sobota, 5 listopada 2011

Zakończenie Cup of China

 Przechodząc do konkretów!!!
Dance:
Ekaterina Bobrova / Dmitri Soloviev (RUS) zwyciężyli Cup Of China - ich dramatyczny występ z opery Faust, jest wielce obiecujący na przyszłe zawody. Ekaterina nie wątpliwie sprawdza się w roli, czarownicy w pozytywnym znaczeniu OCZYWIŚCIE. Maia Shibutani / Alex Shibutani (USA) pozostali na drugim miejscy, program wykonany z większą swobodą niż SD. Na trzecie miejsce wskoczyli, coraz lepsi w swych programach Pernelle Carron / Lloyd Jones (FRA), trochę też za sprawą katastrofy jaka przydarzyła się Penny Coomes / Nicholas Buckland (GBR). Gdy podczas ostatniego podnoszenie obydwoje upadli, na szczęście dokończyli swój program i w całości zjechali z tafli. 


Carolina Kostner
Panie nie zmieniły swoich pozycji - Carolina Kostner (ITA) zwyciężyła swoją propozycją interpretacji Mozarta. Piękny taniec przysłonił, pewne mankamenty skokowe ;). Carolina może już się cieszyć, bo myślę, że ma zapewniony awans do Finału Grand Prix - BRAWO!!!! 
Mirai Nagasu (USA) jako Spartakus, próbowała swych sił w mocnych akcentach technicznych. A to za sprawą trójkombinacji kombinacji z 3Lz (jednak krawędź się zmieniła ;) , czy wielu elementów skokowych wykonywanych pod koniec programu, a w zasadzie w drugiej części. Adelina Sotnikova (RUS) pokazała się o dużo lepiej interpretacyjnie w Liebestraum - F. Liszta niż w Bolera (SP). Jednak skoki zawodziły, w zasadzie ich jakość wykonania. Ale sezon dopiero się zaczyna :) a ona jż stała na podium Seniorskich GP ;) zdobywając ponad 106 ptk za FP.

Panowie się tak pozmieniali, że jestem w szoku. Na pierwsze miejsce wskoczył Jeremy Abbott (USA) - jego propozycja FP bardzo przypadła mi do gustu, ze względu na płynność wykonania. Elementy skokowe były tak wpasowane do całości, że chciało by się życzyć innym zawodnikom takiego kunsztu. Aha upadek przy 4T - nie był mu na rękę :(. Na drugim miejscu zadomowił się Nobunari Oda (JPN) ze swymi dość rozpaczliwymi skokami. Ba nawet pokonał w samym FP zwycięzcę zawodów Jeremego Abbotta - o maleńkie ułameczki, ale zawsze ;). Na trzecim, pewnego rodzaju niespodzianka, a to za sprawą zawodnika z Chin - Nan Song - wypadł nieźle, ze swoją kombinacją 4T+3T. Program bez tremy, taki trochę czaruś, bo publika była zachwycona - no i trzeba wskazać na jego ogromny sukces, że to jego FP wygrał wczorajsze zmagania ;).
Nie wiem co się stało z Yuzuru Hanyu (JPN), po groźnie wyglądającym upadku, nie mógł się pozbierać i reszta programu wypadła fatalnie - a co za tym idzie strata podium. Tak samo prowadzący po pierwszej części Artur Gachinski (RUS) po nie udanym 4T stracił zapał i reszta też wypadł blado. Niemniej jednak jego piąta pozycja dziwi, bo tak czy owak jakoś lepiej się prezentował niż na 5 miejsce :( 

W parach sportowych bez zmian wygrali swym klasycznym programem Yuko Kavaguti / Alexander Smirnov (RUS) -błędy się wkradły w sekwencję 3T+2T ale całość robi przyjemne wrażenie :).
Y.Kavaguti/A.Smirnov
Na drugie miejsce udało się awansować gospodarzom Dan Zhang / Hao Zhang (CHN) - wrażenie było znacznie lepsze niż po SP, bowiem ten program był dostojniejszy w wykonaniu i dopracowaniu ruchów. Na trzecie spadli natomiast Kanadyjczycy
Kirsten Moore-Towers / Dylan Moscovitch (CAN) - niby wszystko fajnie, ale odbiór dla mnie słaby. Interpretacja muzyki Henryk V by Patrick Doyle - nie zachwyciła mnie. NIemogłam tego ogarnąć, bo ani nie przejmująca interpretacja, ani groźna, ani dynamiczna, ani waleczna, ani sentymentalna - jedynie blada :P Także czekam na emocje :D

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Foto na blogu

Zdjęcia pochodzą głównie z portali: isu.org, wikipedia.org, zimbio.com, skatecanada.ca ,Yahoo! Sports i mają charakter informacyjny.