejściu do 3Lz. Rozmyśliła się i skoczyła tylko 1Lz. Jednak w kiss and cry obawiała się utraty podium. W efekcie zatrzymała się na trzecim miejscu. Zrzucając z siebie ciężar wypadnięcia z podium.
Propozycja The Umbrellas of Cherbourg w aranżacji Michela Legranda wydaje się wręcz skomponowana pod jej wrażliwość.
Bohaterki spoza podium:
4. Saki Miyake (JPN/ 210,09) w programie krótkim startowała jako pierwsza i przez długi czas utrzymywała się na pozycji liderki. Wyprzedziła ją dopiero zawodniczka z dziesiątym numerem startowym. Ostatecznie Saki zakończyła rywalizację na czwartym miejscu, z trzema rekordami kariery, w tym z łącznym wynikiem 210,09 pkt. Do podium zabrakło już naprawdę niewiele.
Drugą bohaterką mojego zestawienia jest 5. Sofia Samodelkina (KAZ/ 206,89), sklasyfikowana na piątej pozycji. Poza dwoma momentami słabości zaprezentowała bardzo dobry poziom techniczny.
W programie dowolnym wykonała m.in. kombinację 3Lz+3T oraz sekwencję 3F+Eu+3S+2A, a wszystkie piruety uzyskały 4. poziom trudności. Jednak Sofia zachwyciła mnie nie tylko techniką. Jej miękki styl jazdy i umiejętność budowania atmosfery – zmieniających się nastrojów po narastające napięcie – sprawiły, że programy oglądało się z prawdziwą przyjemnością. Drugi raz wystartuje w USA.
Nie można też zapomnieć o 6. Ji-a Shin (KOR/ 204,52), rywalce Mao Shimady z okresu juniorów. Ji-a po programie krótkim była szósta. Upadek po 3Lz i kombinacja 3+2 nawet przy dobrym 2A i piruetom na 4. poziomie trudności, nie zapewniły jej lepszego wyniku niż 65,38 pkt. To mało, gdy pierwsza piątka pań zdobyła ponad 71 pkt.
Drugi dzień Shin to już zupełnie inna historia. Tym razem jej program dowolny oceniono na 139,14 pkt, co dało jej trzeci wynik w tej części rywalizacji. Łączna nota 204,52 pkt nie zmieniła wprawdzie jej szóstej pozycji, ale pozwoliła dołączyć do grona solistek, które przekroczyły barierę 200 punktów. W programie, mimo kilku usterek w środkowej części, zaprezentowała sześć dobrych skoków potrójnych.
Najlepsza z Kanadyjek Madeline Schizas z wynikiem 177,38 pkt zajęła 8. pozycję.
Szczegółowe wyniki Skate Canada >>> TUTAJ
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz