czwartek, 14 grudnia 2017

Mała olimpiada, czyli Finał Grand Prix 2017/18

Po raz pierwszy w olimpijskim sezonie, spotkali się ci najlepsi z najlepszych. Po sześciu tygodniach zaciekłej walki o finał, w końcu wyłoniono najmocniejsze łyżwiarskie nomen omen szóstki.  I tak na tafli w Nagoi mieliśmy przedsmak tego, co nas czeka w lutym w Korei. 





W nieco ponad 60 dni przed Olimpiadą złoto wywalczyli: Gabriella Papadakis / Guillaume Cizeron (FRA), Aliona Savchenko / Bruno Massot (GER), Alina Zagitova (RUS) i Nathan Chen (USA).


PARY TANECZNE

W bezpośredniej rywalizacji, dwóch najbliższych ideałowi, duetów świata, złoto i to ze światowym rekordem 202.16 pkt. wywalczyli Gabriella PAPADAKIS / Guillaume CIZERON (FRA). Kanadyjczycy Tessa VIRTUE / Scott MOIR  uzyskując 199.86 pkt. okazali się o 2.3 pkt. słabsi od swoich największych rywali i stanęli na srebrnej pozycji.

G. Papadakis / G. Cizeron vs. T. Virtue / S. Moir

Patrząc na wyniki poszczególnych segmentów tańca krótkiego, obydwa duety uzyskały takie same poziomy (tj. cztery poziomy 4 i jeden 3 za kroki bez trzymania), co przełożyło się na identyczną notę bazową - 31.80 pkt. Podobnie niemalże identyczne oceny zdobywali za jakość wykonania i za komponenty tzn. +2 i +3 w technice oraz 10.00 za wartość artystyczną. Jednak to "niemalże identyczne" a nie "identyczne" zadecydowało o lepszym rezultacie Francuzów. I po podliczeniu pkt. Papadakis / Cizeron zdobyli  ich 82.07  (PB), a Kanadyjczycy 81.53 pkt.

W tańcu dowolnym Francuzi znów przeszli samych siebie i choć nie pokonali swojego rekordu z GP Francji tj. 120.58 to byli blisko, bowiem ich rezultat to 120.09 pkt.  Ale, ale... nie można nie zauważyć, że aż ośmiu na dziewięciu sędziów przyznało im 10.00 pkt. za interpretację muzyki. Co zgodnie z regulaminem (czyli po odrzuceniu skrajnych not i wyciągnięciu średniej) owy komponent w końcowym rozrachunku uzyskał idealną 10.



Jeśli znów chodzi o porównanie z Kanadyjczykami, sytuacja wyglądała podobnie jak w tańcu krótkim. Ten sam wynik bazowy (tj. 41.90 pkt), tyle samo tj. pięć poziomów 4, tak samo dwa trzecie za kroki, oraz zbliżone oceny za jakość i komponenty (z dziesiątkami od poszczególnych sędziów) i ponownie zbliżone, a nie identyczne oceny przemówiły na korzyść Francuzów.


źródło:https://goldenskate.com

 Po skrótowej analizie wybitnych tańców, zawracam uwagę, że na niższych pozycjach o finałowej kolejności również zadecydowały niuanse.

I tak w tańcu krótkim Maia SHIBUTANI i Alex SHIBUTANI (USA) z notą 78.09 pkt. zapewnili sobie sporą - bo ponad 3 pkt. - przewagę nad pozostałym duetami z USA i Włoch. W tańcu dowolnym nie było już tak kolorowo (jako jedyni uzyskali 2 poziom, dokładnie za kroki po przekątnej). I chociaż w jakości wykonania sięgali po 2 lub 3 pkt. bonusy, a komponenty przekraczały oceny 9.00 to ich FD uzyskał 109.91 pkt. i okazał się być ostatnim tańcem zawodów. Na ich szczęście łączny wynik 188.00 pkt.  pozwolił im na obronę brązowej pozycji.

Wniosek z tego taki, że pomimo miejsca na podium, nota jaką Maia i Alex zdobyli za FD, daje sygnał amerykańskim duetom, że na zawodach w USA mogą walczyć o więcej niż tylko o srebrny medal.

Pisząc o amerykańskich duetach walczących o podium mam na myśli oczywiście 4 duet FGP, czyli Madison HUBBELL / Zachary DONOHUE (USA / 187.40) oraz  piąty, czyli  Madison CHOCK / Evan BATES (USA / 187.15).
 
Jak można zauważyć trzy ostatnie duety (tj. dwa ww. amerykańskie oraz 6. Anna CAPPELLINI / Luca LANOTTE (ITA / 185.23) po zaprezentowaniu tańców dowolnych (chociaż z przetasowaniami)  nie zmieniły swoich miejsc, które "ustanowili" w tańcu krótkim.  

Stało się to  sprawą, minimalnych różnic jakie dzieliły te pary w notach zarówno za SD jak i za FD. Najpierw w tańcu krótkim każda z nich uzyskała notę 74 pkt. z ułamkiem. Później Chock i Bates wprawdzie zdobyli 112.79 pkt. (trzeci wynik za FD) i byli lepsi od  Hubbell i Donohue  o 0.2, jednak taka przewaga okazała się zbyt mała by końcowym wynikiem wspiąć się wyżej. Podobnie piąci w FD - Cappellini / Lanotte zdobywając 110.99 pkt. i wyprzedzając rodzeństwo Shibutanich o 1.08 pkt. nie opuścili ostatniego miejsca.

W rankingu Grand Prix 2017/18 Natalia KALISZEK i Maksym SPODYRIEV (POL) uplasowali się na 29 pozycji.

PARY SPORTOWE

Zwycięzcy Finału GP 2017 Aliona SAVCHENKO / Bruno MASSOT (GER / 236.68 / PB)  nie tylko byli  najlepsi na tle, różnie spisujących się, rywali. Ale byli bezbłędni! Wręcz bliscy perfekcji!

W programie krótkim pomimo złośliwości rzeczy martwych (jej rozerwał się zamek od sukienki, jemu pękło sznurowadło) zaprezentowali się niemalże na poziomie swojego rekordu kariery (79.84 pkt.) i uzyskali aż 79.43 pkt. Dodam, że powrócili do zeszłosezonowego That man, w którym już raz puścił zamek Aliony. Czyli to taki element programu. :)

W programie dowolnym (na szczęście już bez przykrych niespodzianek) uzyskali życiowy wynik - 157.25 pkt. I tak, tak :) - tym wynikiem ustanowili nowy światowy rekord, pokonując wcześniejszy - wydawałoby się, że ekstremalnie wysoki -  a wynoszący 155.10 pkt.

Poza potrójnym twistem z poziomu 3 (ale ocenionym przez wszystkich sędziów na +3), pozostałe elementy poza-skokowe uzyskały poziom 4 i podobnie jak skoki, dodatnie pkt. za jakość wykonania. Ponadto w komponentach od wielu sędziów pojawiły się "10" - szczególnie za "łączenia".  I ot, taki to krótki przepis na rekord kariery ;)


źródło:https://goldenskate.com

Wydawałby się pewni wygranej Wenjing SUI / Cong HAN (CHN / 230.89 pkt.) ostatecznie zajęli miejsce drugie. Strata, przez upadek Conga w 3T programu krótkiego, dała im notę 75.82 i (jak na nich) dopiero trzecią pozycję w pierwszym dniu zmagań. W drugim zbliżyli się do swojego rekordu i uzyskali 155.07 pkt. Jednak i on nie był pozbawiony usterek, bowiem 3S wprawdzie bez upadku, ale stracił na jakości.

Patrząc dalej na wyniki i przetasowania, jakby nie było znakomitych i utytułowanych par, widać że nic na tafli nie jest pewne i na Olimpiadzie zadecyduje forma dnia, a różnica między podium a miejscem dziesiątym może zmieścić się w 6 pkt. (w przekładzie na skoki - tyle wart jest np. 3Lz solo)

Z piątym programem krótkim i trzecim dowolnym Meagan DUHAMEL / Eric RADFORD (CAN / 210.83) wywalczyli brąz; z czwartym shortem i piątym FP Ksenia STOLBOVA / Fedor KLIMOV (RUS / 209.26) zachowali 4 miejsce; z drugim shortem i szóstym FP Evgenia TARASOVA / Vladimir MOROZOV (RUS / 208.73) spadli na piątą pozycję, a Xiaoyu YU / Hao ZHANG (CHN / 207.14) pomimo czwartego programu dowolnego, nie opuścili szóstej lokaty jaką dał im program krótki.


SOLIŚCI

U panów, tak jak to miało miejsce w całym cyklu GP, tak i w Finale żaden z nich nie wykazał się dwoma najlepszymi programami. Każdy zaliczał większe lub mniejsze problemy, głównie przy arcytrudnych skokach poczwórnych, ale co należy podkreślić za elementy, które wykonywali czysto,  zawsze zostawali nagradzani za jakość ich wykonania.
 
Pół punktu rozstrzygnęło o (niepewnym) zwycięstwie Nathana CHENA (USA / 286.51) nad Shomą UNO (JPN / 286.01).

Dlaczego niepewnym? Dlatego, że w shorcie, owszem z komb. 4Lz+3T, był wprawdzie najlepszy, ale nie bezbłędny, w drugim dniu zmagań numerem jeden - chociaż także nie bez poważnych kłopotów -  okazał się Shoma Uno. I być może Shoma wyszedłby na prowadzenie już w programie krótkim, gdyby w towarzystwie czystych skoków poczwórnych: 4F i 4T+3T  nie przydarzył się ten niespodziewany upadek przy 3A. A w zasadzie upadek zdarzył się przez chwilową dekoncentrację, bo Shoma już ten skok wylądował, ale przy wyjeździe stracił kontrolę nad łyżwami i bęc.

źródło:https://goldenskate.com

Jedynie Mikhail KOLYADA (RUS / 282.00) przez ten cały czas plasował się na brązowej pozycji. Przy kłopotach ze skokami poczwórnymi (przy poczwórnych Lutzach i 4S), nie był w stanie zagrozić ani Chenowi i ani Uno, ale także nikt "z dołu" nie pokusił się wykorzystać jego strat punktowych, więc Mikhail bezpiecznie ostał się na 3 miejscu.

Drugi z Rosjan Sergei VORONOV (z piątym SP i czwartym FP), ostatecznie zgromadziła 266.59 pkt. i uplasował się za podium na 4 miejscu.

Natomiast taka mała wewnątrz amerykańska walka, zakończyła się lepszym bo piątym miejscem Adama RIPPONA (USA / 254.33) i słabszym - szóstym Jasona BROWNA (USA) - 253.81.

Chociaż Jason był w SP czwarty, a Adam dopiero szósty, to jednak swoim programem dowolnym z 4Lz nawet z upadkiem, zdołał pokonać program kolegi z teamu. No niestety jesli Jason chce powalczyć o lepsze lokaty bez skoków poczwórnych, musi prezentować się bezbłędnie, czego właśnie nie dokonał w Japonii. Przez co między nim a Adamem w technice pojawiła się ponad 6 pkt. przepaść, której Jason nie zdołał załagodzić nawet lepszymi komponentami.

SOLISTKI

Oceniając ogół występów pań, trzeba przyznać, że była to jedna z najsilniejszych konkurencji. W programach krótkich u kilku z nich, pojawiły się ledwie dostrzegalne usterki; w dowolnych w prawdzie bardziej widoczne, ale nie rzutujące na całość występów (panie się szybko zbierały i walczyły o każdy pkt.)

Pod nieobecność Evgeni Medvedevej (RUS) prawie na wysokości zadania stanęły jej dwie rodaczki. Piszę prawie, gdyż po pierwszym dniu zmagań plasowały się poniżej własnych oczekiwań. Koniec końców, z kilkoma usterkami w programach, w tym z drugą notą za SP (76.27 pkt), ale za to z fenomenalnymi kombinacjami 3Lz+3Lo (w SP i FP) i już najlepszym FP - Alina ZAGITOVA (RUS / 223.30) wywalczyła złoto.

Srebrna medalistka Maria SOTSKOVA (RUS / 216.28) chociaż w pierwszym dniu zmagań zaprezentowała się bezbłędnie, to jednak 74.00 pkt. dały jej czwartą pozycję. Dopiero wynik 142.28 pkt. za FP i przetasowania wśród pozostałych solistek wprowadziły Marię na podium.

źródło:https://ca.reuters.com

Kaetlyn OSMOND (CAN / 215.16) może mówić o szczęściu w nieszczęściu, gdyż utrzymała się na podium. Po wspaniale zaprezentowanym i wysoko ocenionym programie krótkim (77.04 pkt) wyszła na prowadzenie, ale przez jeden wyraźny błąd (tzn. przez upadek przy 3S) w programie dowolnym uzbierała 138.12 pkt. co plasowało ją na piątym miejscu.

W obydwóch programach Kaetlyn dopatrzono się problemów z czystością krawędzi w 3Lutzach, ale nie na tyle poważnej by obniżyć notę bazową. Jednak przy tak wyrównanej rywalizacji niewłaściwe muśnięcie rzęsą kończy się płaczem ;), więc Kaetlyn musi się postarać o utrzymanie czystości.

Kolejne dwie zawodniczki, czwarta Carolina KOSTNER (ITA / 214.65) i piąta Satoko MIYAHARA (JPN / 213.49) łączy to, że  straciły do podium (nawet do drugiego miejsca) mniej niż 2,8 pkt. Dzieli to, że Carolina nie wykonała planu w SP (miała być kombinacja 3T+3T, wyszła 3+2) i była szóstą, jednak pozbierała się w FP i "wykręciła" trzeci wynik zawodów, natomiast Satako odwrotnie.

Japonka po trzecim programie krótkim, zaprezentowała czwarty FP i niestety spadła aż na piąte miejsce. Szkoda! A już wydawało się, że wykorzysta szansę wejścia z listy rezerwowej i stanie na podium. Short był czysty, ale w  programie dowolnym dopatrzono się dokrętek w trzech skokach (3Lz+3T i 3F), więc zgodnie z regulaminem musiano jej odjąć z noty bazowej. Dobrze, że do pełnego obrotu brakło mnij niż 0.25 - w przeciwnym razie skoki byłby podwójne.

Stawkę solistek z piątym SP i szóstym FP zamknęła Wakaba HIGUCHI (JPN / 202.11). U niej także programy nie były jakieś wybitnie złe, ale podkreślę to jeszcze raz, przy wyrównanej rywalizacji, kilka usterek boleśnie degraduje zawodnika na koniec rankingu.



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Foto na blogu

Zdjęcia pochodzą głównie z portali: isu.org, wikipedia.org, zimbio.com, skatecanada.ca ,Yahoo! Sports i mają charakter informacyjny.