piątek, 27 września 2019

4 z 11, czyli nagromadzenie 4Lz na Nepela Memorial

Zawody wygrali Rosjanie. I to w zasadzie byłoby podsumowanie zawodów Nepela Memorial. No, ale żeby formalności stało się zadość, to Rosjanie ze złotami to: Alexandra Trusova, Dmitri Aliev oraz Victoria Sinitsina / Nikita Katsalapov. Par sportowych nie było, więc i złota nie ma ;).


Jenna Hertenstein i Damian Binkowski z wynikiem 104.41 pkt. zajęli 12. miejsce.
***
Zaczynając od końca, czyli od par tanecznych Victoria Sinitsina i Nikita Katsalapov (RUS / 198.14)  zgodnie z typowaniem wygrali zawody na Słowacji. Jak wiadomo są to pretendenci do medali jak wiadomo nie tylko w challengerze. Także pomimo złota, to w korespondencyjnej rywalizacji plasują się za duetami z wynikami z ponad 202 pkt., dopiero na czwartym miejscu. "Dopiero na czwartym miejscu" - jak to brzmi ;) "dopiero"- ale jak pisałam wcześniej od najlepszych oczekuje się więcej, a i oni sami chyba liczą na lepsze notowania.

Na tafli w Bratysławie nie mieli tych najgroźniejszych rywali, więc spokojnie z ok. 10 pkt. przewagą stanęli na najwyższym stopniu podium. W samym tańcu rytmicznym zdobyli jeden poziom 4, a w zasadzie to Victoria go zdobyła za Twizzle (Nikita uzyskał 3 poziom). W tańcu dowolnym tych najwyższych poziomów było już zdecydowanie więcej.

Obydwa tańce cieszyły się uznaniem w ocenach za jakość wykonania (FD bardziej) i wysokimi notami za komponenty (FD bardziej). Singin' in the Rain (RD) - jak to u Victorii i Nikity bywa jest bardzo, baaardzo romantyczny i słodki. Z taką interpretacją mógłby uchodzić nawet za walc kopciuszka ;). W tańcu dowolnym I Giorni, nie wychodzą ze swojej estetyki. Jest subtelnie, lekko, poetycko.

Na drugim miejscu uplasowali się Sara Hurtado / Khirill Khaliavin (ESP / 188.97), na trzecim Lorraine McNamara / Quinn Carpenter (USA / 183.47).

Jenna Hertenstein i Damian Binkowski w tańcu rytmicznym poziom 4 uzyskali za bardzo efektowne i sceniczne, podnoszenie po prostej, a Damian dodatkowo za Twizzle. Przygoda Jenny w krokach Finnstepa pozbawiła ich sporo pkt. ale 37.30 pkt. zostało odnotowane już w raportach ISU - jako ich poważny i oficjalny wynik w seniorach. Podobnie jak i ten za FD i łączny.

We wzniosłym i dojrzale zaprezentowanym tańcu dowolnym było nawet miejsce 11. Bowiem nie było tylko ładnie, ale i dobrze technicznie. Za Twizzle (ona i on) uzyskali poziom 4. Podobnie jak i za dwa podnoszenia. Ostatnie rotacyjne to równie wysoki poziom - 3.



***
Konkurencję pań wygrała... ta, o której "trąbi" cały łyżwiarski świat, ta wyczekiwana w seniorach, co najmniej od ostatnich mistrzostw Rosji, ta piętnastoletnia Alexandra Trusova (RUS).

Wygrywając przy okazji ustanowiła dwa rekordy świata. Za program dowolny 163.78 pkt. i ten łączny 238.69 pkt. Za program krótki uzyskała 74.91 pkt. Największe rywalki przekraczały 80 pkt., więc cel Alexandry jest jasny.

Już się przyzwyczailiśmy, że co sezon (może co dwa) Eteri wypuszcza swoje podopieczne, by zawładnęły konkurencją solistek. Powiedziałabym, że to łyżwiarska tradycja. Na początku była Julia Lipnitskaia - okrzyknięta złotym dzieckiem, później przyszła Evgenia Medvedeva - i to ona nie miała sobie równej, ale pojawiła się Alina Zagitova i swoją kombinacją 3Lz + 3Lo postawiła jeszcze wyższą poprzeczkę. Teraz jest Alexandra Trusova, która w programie dowolnym skacze trzy skoki poczwórne: 4Lz, 4T+3T i 4T solo. Skutkiem tego na Olimpiadzie w Chinach możemy czekać na nowe odkrycie :) Może z poczwórnym axlem? Po tym co się dzieje u tych zawodniczek, uwierzę we wszystko.

Za Alexandrą na podium Nepela Memoriał stanęły 2. Kaori Sakamoto (JPN / 194.42) i 3. Ha Nul Kim (KOR / 182.50).

Nisko (jak dla nich) uplasowały się pozostałe Rosjanki: na miejscu 7. Stanislava Konstantinova (RUS) i na 9. Maria Sotskova (RUS).

***
Konkurencję solistów wygrał Dmitri Aliev (RUS / 255.32). Na Lombardia Trophy był drugi i uzyskał jakieś 6 pkt. mniej, więc wyraźnie pnie się w hierarchii. W jego zasięgu jest kombinacja 4Lz z 3T i 4T. W programie krótkim ma zaplanowane dwa skoki poczwórne, w dowolnym trzy. Tu na rozpoczęcie FP zabrakło 4Lz, ale złoto jest.

Na drugim miejscu (z najlepszym programem dowolnym) uplasował się Matteo Rizzo (ITA / 232.70). Na trzecim Deniss Vasiljevs (LAT / 229.97) - w końcu powtórzył sukces z 2015 r. i zdobył medal CS. Fakt mało startował na CS, ale w innych zawodach wielkiego postępu nie widać. Oby nie utknął z przydomkiem "obiecujący" i nic. Cały czas w jego doskonale opracowanych programach brakuje skoków poczwórnych.

Na czwartym miejscu znalazł się Alexander Samarin (RUS / 218.45). Zobaczymy jak to będzie dalej, bo Alexander ma w repertuarze 4Lz i 4F.

Miał być jeszcze Mikhail Kolyada (RUS) i Brendan Kerry (AUS), ale się wycofali. Mikhail z powodu choroby (infekcja dróg oddechowych).

Nie było też Tiffany Zahorski / Jonathana Guerreiro (RUS).

2 komentarze :

  1. "Poczwórny axel" ;-OOOOOOOOOO toż to prawie jak inny skok z pięcioma obrotami. Potrójny to trzy i pół obrotu, czyli prawie cztery obroty.
    Do tego wydaje mi się, że axle nie są mocną stroną klubu Sambo i jego sławnych szkoleniowców.
    Za to w komponentach brylują i to ze znaczną przewagą nad konkurentkami w tym elemencie wygrywają podopieczne Eteri - przykład - Alina Zagitova.
    Ale jeśli Olka Trusova doda do swoich poczwórnych skoków dynamiczny i efektowny program nafaszerowany punktowanymi dodatkami na miarę Aliny czy Ewgieni, to przepaść na zawodach między Rosjankami, a resztą świata jeszcze bardziej się pogłębi i mistrzostwa Rosji będą miały większe zanczenie niż olimpijskie złoto.

    A tak na marginesie - ciekaw jestem jak poradzi sobie Eteri z wyszkoleniem i poprowadzeniem takiej liczby potencjalnych mistrzyń, bo to 5 zawodniczek będzie prowadzić Tutberidze i jej zespół w tym 4 Rosjanki. Teraz produkcja w klubie Sambo ruszyła na masową skalę;-OO

    "Złote dzieci" Eteri Tutberidze zwane także "fasolkami" lub "jednorazówkami", a czy ktoś jeszcze pamieta jak ów podopieczne kończą??? Polina Curska z kontuzją kolana - rzekomo była "za słaba", lub wspomniana Julka Lipnicka-mistrzyni olimpijska, która wylądowała w psychiatryku z zaburzeniami żywienia. Nawet kontuzja stopy u Ewgieni ponoć była spowodowana "zmęczeniowym" pęknięciem.

    Co do składu Rosji na GP to Sotskova, Konstantinova i Sachanowicz to tak do wypełnienia tła. Nawet forma Samodurowej czy Tukamyszewej wydaje się być pod znakiem zapytania. Ewgienia i Alina są jak dla mnie najpewniejszym punktem tej reprezentacji, ale do walki z Riką Kihirą szykują sie ów Trusova i Scherbakowa, bo Kostornaja jest chyba najsłabsza z tego młodego trio.

    I znowu sie rozpisałem;-/ Jak zwykle;-(((
    Ale cóż poradzę - nie da się jednym słowem o Rosjankach, a gdzie jeszcze reszta zawodników i zawodniczek z tego czy innych krajów ;-OOOO achhhhhhhhhh

    Ps. Sorki za błędy w pisowni nazwisk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy tych Rosjankach nie sposób się nie rozpisać ;)

      Z tymi szybkimi karierami i szybkim zejściem ze sceny, to zależy jak na to patrzeć. Z punktu widzenia Eteri - jako trenerki - jakkolwiek zabrzmi to brutalnie, dla niej sukcesem jest ciągłość w złotych medalach (nie ważne jakie "nazwisko" stanie na podium); dla dziewczyn ciężkie treningi może nie są szczytem marzeń, ale jak to zauważyła, nie pamiętam już czy T. Moskvina, czy T. Tarasova bez Eteri mogłyby nigdy nie stanąć na podium, a tak to ich nazwiska są zapisane na kartach łyżwiarskiej historii.

      Kto ma rację? Nie wiem. To kwestia wyboru. Nie powiem, żeby to był łatwy wybór, z jednej i z drugiej strony stawka jest wysoka.

      Usuń

Foto na blogu

Zdjęcia pochodzą głównie z portali: isu.org, wikipedia.org, zimbio.com, skatecanada.ca ,Yahoo! Sports i mają charakter informacyjny.