
Programy zwycięzców były prawie czyste. Prawie, bo był tylko i aż upadek Darii po 3F w programie dowolnym. Pozostałe elementy emocjonalnego S.O.S. d’un terrien en detresse (FP) m.in. 3T+2T+2T, dwa wyrzucane potrójne skoki (3F i 3Lo) czy podnoszenie twistowe z poziom 4, nie pozostawiały złudzeń, z jak mocną parą mamy do czynienia.
W programie krótkim Sing, Sing, Sing dopatrzono się braku pozycji bazowej (wagi) w kombinacji piruetów, ale to dla nas niewidzialne uchybienie. Natomiast twist na poziom 4, nie mógł umknąć naszej uwadze. ;)
W tańcach do rywalizacji, w pierwszym dniu, podeszło pięć par. Ukończyło trzy. Tuż po RD z zawodów wycofali się Elizaveta Pasechnik / Egor Kolosovskii. W drugim dniu Victoria Sinitsina / Nikita Katsalapov.
Wśród tańców rytmicznych Viktoria i Nikita zaprezentowali się najlepiej i uzyskali 89.52 pkt. W rytm muzyki Singin' in the rain, popisali się wspaniałą techniką, nawet kroki finstepa uzyskały poziom ,4 oraz romantycznym przekazem.
W trakcie prezentowania swojego nowego tańca dowolnego Victoria nagle się zatrzymała. Jak się okazało ból prawego kolana, okazał się nie do zniesienia i para musiała się wycofać.
Gdy rozpoczynali nic nie wskazywało na późniejszą katastrofę. Ich Smile - M. Jacksona, jak to u nich cechował się emocjonalnym zaangażowaniem, płynnością ruchów, sentymentalnością, pięknem... a tu nagle pojawił się ból.
Po wycofaniu się liderów, na scenę i na najwyższe miejsca na podium wkroczyli
Annabelle Morozov / Andrei Bagin (198.00). Jak zapowiadali, nie
wykluczone, że zmienią taniec dowolny, ale to by była wielka szkoda.
Terra Rosa to ICH taniec. W artystycznie i wysmakowanie zaprezentowanym
tangu, jednocześnie są bezwzględni, wyniośli, niepokorni, żarliwi. Dodam, że
muzyka jest interpretacyjnym wyzwaniem, więc brawo za wciągające widowisko.
Artem w programie krótkim zyskał moją sympatię za wybór Adagio ;). A na dodatek interpretacja i choreografia do tego wspaniałego dzieła, umocniła we mnie pozytywne wrażenie. Obawiałam się, że będzie przerost formy nad treścią, w dodatku Artem ma bardzo dziecięcą twarz (to rocznik 2003), więc mogło być pompatycznie. Na szczęście nie przesadził z egzaltacją. W tańcu można było dostrzec pewne podobieństwo do tańca jego trenera. ;)
O programie dowolnym, czyli w mieszance utworów zespołu Queen, napisze tylko tyle: brawurowe tempo po raz pierwszy, brawurowe tempo po raz drugi, brawurowe tempo po raz trzeci ;)
Jeśli chodzi o skoki, to Artem sięga po poczwórne salchowy (jeden w SP, dwa w FP), które wymagają doszlifowania. Skoki potrójne są już gotowe.
Na drugim miejscu, po czwartym SP, uplasował się Alexander Samarin (253.10 pkt). W programie dowolnym nie ryzykował i nie skakał poczwórnych skoków. W programie krótkim upadł po 4T. Programy interesujące, ale jeszcze brakuje zaangażowania ;). Tak, to już jest, że od zawodnika z takim dorobkiem, oczekuje się wysokiej klasy show.
Bardzo dobrze w programie dowolnym spisał się Petr Gummenik (miejsce 3. / 249.46) - bogata choreografia do muzyki Upiór w Operze, wciąga w widowisko. Na tafli w Moskwie, pod koniec programu zabrakło mu sił, przez co propozycja stała się nieporadna.
Na koniec pozostała Roszpunka, czyli Alexandra Trusova. Za
Love Sory (Lola Astanova, Stjepan Hauser) w połączeniu z kawałkiem
Appassionata, zdobyła 75.77 pkt. Na otwarcie programu zaserwowała 3
axla! Chociaż się mocno ratowała przed upadkiem ;), to i tak skok wywarł ogromne
wrażenie.
Błąd z krawędzią pojawił się jeszcze przy 3F i zabrakło bazowej pozycji
(stanej) w kombinacji piruetów. I tak Sasza traciła do ówczesnej liderki
Kamili Valievej - lat 14. - ponad 9 pkt. Na wysoki wynik Kamili przyczyniły się także 3 punkty w ramach
bonusu za wspaniałe trzy piruety.
W programie dowolnym, niestety u Kamili nie było tak różowo, pomimo, że
artystycznie Bolero jest porywające. Jednakże dwa upadki (w 4T i 3Lz), 70%
oceny bazowej za powtórzenie 3Lz, a i tak w słabej jakości, nie zostały
odrobione ani 5 pkt bonusem, ani wspaniałą kombinacją 4T+2T, ani najwyższym
wynikiem za komponenty. Kamila z dorobkiem 233.27 pkt spadła na drugie miejsce. W oczekiwaniu na noty nie kryła swojego
rozgoryczenia. Młodziutka zawodniczka, a w zasadzie jeszcze dziecko, nie jest
w stanie ukryć wulkanu emocji.
Alexnadra Trusova wygrała łączną notą 240.59, za program dowolny
uzyskała 164.82 pkt, w tym za technikę 94.46 pkt. Jej program dowolny to przejmująca i dramaturgiczna historii Romea i Julii. Najbardziej zapamiętałam połączenie 4T solo z mocnym akcentem muzyki. Będąc przy poczwórnych skokach Alexandra wykonała 4Lz (ratowanego, ale jednak), czystą kombinację 4T+3T i wspominanego 4T solo. Miała też upadek w kombinacji 3Lz+3Lo.
Zaraz po Alexandrze startowała podopieczna Eteri, Daria Usacheva - lat 14. - (233.20 pkt / miejsce 3). Jej program dowolny to.... Romeo i Julia. Mało tego, że ten sam temat, to jeszcze obydwie zawodniczki mają to samo połączenie: O Verona - Craiga Armstronga, Come, Gentle Night - Abela Korzeniowskiego oraz Montagues and Capulets, tylko, że Alexandra ma wpisane, że to aranżacja Richarda Claydermana, a Daria - Sergeia Prokofieva, ale różnicy nie słychać. Prokofiev to Prokofiev. ;)
Wracając do Darii program spokojny, ładny, ale jeszcze nie tak obfity w ozdobniki, jak to potrafi wymyślić sztab z Sambo -70.
Pięknym akcentem zmagań był pokaz Eleny Radionovej, która niedawno (22.09)
ogłosiła zakończenie kariery. Dwukrotna mistrzyni Europy, brązowa medalistka
mistrzostw świata i wielokrotna medalistka cyklu GP, pożegnała się z amatorską
karierą w urzekający sposób.
Szkoda, że rosyjskie zawodniczki nie pozostają długo na międzynarodowej arenie
i nie możemy oglądać programów dojrzałych zawodniczek. Dojrzałych w myśli
klasyfikacji łyżwiarskiej ;) Elena ma 21 lat, a już od sezonu 18/19 nie
pojawiła się na zawodach z rangi ISU.
Poczwórne skoki, potrójne aksle i to u solistek;-OOOOO Cóż, zobaczymy na tegorocznym GP jak daleko Rosjanki odskoczyły od rywalek z innych krajów. Od dawna dylatacja poziomów była ewidentna, ale teraz;-O
OdpowiedzUsuńWczoraj późnym wieczorem byl program o Rosyjskiej gimnastyczce i kulisach treningów itd. Czemu oglądając to, a dokładni mimike twarzy zawodniczki i trenerów miałem skojarzenia z Eteri i jej podopiecznymi???
Szkoda Eleny. W mojej opinii jedna z najoryginalniejszych i najwspanialszych zawodniczek. Smutno mi jak pomyslę, że niebawem ten los spotka Ewgienie, Alinke, Elizawete i inne;-((((((
Niestety łyżwiarstwo traci przez wprowadzanie dzieci do seniorów. Dokładnie mam na myśli małych solistek. Rozumiem, że patrząc przez pryzmat sportu jest to opłacalne... w końcu wygrywają, a o to chodzi.
UsuńSzkoda, że już te skoki nie wychodzą, tak po upływie dwóch, trzech sezonów. Ale z drugiej strony nie ma się co dziwić. Przy takim obciążeniu, mało prawdopodobne jest to, by były w stanie utrzymać formę. Przecież Alina przez dwa sezony była na najwyższych obrotach. Kiedyś musiał przyjść czas na regenerację. Tylko czy zdoła rywalizować z jeszcze młodszymi?
Pani Kasiu, zgłaszam problem z dodawanie komentarzy. Wcześniej ktoś pytał co z Evgienia i Aliną, to odpowiadam tutaj, bo tam sie nie dodało i z dośwaidczenia wiem, że już nie doda;
OdpowiedzUsuńRosjanie są tak zafiksowani na punkcie swoich solistek, że niemal co godzine na YT wstawiaja nowy filmik ze świeżymi informacjami i plotkami z tafli.
Podobno Evgienia ma poważna kontuzje i zamiast na taflę to trafi na stół operacyjny, ale nie znam rosyjskiego i tyle tylko udało mi sie zrozumieć. Do tego jej fani doradzaja jej by zakończyła juz kariere, bo szkoda zdrowia, wiec zdaje sie, że sytuacja jest poważna
A Alinka ma się świetnie, wręcz rewelacyjnie. Młoda, piekan i bogata. W zeszłym roku po GP zawiesiła karierę, zdała maturę, zrobiła prawko, dostała beemke i zapisała sie na studia dziennikarskie. Tak wiec Alinka przeszła bardzo płynnie i rozsądnie z roli "zawodnik" w role "celebryta". I słusznie zrobiła, bo cóż miała by sie kompromitować przegrywajac w nieuczciwej walce. W końcu sama korzystała z tych kruczków prawnych ISU (jako jedyna na świecie wszystkie skoki w FP skoczyła w drugiej części). A tak - zeszła ze sceny niepokonana (prawie), wszyscy ja kochaja i to sie nie zmieni, dopóki jakaś jej rodaczka nie powtórzy jej sukcesu na najbliższej olimpiadzie. Ale nie zawsze tak było. Po IO musiała niemal przepraszać za to iz ona a nie Evgienia zdobyła złoto i zamiast gratulacji popłynęła w jej stroną fala hejtu. Cóż, Rosja to dziwny kraj. Ale teraz jest już OK i do tego nawet cała Japonia ją uwielbia.
Podobno jest pierwsza Rosjanka i drugą zawodniczka na świecie która zdobyła "wielkiego szlema" jak to ktoś ładnie ujął, ale czyżby przed nia tylko Yu Na Kim zdobyła komplet najważniejszych złotych medali?
I pomysleć że Evgieni zabrakło tylko 1,37pkt do spełnienia marzeń. Echhhh, ten sport, to życie. Ale Alina opanowała do perfekcji carpe diem, tak więc Zagitowa ma się swietni i na taflę się nie wybiera narazie.
Dzień Dobry! Proszę się nie martwić, wszystko jest pod kontrolą. Prawie. ;) Komentarze do starszych postów, są moderowane (informacja powinna się pojawić automatycznie w momencie publikowania), ponieważ co pewien czas pojawiają się natarczywe spamy.
UsuńDlatego proszę uzbroić się w cierpliwość, komentarz się pojawi :). W momencie, gdy widzę, że ten sam był publikowany kilka razy, to publikuje ten najnowszy. :)
W ekstremalnych sytuacjach, gdy spamy są tak nachalne, jestem zmuszona wyłączyć możliwość komentowania. Po jakimś czasie sprawdzam jak się ma sytuacja i powracam do swobodnego publikowania - aż do następnego spamowania. No, cóż Internet nie jest idealnym światem i trzeba liczyć się z niedogodnościami.
Pozdrawiam. Dziękuję za wyjaśnienia i opinię o Alinie i Żenii :)