niedziela, 25 marca 2018

Co się zdarzyło w Milano zostaje w Milano

Natalia Kaliszek i Maksym Spodyriew Mistrzostwa Świata w Mediolanie zakończyli na 17 miejscu. 


Obiektywnie patrząc za miejsce Natalii i Maksyma w światowej dwudziestce, na dodatek z bezproblemową kwalifikacją z miejsca 13 jakie zajmowali po tańcu krótkim, należą się gratulacje. Jednak jak się obejrzy taniec dowolny reprezentantów Polski i popatrzy na sędziowskie raporty to ma się wrażenie, że sędziowie oglądali co innego.

Dziś będzie bardzo technicznie...

Zaczynając od początku, czyli od tańca krótkiego... to już wtedy można było zauważyć, że panel techniczny (kontroler, specjalista i asystent) dość sceptycznie podszedł do trzech pierwszych elementów tańca Natalii i Maksym i nadał krokom rumby poziom 3, a pozostałym dwóm poziom 2. Dopiero w Twizzlach i podnoszeniu rotacyjnym "technicy" nie byli w stanie doszukać się usterek i przyznali poziomy czwarte.

Inaczej zachowali się sędziowie oceny. Ci nie mieli wątpliwości co widzą i za każdy element brawurowego latino przyznawali dodatnie oceny za jakość wykonania. Podobnie i w komponentach przyznane oceny, dały Natalii i Maksymowi wynik bliski ich rekordowej nocie i lepszy niż na IO.

Ostatecznie z notą 63.70 pkt. nasz olimpijski duet zajął 13 miejsce i zakwalifikował się do najlepszej dwudziestki.


 W drugim dniu zmagań jak zawsze Natalia i Maksym zaprezentowali się czarująco.

Niestety kontroler, specjalista techniczny i jego asystent (czy tam ilu ich jest;)) po zakończeniu tańca, kazali długo czekać na ogłoszenie swoich decyzji odnośnie nazwania wykonanych elementów i nadania im poziomów. 



Co prezentowali Natalia i Maksym przez cały sezon Co zobaczyli kontrolerzy w Mediolanie
Podnoszenie stacjonarne Podnoszenie stacjonarne poziom 4
Kroki po kole Kroki po kole poziom 2
Podnoszenie rotacyjne Podnoszenie rotacyjne poziom 4
Twizzle Twizzle poziom 4
Choreograficzny element obrotowy (stały poziom 1) Dodatkowe podnoszenie rotacyjne 0pkt.
Kombinacja piruetów Kombinacja piruetów poziom 4
Podnoszenie po prostej Choreograficzne podnoszenie (stały poziom 1)
Choreograficzne podnoszenie Dodatkowe podnoszenie 0 pkt.
Kroki po linii środkowej Kroki po linii prostej poziom 3
Olimpijski wynik 95.29 pkt. Dwa dodatkowe elementy, czyli odjęcie 2 pkt.

Dlaczego "technicy" nazwali choreograficzny element obrotowy (czyli taki element tworzony na bazie piruetu) podnoszeniem rotacyjnym? Kto to wie?  O ile dobrze zrozumiałam: jedną z przyczyn może być zbyt długie - czyli takie dłuższe niż pełen obrót (czy dwa obroty) partnera, utrzymanie partnerki w powietrzu, co cechuje podnoszenie a nie piruet?

Nie wiem jak doskonałe są narzędzia specjalisty technicznego, ale chyba nie dają 100% pewności, skoro niesforny element był oglądany dłużej niż pozwala na to standardowy czas oczekiwań na wynik.

Z ujęcia jakie dostarcza telewizyjny przekaz, nie jest widoczne, czy Maksym, zanim postawił Natalię na lód, wykonał obrót o 359 stopni (czyli taki niepełny), czy jednak o 362 - co jak widać wyłapało doskonałe oko sędziego / kontrolera (swoją drogą ciekawe kto zgłosił zarzut? Bo i chyba sędzia oceny może to zrobić - mniejsza z tym).  Na nagraniu nie widać, także czy w momencie gdy Natalia jest niżej nad lodem to muska łyżwą lód, czy może cały czas jest w odległości jednego milimetra od powierzchni tafli? Może ISU wprowadzi odpowiednio przyczepiane czujki do płóz, wtedy nie będzie wątpliwości ;). Czy może jeszcze jakieś inne mrugnięcie nadało elementowi taką kwalifikację????? Nie wiem co zadecydowało, że wygrało podnoszenie i nie pokuszę się też na wyrażenie opinii, czy element był dobry, czy nie - zostawiam to etyce zawodowej sędziów.

Ale wracając do tańca Natalii i Maksyma to pozostałe zaburzenie planu wykonywanych elementów jest regulaminową konsekwencją zajęcia pozycji przez to dodatkowe podnoszenie. :(
Mimo tego, w ocenie jaką przyznaje tych 9 sędziów, nazwijmy ich "estetów" (bowiem to do nich należy ocena jakości wykonania i wrażeń artystycznych) ponownie nie miało wątpliwości i za elementy w wykonaniu Natalii i Maksyma niemal jednogłośnie naciskali plus dwa punkty.

I podobnie jak to miało miejsce w tańcu krótkim, komponenty foxtrotowej propozycji z rozrywkowymi wstawkami, sędziowie przyznali tyle, że końcowe noty otarły się o rekord kariery i przekroczyły wynik z IO.

I tak to, na przykładzie Natalii i Maksyma możemy się przekonać, że tańce to najbardziej wymagająca konkurencja. W pozostałych łatwiej określić pełnię skoku - chociaż zastanawiam się jak sędziowie są w stanie ocenić, że komuś brakło 91 stopni do pełnej rotacji? I czy jak to odkryją to bezlitośnie degradują skok o pełen obrót? -   ale przynajmniej w tych trzech konkurencjach, nawet laik jest w stanie zobaczyć, czy zawodnik się przewrócił czy nie; ten lepiej zorientowany widz - oceni czy elementy poza-skokowe są wykonywanie pewnie; a stały obserwator to czasem odróżni Lutza od Flutza. A w tańcach? Czy któryś z widzów zorientował się, że piruet choreograficzny był w rzeczywistości podnoszeniem? Albo czy wszystkie obowiązkowe kroki rumby (czy innego tańca obowiązkowego) pokrywały się z zamieszczonym na stronie ISU diagramem?


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Foto na blogu

Zdjęcia pochodzą głównie z portali: isu.org, wikipedia.org, zimbio.com, skatecanada.ca ,Yahoo! Sports i mają charakter informacyjny.