FMC26, |
Wszystko wskazuje na to, że walka o podium rozegra się w zamkniętym gronie trzech solistów, którzy jako jedyni zdołali przekroczyć barierę 100 punktów.
W zasadzie kwestia złota też wydaje się już przesądzona – Ilia Malinin (USA) prezentuje formę, która stawia go poza zasięgiem rywali i czyni niemal bezkonkurencyjnym. Yuma Kagiyama (JPN) ma solidne argumenty, by obronić swoją pozycję, jednak największą zagadką pozostaje dyspozycja, jaką zaprezentuje Adam Siao Him Fa (FRA). Francuz, choć dysponuje ogromnym potencjałem, liczne kontuzje (presja) nieraz popsuły mu programy.
Władimir Samojłow z wynikiem 77,57 pkt zajął 21. miejsce, tym samym zdobył kwalifikacje do drugiej części zawodów. BRAWO!
1. Ilia Malinin (USA) - 108,16 pkt
(season best - 108,87 pkt)
SP: The Lost Crown – 2WEI / Dies Irae – Náttúra feat. Vila
- Skoki: 4F, 3A, 4Lz+3T - w premiowanym czasie,
- Elementy pozaskokowe na poziomie 4: Piruet w pozycji wagi ze zmianą nogi (CCSp) i kombinacja piruetów (CCoSp4), pozostałe elementy uzyskały poziom 3,
- GOE: +13,48 pkt,
- Najwyższa nota za komponenty: 10.00 (presentation).
Program Malinina rozpoczyna się od klasycznego, bliskowschodniego zacięcia, które — jak sam zawodnik przyznał — nawiązuje do świata filmu Diuna (chociaż to Prince of Persia). Już od pierwszych taktów zawodnik buduje obraz wojownika na lodzie: postaci skupionej, czujnej i gotowej do walki. W całym przekazie da się wyczuć klimat pustyni, starożytnego imperium, legendy.
Wraz z gwałtownym przejściem muzyki w hip-hopowy, pulsujący rytm choreografia nabiera dynamiki, napędzając jazdę pełną mocy i nieustannego napięcia.
Malinin nie tylko prezentuje najtrudniejsze skoki (4F i 4Lz+3T), lecz także wykonuje ryzykownie wyglądające, akrobatyczne ruchy (oczywiście - salto!), które potęgują wrażenie fizycznej siły i bezkompromisowości.
Jego jazda jest pewna siebie, agresywna (wliczając mimikę) w najlepszym znaczeniu tego słowa i doskonale wpisuje się zarówno w epicko-filmową stylistykę, jak i nowoczesny, "miejski" charakter drugiej części programu.
Warto zaznaczyć, że ten obraz może nie jest jeszcze w pełni ukształtowany i wciąż ma przestrzeń do pogłębienia, ale już teraz można wyraźnie dostrzec zalążki charakterystycznego, potężnego i zawrotnego stylu, a który z czasem może stać się jednym z najbardziej rozpoznawalnych na lodzie.
Wybór dramatycznej, niemal apokaliptycznej muzyki — Dies Irae („Dzień Gniewu”) — idealnie współgra z tą estetyką, podkreślając dominację Malinina na lodzie oraz jego rosnącą zdolność do budowania intensywnej, sugestywnej narracji.
SP: I Wish
- Skoki: 4T+3T, 4S, (3A z błędem,)
- Elementy pozaskokowe na poziomie 4: uzyskał wyłącznie poziomy 4
- GOE: +10,70 pkt
- Najwyższa nota za komponenty: przy każdym z komponentów - 9,50
Jazzowy program do remiksu I Wish w stylistyce Pop-Funk Fusion okazał się dla Yumy Kagiyamy polem do popisu i pokazania zupełnie innego oblicza. Energiczny nastrój, fortepianowe frazy przeplatające się z wyraźnym bitem i swobodna, pulsująca struktura muzyki stworzyły propozycję lekką, ale wymagającą precyzyjnego wyczucia rytmu.
Yuma po mistrzowsku wywiązał się z zadania — potrafił w pełni wczuć się w muzykę, a dopracowana choreografia pozwalała mu podkreślić każdy akcent i każdą zmianę dynamiki.
Na szczególną uwagę zasługują także jego unikalne wejścia i wyjścia ze skoków. Nie są one jedynie przejściem do elementu technicznego, lecz stanowią integralną część choreografii, jednocześnie zwiększając trudność techniczną wykonywanych skoków.
Już od pierwszych sekund Japończyk nawiązał kontakt z publicznością — z zawadiackim uśmiechem, luzem i naturalnością, która nie sprawiała wrażenia wymuszonej. Kagiyama — jako ukształtowany artysta — udowodnił, że potrafi być nie tylko liryczny i subtelny, lecz także rytmiczny, świeży i scenicznie bezpośredni.
3. Adam Siao Him Fa (FRA) - 102,55 pkt Rekord Kariery!
SP: Leonardo da Vinci / La Terre vue du ciel – Armand Amar
- Skoki:4T+3T, 3A, 4S,
- Elementy pozaskokowe na poziomie 4: wszystkie piruety (sekwencja korków to poziom 3).
- GOE: +12,87 pkt
- Najwyższa nota za komponenty: 9,75 (skating skills).
Trzecie miejsce i nowy rekordy życiowy. Choć strata do złota wydaje się znacząca, srebro wciąż pozostaje w jego zasięgu. Rywalizacja w programie dowolnym między Adamem i Yumą będzie przede wszystkim ich róbą odporności psychicznej.
Współczesna liryka instrumentalna o wyraźnie refleksyjnym charakterze towarzyszy Adamowi w opowieści inspirowanej twórczością — wizjonera i wynalazcy* — Leonarda da Vinci.
Program La Terre vue du ciel — co w tłumaczeniu oznacza „Ziemię widzianą z nieba” — podejmuje próbę ukazania wizji artysty i jego spojrzenia na świat z perspektywy lotu ptaka.
*Leonardo projektował wiele urządzeń latających (najsłynniejsza to ornitoper)
Choreografia — jak to u Adama — wyróżnia się oryginalnością gestu i świeżym podejściem do ruchu, dzięki czemu każdy element nabiera emocjonalnej głębi. Jazda Adama staje się tu osobistym językiem wyrazu — subtelnym, płynnym i pełnym wewnętrznej koncentracji — w którym ruch na lodzie służy nie efektowi, lecz refleksji i kontemplacji.
~*~
Yuma Kagiyama (JPN) i Adam Siao Him Fa (FRA) zaprezentowali ten sam zestaw skoków (4T+3T, 4S i 3A), jednak ich wykonanie lekko się różniło. Analizując występ Yumy: elementy wykonane czysto zyskiwały u sędziów wyższe noty za jakość (GOE) niż u Adama, jednak Japończyk nie zdołał obronić potrójnego Axla. W konsekwencji to Francuz uzyskał minimalnie lepszą ocenę techniczną (TES). Yuma zdołał go jednak pokonać w komponentach, co ostatecznie wystarczyło do zajęcia wyższej lokaty w klasyfikacji.
~*~
W programie dowolnym, biorąc pod uwagę jego specyfikę oraz doświadczenie pokazujące, że po programie krótkim różnice są minimalne, a później wszystko potrafi się diametralnie zmienić, możemy spodziewać się większych rozstrzygnięć — i to u każdego z zawodników.
Czterech kolejnych solistów— z miejsc od czwartego do siódmego — uzyskało noty w niezwykle wąskim przedziale między 93,46 a 92,64 punktu.
Aby któryś z nich wskoczył na podium, musiałby odrobić ponad dziewięć punktów straty, co oznaczałoby wykonanie programu na absolutnym limicie możliwości albo wyraźne potknięcia liderów.. Odrzucając jednak katastroficzne scenariusze, obecnie najbliżej podium — w teorii — jest Daniel Grassl (ITA/ 93.46).
W programie krótkim do współczesnego tanga Tango per la libertà Mistrz Włoch wprowadza atmosferę narastającego napięcia, gdzie ostre smyczki wyznaczają puls choreografii. Intensywność rytmu i zdecydowany charakter muzyki pozwoliły Danilelowi na występ pełen energii i dramatycznej ekspresji.
Grassl czysto wykonał 4Lz z 3T i 3A oraz uzyskał wyłącznie poziomy 4 za elementy pozaskokowe. 4Lo był lekko dokręcony — q — więc sędziowie musieli zareagować.
Trójka kolejnych panów 5. Mikhail Shaidorov (KAZ/ 94,43), 6. Jun-hwan Cha (KOR/ 92,72/ SB) i 7. Kevin Aymoz (FRA/ 92.64) mogą się pochwalić przynajmniej jednym czystym poczwórnym skokiem Mikhail dobrze wykonał 4T, Jun-hwan - 4S, a Kevin kombinację 4T+3T. Kto z nich ma szanse na awans? 😉
Kevin Aymoz z wynikiem ponad 90 pkt, znalazł się na najwyższym miejscu w trzeciej — przedostatniej — grupie rozgrzewkowej. Pozostali panowie tej grupy uzyskali noty w przedziale 88,94 a 86,72 pkt.
Tutaj znaleźli się głównie zawodnicy, którzy pozytywnie zaskoczyli swoją formą jak np. 8. Andrew Torgashev (USA/ 88,94/PB), czy 11. Kyrylo Marsak (UKR/ 87,41/ PB). Jedynie Shun Sano (JPN/ 88,70), zabłąkał się tu na 9. miejscu. Jego rekord sezonu to 98,06 pkt, więc blisko dziesięć punktów mniej to zawód.
Jeszcze niżej niż "powinni", do drugiej grupy rozgrzewkowej, trafili Nika Egadze (GEO/ 85,11/ 15 miejsce), czy 16. Matteo Rizzo (ITA/ 84.30). Obydwaj mieli problemy z poczwórnym toeloopem. Jednak co innego nie przysporzyło im cennych punktów. U Gruzina do "niskiej" lokaty przyczyniły się słabo ocenione komponenty, natomiast u Matteo elementy pozaskokowe wykonane na poziomie 3.
Dodam, że na 18. miejscu uplasował się Aleksandr Selevko (EST), a na 19. Lukas Britschgi (SUI) — resztę można sobie dopowiedzieć.
~*~
21. Władimir Samojłow - (POL) - 77,57 pkt
Reprezentant Polski w olimpijskim sezonie wykorzystuje mocne, dynamiczne uderzenie w klimacie dance, eurodance’u oraz oldschoolowego hip-hopu. Połączenie kultowych utworów The Power i Freestyler w przekazie Wowy stworzyło nowoczesne widowisko oparte na wyrazistym beacie, rytmicznej ekspresji i surowej, męskiej energii. Program od początku miał swój puls i charakter.
![]() |
| Władimir Samojłow - screen ME |
Od strony technicznej najmocniejszymi punktami były 3A oraz kombinacja 3Lz+3T. Bardzo dobrze wypadł także piruet w pozycji wagi oraz kombinacja piruetów oceniona na poziom 4. Piruet siadany otrzymał poziom 3, a sekwencja kroków — choć sklasyfikowana na poziomie 2 — została solidnie oceniona pod względem jakości wykonania.
Jednakże… program rozpoczął z dużą dozą nerwowości 😉. Władimir musiał ratować lądowanie przy 4S, szczęście w nieszczęściu — element został odnotowany z pełną rotacją i bez upadku, co w tej sytuacji można uznać za trzy czwarte sukcesu. 😄
~*~
➨ Oficjalna strona
Igrzysk Olimpijskich Milano-Cortina-2026 >>>
TUTAJ
➨ Terminarz — Łyżwiarstwo Figurowe >>>
TUTAJ
➨ Szczegółowe
wyniki łyżwiarstwa figurowego >>>
TUTAJ
Editorial use only:
Logo Igrzysk Olimpijskiech 2026, źródło:Wikipedia, Oficjalna Strona Igrzysk Olimpijskich

Jeśli chodzi o występ reprezentanta Polski to czy naprawdę w PZŁF nie ma już pieniędzy nawet na porządny strój na olimpiadę, przecież to polo rodem z sieciówki wyglądało bardzooo ubogo na tle rywali. No szkoda. Naprawdę.
OdpowiedzUsuńNatomiast z solistów najbardziej podobał mi się Adam. WOW. Co za przejazd. To było coś niesamowitego. To jest jak oglądanie spektaklu teatralnego:)
OdpowiedzUsuń