sobota, 12 listopada 2011

Gratulacje Takahashi !!!!

Nie wiarygodnie dobry program Daisuke Takahashi (JPN) pozwolił mu uzyskać rekordowy wynik 90,43. Technika bez zarzutu, wykonana z precyzją i dokładnością (bez poczwórnego skoku), a płynność i elastyczność ruchów oddała charakter muzyki. Czysty balet.


Na drugim miejscu odnalazł się Takahiko Kozuka (JPN) - to też był bardzo dobry program. Zarówno w wykonaniu technicznym jak i w interpretacji ciężkiej w odbiorze muzyki. Trzecie miejsce należy do zapisanego w historii łyżwiarza Brandona Mroz (USA). Sławę przysporzył mu po raz pierwszy, poprawnie wykonany 4Lz. Na NHK również zaprezentował ten skok solo, chociaż planował go w kombinacji. Reszta programu dość szarpana, ale sezon się zaczyna to na pewno dopracuje szczegóły. Konstantin Menshov (RUS) - zajmuje miejsce czwarte. Warty jest uwagi, za to że  za samą ocenę techniczną prześciga (o blisko 2 ptk) Kozukę i Mroza ;).
Na koniec o panach muszę napisać parę słów o programie Tomasa Vernera (CZE), który na razie jest ostatni. To była tragi-komedia na lodzie. Tragicznie, bo zagościło podparcie się przy 4T, upadek w krokach, czy "wędrowanie" w piruecie. A komicznie, bo sposób wykonywania programu do tego musiał doprowadzić. Od pierwszych sekund Tomas wyglądał tak jak by mu się nic nie chciało :P


Pary Sportowe:
1. Yuko Kavaguti/Alexander Smirnov (RUS) - czy to nie szok. Wzięli się mocno do pracy. Słabsza kombinacja z Axlami. Czyli coś w tym musi być że ci najlepsi z piątego miejsca mogą awansować. (Tak jak to już mieli Aliona i Robin (GER) w Ameryce.) Chociaż otrzymali punkty bardzo zbliżone do tych co w Chinach.
Na drugim miejscu utrzymali się Narumi Takahashi/Mervin Tran (JPN) - chociaż błędów zliczyli sporo.
Na trzecim kolejny szok, że Aliona Savchenko i Robin Szolkowy (GER) tak potrafili zepsuć swój program dowolny. Dzięki punktom za SP i słabszym występom rywali, a w szczególności S. Berton/O.Hotarek (ITA) mogą przynajmniej cieszyć się z ostatniego miejsca na podium. Ciągle jestem w szoku. Gdzie jeszcze na skoki można przymrużyć oko, to prawdą jest, że końcówka nie była dobra. Nie wyszło to podnoszenie i ogromna strata punktów.

Pary Taneczne:
Tu też szokujące zmiany - może mniejsze, ale też zdumiewają. Wszystkie czołowe pary pokazałay się od najlepszej strony. Zwycięzcami są, zatem  Maia i Alex Shibutani (USA) - z rezultatem za swój FP o jakieś 2 punkty wiecej niż mieli w Chinach.
Na drugim miejscu zachowali się Kaitlyn Weaver/Andrew Poje (CAN), chociaż tylko ułamki dzielą ich od Amerykanów. Natomiast na trzecie spadli tak zachwycający w tańcu krótkim młodzi Rosjanie Elena Ilinykh / Nikita Katsalapov. 87,65 za tak żywiołowy i dramatyczny FD, to trochę mało.





Wśród Pań. Na czele pozostała Akiko Suzuki (JPN) chociaż z nie najlepszym FP. A to za sprawą m.in, dlatego, że parę razy rozmyśliła się z poważniejszych skoków i w rezultacie powychodziły tylko pojedyncze. Na drugim miejscu zakończyła zawody Mao Asada (JPN) z kolei z najlepszym FP, choć sędziowie dopatrzyli się sporych błędów w skokach. Nie wątpliwie zarówno Akiko i Mao zachwyciły komponentami, w największym stopniu interpretacją i pewnością wykonania. Na trzecim miejscu zakończyła zawody Alena Leonova (RUS) - ten program nie był już tak pewnie i radośnie wykonany jak SP. 
Najbardziej zapadł mi w pamięci występ Ashley Wagner (USA) - może technicznie był słabszy niż miało to miejsce na Skate Canada, ale w odbiorze był znacznie przyjemniejszy ;) Ładnie, tanecznie wystąpiła również Elena Gedevanishvili (GEO) - chociaż technicznie od strony skokowej słabiej, no i  nie potrzebny upadek w krokach.

piątek, 11 listopada 2011

Panie siłą na NHK

Akiko Suzuki (JPN) pokazała, że trzeba na niżąuważać. Za swój wspaniały SP zdobyła 66,55 dzięki czemu może śmiało marzyć o finale. Na drugim miejscu pojawiła się odrodzona Alena Leonova (RUS) jedynie małe usterki w programie mogły by zniknąć na dobre. Na trzecim miejscu znalazła się gwiazda wieczoru Mao Asada (JPN), gdyby nie rozmyśliła się w trakcie wyskoku, że jednak nie będzie to 3A lecz 2A, spowodowało, że tak na prawdę powstał 1A. Nie wiem czemu, ale sędziowie za jakość wykonania pozostałych elementów nie obdarzyli Mao wysokimi punktami, głównie +1. W sumie uzyskała 58,42 ptk.

Następną odrodzoną zawodniczką na pewno jest Elene Gedevanishvili (GEO) jej program, a raczej wykonanie zmieniło się diametralnie. Widać jej trener Brian Orsner potrafi zdziałać cuda ;) I jest  na razie 4 pozycja i 57,37 ptk. Natomiast Ashley Wagner (USA) chyba nie jest zadowolona z rywalek. Zdobyła więcej punktów niż w Kanadzie (55,88) a jest dopiero piąta. Można sobie więc wyobrazić poziom zawodów. Nie wiele za nią jest jej rodaczka Agnes Zawadzki z 53,84 a na miejscu siódmym też nie chcąca się wysadzić z siodła Kiira Korpi (FIN) z 53,73 ptk za delikatny program wykonany z naturalną słodyczą. Myślę, że do walki włączy się również Mae Berenice Meite z Francji w końcu ma 52,05 punktów i duże możliwości.
M.Asada

W parach sportowych na prowadzeniu są Aliona Savchenko i Robin Szolkowy (GER) - znów próbowali potrójnego wyrzucanego Axla i znów Alionka upadła. W sumie uzyskali podobną liczbę punktów co w USA, z tą różnicą, że tutaj wystarcza to im do osiągnięcia pierwszej pozycji. 2T też nie był wymarzony. No i wolałam poprzedni strój Alionki ;) 
Na drugim miejscu są dojrzale występujący gospodarze, choć w metryce mają tak mało ;) czyli Narumi Takahashi i Mervin Tran. I oni uzyskali  ciut mniej niż było to w Kanadzie ;) A trzecie miejsce należy do Stefanii Berton i Ondreja Hotarka (ITA) - kto by pomyślał, że po niezbyt udanych skokach zajdą tak wysoko. 

Można śmiało stwierdzić, że poziom nie jest wysoki jak na tą część. Pomimo niskiego poziomu na  pewno nie są zadowolone trzy pary, które miały okazje zajść wysoko. Bowiem wykonały swe programy gorzej niż miało to miejsce na ich pierwszych zawodach GP. A są to Caydee Denney / John Coughlin (USA), Yuko Kavaguti / Alexander Smirnov (RUS) i Lubov Iliushechkina / Nodari Maisuradze (RUS).

Pary taneczne zakończyły się niespodzianką bowiem prowadzą młodzi Rosjanie Elena Ilinykh / Nikita Katsalapov. Nie wątpliwie ich program budził duże zainteresowanie, ze względu na to, że był utrzymywany w tajemnicy. Faktycznie zachwyca, dopracowany w swej choreografii, ale nasi komentatorzy dopatrzyli się krawędzi kłamczuszków. Uważali, że powinny być "pokazane" wyraźne krawędzie, a zawodnicy jednak jeździli swobodniej na środku, czy jakoś tak. 
Kaitlyn Weaver / Andrew Poje (CAN) - zajmują drugą lokatę. Chyba tego się nie spodziewali, że przegrają z Rosjanami. No ale błędziki mieli, w tych Twizzlach.
Maia Shibutani / Alex Shibutani (USA) - na trzecim miejscu. To jest szok. Tamten sezon był ich ogromnym sukcesem a tutaj na razie (jak na nich)  to słabiej.

czwartek, 10 listopada 2011

Kto najsilniejszy w Japonii ?


 Terminarz wg czasu lokalnego!!!
11.11.2011
14:57 Ice Dance - Short Dance
16:45 Pairs - Short Program
19:15 Ladies - Short Program

12.11.2011
12:00 Ice Dance - Free Dance
14:05 Pairs - Free Skating
16:35 Men - Short Program
19:00 Ladies - Free Skating

13.11.2011
13:05 Men - Free Skating

Udział biorą:

sobota, 5 listopada 2011

Zakończenie Cup of China

 Przechodząc do konkretów!!!
Dance:
Ekaterina Bobrova / Dmitri Soloviev (RUS) zwyciężyli Cup Of China - ich dramatyczny występ z opery Faust, jest wielce obiecujący na przyszłe zawody. Ekaterina nie wątpliwie sprawdza się w roli, czarownicy w pozytywnym znaczeniu OCZYWIŚCIE. Maia Shibutani / Alex Shibutani (USA) pozostali na drugim miejscy, program wykonany z większą swobodą niż SD. Na trzecie miejsce wskoczyli, coraz lepsi w swych programach Pernelle Carron / Lloyd Jones (FRA), trochę też za sprawą katastrofy jaka przydarzyła się Penny Coomes / Nicholas Buckland (GBR). Gdy podczas ostatniego podnoszenie obydwoje upadli, na szczęście dokończyli swój program i w całości zjechali z tafli. 


Carolina Kostner
Panie nie zmieniły swoich pozycji - Carolina Kostner (ITA) zwyciężyła swoją propozycją interpretacji Mozarta. Piękny taniec przysłonił, pewne mankamenty skokowe ;). Carolina może już się cieszyć, bo myślę, że ma zapewniony awans do Finału Grand Prix - BRAWO!!!! 
Mirai Nagasu (USA) jako Spartakus, próbowała swych sił w mocnych akcentach technicznych. A to za sprawą trójkombinacji kombinacji z 3Lz (jednak krawędź się zmieniła ;) , czy wielu elementów skokowych wykonywanych pod koniec programu, a w zasadzie w drugiej części. Adelina Sotnikova (RUS) pokazała się o dużo lepiej interpretacyjnie w Liebestraum - F. Liszta niż w Bolera (SP). Jednak skoki zawodziły, w zasadzie ich jakość wykonania. Ale sezon dopiero się zaczyna :) a ona jż stała na podium Seniorskich GP ;) zdobywając ponad 106 ptk za FP.

Panowie się tak pozmieniali, że jestem w szoku. Na pierwsze miejsce wskoczył Jeremy Abbott (USA) - jego propozycja FP bardzo przypadła mi do gustu, ze względu na płynność wykonania. Elementy skokowe były tak wpasowane do całości, że chciało by się życzyć innym zawodnikom takiego kunsztu. Aha upadek przy 4T - nie był mu na rękę :(. Na drugim miejscu zadomowił się Nobunari Oda (JPN) ze swymi dość rozpaczliwymi skokami. Ba nawet pokonał w samym FP zwycięzcę zawodów Jeremego Abbotta - o maleńkie ułameczki, ale zawsze ;). Na trzecim, pewnego rodzaju niespodzianka, a to za sprawą zawodnika z Chin - Nan Song - wypadł nieźle, ze swoją kombinacją 4T+3T. Program bez tremy, taki trochę czaruś, bo publika była zachwycona - no i trzeba wskazać na jego ogromny sukces, że to jego FP wygrał wczorajsze zmagania ;).
Nie wiem co się stało z Yuzuru Hanyu (JPN), po groźnie wyglądającym upadku, nie mógł się pozbierać i reszta programu wypadła fatalnie - a co za tym idzie strata podium. Tak samo prowadzący po pierwszej części Artur Gachinski (RUS) po nie udanym 4T stracił zapał i reszta też wypadł blado. Niemniej jednak jego piąta pozycja dziwi, bo tak czy owak jakoś lepiej się prezentował niż na 5 miejsce :( 

W parach sportowych bez zmian wygrali swym klasycznym programem Yuko Kavaguti / Alexander Smirnov (RUS) -błędy się wkradły w sekwencję 3T+2T ale całość robi przyjemne wrażenie :).
Y.Kavaguti/A.Smirnov
Na drugie miejsce udało się awansować gospodarzom Dan Zhang / Hao Zhang (CHN) - wrażenie było znacznie lepsze niż po SP, bowiem ten program był dostojniejszy w wykonaniu i dopracowaniu ruchów. Na trzecie spadli natomiast Kanadyjczycy
Kirsten Moore-Towers / Dylan Moscovitch (CAN) - niby wszystko fajnie, ale odbiór dla mnie słaby. Interpretacja muzyki Henryk V by Patrick Doyle - nie zachwyciła mnie. NIemogłam tego ogarnąć, bo ani nie przejmująca interpretacja, ani groźna, ani dynamiczna, ani waleczna, ani sentymentalna - jedynie blada :P Także czekam na emocje :D

piątek, 4 listopada 2011

Zadowoleni Rosjanie po Short Programie

Ekaterina Bobrova / Dmitri Soloviev (RUS)prowadzą z dużą przewagą nad Maia Shibutani / Alex Shibutani (USA), a to za sprawą trudnego i ambitnego programu, który, trzeba jednak trochę dopracować, bo wkradały się malutkie niepowodzenia . Amerykanie tradycyjnie przejechali swój program bardzo płynnie. Na trzecim miejscu na razie znajdują się Penny Coomes / Nicholas Buckland (GBR)ich sukcesem może być to, że minimalnie technicznie byli lepsi od rodzeństwa Shibutani oraz, że pokonali bardziej doświadczoną parę z Francji Pernelle Carron / Lloyd Jones (miejsce 4). Może artystycznie nie są jeszcze wybitni, ale program oglądało się bardzo przyjemnie.

Wśród pań króluje Carolina Kostner (ITA), dzięki wspaniałej kombinacji 3T+3T, dzięki 2A i nawet dzięki temu uroczemu podpartemu 3Lo :) Carolinie za swój urok wybacza się wszystko :D . Nie opodal znajduje się Mirai Nagasu (USA), klasyczny podręcznikowy program nie zapadł mi szczególnie w pamięci. W końcu na trzecim miejscy wylądowała po upadku przy 3Lz Adelina Sotnikowa (USA) - program Bolero nie jest tak dobry jak jej bezpośredniej rywalki sprzed tygodnia Elizavety. No, ale cóż to jest i tak rewelacyjnie miejsce dla Rosji skoro Ksenia Makarova znów niziutko na miejscu 7.
E.Bobrova/D.Soloview

To był wielce udany dzień dla Rosji ponieważ znów sukces u panów - za sprawą Artura Gachinskiego (RUS) i jego bezbłędnej techniki (m.in kombinacji 4T+3T) jego solidnych piruetów i zdecydowanych kroków. Choć nie jest on typem baletmistrza, świetnie potrafi oddać charakter Bluesa :) Kolejny udany program należał do Yuzuru Hanyu (JPN)zaledwie ułamek dzieli go od Rosjanina. Jeremy Abbott (USA) - odnalazł się na miejscu trzecim. Program bardzo dobrze zatańczony w prawdzie bez 4T, ale jak widać potrafi zawalczyć.

W parach sportowych znów Rosja w postaci Yuko Kavaguti/ Alexander Smirnov - pięknie wyglądająca Yuko była nieco zdziwiona, odjęciem jednego punktu, kiedy nie mieli upadku. A to odjęcie nastąpiło, że tak się rozkręcili, że nie zmieścili się w czasie ;) Taniec waleczny, zwiewny płynny, no i synchroniczny. Tam był poważniejszy błąd w piruecie parowym, gdzie o mało Yuko nie upadła, ale wszystko dobrze się skończyło. Kirsten Moore-Towers / Dylan Moscovitch (CAN)- poprawili swój wynik z Skate America, ale ja nie mogę pojąć ich programu, nie potrafię się w nim odnaleźć. Dan Zhang / Hao Zhang (CHN)- zajęli dopiero trzecie miejsce, tego nie mogę też zrozumieć, że pojechali tak od niechcenia, nie dokładnie i bez iskier. Nie wiem co się stało, przecież to duet z najwyższej półki. 

czwartek, 3 listopada 2011

Kap kap kap ... Cup of China


 Cup Of China
Shanghai

Terminarz wg czasu lokalnego 
+7h

04.11.2011
15:30 Ice Dance - Short Dance
17:00 Ladies Short - Program
18:45 Men Short - Program
20:45 Pairs Short - Program

05.11.2011
14:30 Ice Dance - Free Dance
16:15 Ladies - Free Skating
18:15 Men - Free Skating
20:30 Pairs - Free Skating

Udział biorą:

niedziela, 30 października 2011

Zdobycze po Skate Canada

W zasadzie to nie wiem, czemu Japonka Akiko Suzuki była lepsza od Elizaveta Tuktamisheva (RUS) w samym FP? W porównaniu z innymi programami, to rzeczywiście Akiko zaprezentowała się znacznie lepiej, technicznie i stylowo, także drugie miejsce w pełni zasłużone. Młodzieńka Rosjanka zachował pozycję liderki, po swoim bezbłędnym FP. :) A na trzecim miejscu uplasowała się Ashley Wagner (USA) spadła o jedną pozycję, przez błedne Lutze i upadek oraz artystycznie nie był program "przejechany" tak wspaniale jak SP, widać, że można z niego wykrzesać dużo więcej :)
Duży awans odnotowała Alena Leonova (RUS) - na szczęście nie załamała się po słabym SP.
Natomiast ogromy klapę zaliczyła (będąca 3 po SP) Rachael Flatt - wylądowała na miejscu ostatnim.
W parach sportowych nie zawodnie prowadzą Rosjanie (tzn reprezentanci Rosji ;) ) Tatiana Volosozhar / Maxim Trankov zdobywając 130,96 ptk. Chociaż znając tę parę i wiedząc na co ich stać chciałoby się więcej emocji, lepszej interpretacji i wrażenia artystycznego. M.Trankov - małe problemy w 3S, a T. Volosozhar wylądowała na dwie nogi w potrójnym wyrzucanym S.
Wenjing Sui / Cong Han (CHN) - zajęli drugie miejsce. Ich rytmy flamenko zainteresowały sędziów, znacznie bardziej niż country dane z SP. Tak samo odbiór był przyjemniejszy a program wypełniony po brzegi. Jako ciekawostkę należy podać, że osiągnęli wyższą punktację za elementy techniczne niż Rosjanie ;).
Na trzecie z drugiego spadli Meagan Duhamel / Eric Radford (CAN), ale przy takich dwóch ww. FP to jest duży sukces. Ich program był nieco "ciężki" miałam wrażenie, że się tak strasznie męczą ;P
Panowie pozmieniali miejsca na podium. Dziwnym trafem na Skate Canada na pierwszym miejscu jest Kanadyjczyk Patrick Chan - wykonać chciał dwa poczwórne skoki ten solo zakończył upadkiem, a ten w kombinacji z 3T, wypadł bez zarzutu. Całość programu miała lepsze i gorsze momenty, także nie można jednoznacznie uznać, że program jest interesujący. Drugi pozostał wychowanek Kanadyjskiego trenera Javeir Fernandez (ESP) - tutaj odbiór znacznie przyjemniejszy i energetyczny no i dwa poczwórne skoki wykonane solo 4T (podparty ręką) i 4Sbardzo piękny i czyściutki :) Niepotrzebny ten upadek chyba przy 3A. 
Daisuke Takahashi (JPN) zmienił swoją drugą pozycję na trzecią. Taniec, choreografia i interpretacja wciągające i odpowiednio wykonane.  Co zaimponowało? To próba 4F, niestety nie była to dobra próba, ale sezon się zaczyna, więc drżyjcie panowie ;) 
Kevin Van Der Perren (BEL) - nie tyle nie powtórzył sukcesu ze Skate America, ale wręcz rozczarował tak niską lokatą. Mam nadzieje, że forma się pojawi na najbliższe ME :). W konkurencji panów, również znalazł się bohater czyli Ross Miner (USA) - jego program dowolny zajął piąte miejsce i w rezultacie z 9 awansował na pozycję numer sześć :).
WYNIKI

W parach tanecznych jak zwykle królowali Tessa Virtue/Scott Moir (CAN) - co można powiedzieć o ich występie? Albo spisać całą epopeje zachwytów, ale uciąć krótko - BAJECZNY!!! Na drugim miejscu pozostali ich rodacy czyli, Kaitlyn Weaver / Andrew Poje (CAN) - ale nie pamiętam ich programu, skoro występowali po wspaniałym,  występie Anny Cappellinii /Luci Lanotte (ITA), (którzy również pozostali na swojej pozycji z SD) a zaraz po nich Tessa i Scott, to środkowy występ (na pewno udany) przeszedł u mnie bez emocji ;) Jak już wspomniałam Anna i Luca w końcu zaszli bardzo wysoko, ich program był dojrzały i zarówno popisali się technika jak i prezentacją. Z takim programem, na pewno będą się liczyć w walce o medale na ME, bo do tej pory gdzieś tam krążyli w tej pierwszej dziesiątce :)
WYNIKI

sobota, 29 października 2011

Short Program na Skate Canada

Wiedziałam, że Elizaveta Tuktamisheva (RUS) jest dobra, ale żeby osiągnąć pierwsze miejsce, to już niesamowita sprawa. Trochę zdziwiła mnie jej reakcja, na widok punktów - 59,57. Jakby lekkie rozczarowanie, a przecież nawet Carolina Kostner (ITA) na Skate America zdobyła nico ponad 60. Sam program był wypełniony po brzegi i kombinacja 3Lz+3T, robi niesamowite wrażenie u tak młodej zawodniczki. Kolejny program, który zdobył uznanie sędziów to SP Amerykanki Ashley Wagner (54,50). Mnie podobał się styl tańca, gdzie Ashley wykazywała umiejętności baletowe w piruetach i elementach łączących, w każdym momencie widać było jak pracuje całą sylwetką. Na trzecim miejscu ulokowała się jej rodaczka Rachael Flatt (USA - 54,23) z minimalną stratą do Ashley. Skokowo miała taki sam zestaw co Ashley (3F+2T, 2A, 3Lz) wykonała go dobrze, chociaż dziwi mnie rozbieżność sędziów przy ocenie 3Lz - bo jedni ocenili go nawet na +2 a inni na -2, ale to już jest taki amerykański styl, że nie wiadomo co one tam skaczą ;) 



Na pewno rozczarowana jest Alena Leonova (RUS), bo jej program technicznie nie poszedł  tak jak był zaplanowany (1A). Na pewno liczyła na więcej. Ta zawodniczka znów zaskoczyła nas odgrywaniem postaci - tym razem z Piratów z Karaibów - widać, że takie programy jej bardzo odpowiadają. 
W parach sportowych nie pokonanymi są Tatiana Volosozhar / Maxim Trankov (RUS) - 70,42 - to jest niesamowite w jakim tempie wykonali swój program, jakby na przyspieszonych obrotach. Wszystkie elemeny ocenione i zaklasyfikowane na wysoki poziom, tylko potrójny Twist z wejścia lutzowego określony na poziom 2, to jest o poziom niżej niż mają zajmujący drugie miejsce Kanadyjczycy Meagan Duhamel / Eric Radford (CAN). Program równie żywiołowy i utrzymany w hiszpańskich klimatach, na szczęscie wykonany w takt muzyki bez przesadnego pośpiechu :). Trzeci są Narumi Takahashi / Mervin Tran (JPN) - chociaż tutaj już się zdarzyły błędy, istotniejsze niż u par na 1 i 2 miejscu. Przy potrójnm Toeloopie no i wyrzucanym 3S. Chciaż do Kanadyjczyków tracą jedynie 1,77 ptk. Program bardzo płynny, także i odbiór przyjemny Mnie jeszcze został w pamięci jeden klasyczny acz zabawny program drugiej pary rosyjskiej -  Lubov Iliushechkina / Nodari Maisuradze (RUS)- Figaro, Figaro, Figarooo!!!! Szczególnie ze względu na Lubov, która jest jak taka mała skacząca pchełka :)
WYNIKI PO SP



Panowie, mnie zaskoczyli ponieważ nie umieszczała pana Javier Fernandez (ESP)  na miejscu hmm nawet trzecim, a tu taka radość, że jak na razie jest pierwszy :D I chwał mu za 4T!!!!!!!!!! Widać, że Brian Orser robi swoje ;) a może to muzyka I love Paris. Ożywił publiczność, która z dużym entuzjazmem oklaskiwała jego występ i punkty 84,71 - Oby tak dalej :D 9 chociaż minimalnie wygrał z drugim zawodnikiem). Chyba drugi Daisuke Takahashi (JPN) i trzeci Patrick Chan (CAN) nieco się zdziwili, kto ich pokonał ;). Japończyk nie miał skoku z czterema obrotami, ale swój program wykonał na 95% ;), wysoko został nagrodzony za końcowe kroki i piruety. Program stonowany i przejmujący.  Natomiast Kanadyjczyk miał podpierany, ratowany 4T no i słabo, ze tylko 2A.


Denis Ten (KAZ) - w prawdzie jest dopiero piąty, ale poprawił swój rekord sezonu i uzyskał 71,40 (miał 67,38). Szkoda tego, upadku, nie upadku przy 3A, ale jakna razie forma idzie  wzwyż. Drugi zawodnik, zaraz po Skate America, czyli Kevin van der Perren (BEL) niestety obniżył poprzeczkę, jeśli wykona swój FP doskonale może mu się uda choć w części powtórzyć sukces sprzed tygodnia. Ok - był 2A, ale czemu 2 sędziom się aż tak nie podobał i dali -3 ???. Cały program bardzo energetyczny :)>
Pary taneczne:
Bez zaskoczenia numer jeden Tessa Virtue / Scott Moir (CAN)- co za klasa co za styl :) Bajeczny! Po prostu są zaprogramowani, żeby tańczyć na lodzie :) Punktowo ogromna przewaga nad drugim duetem z Kanady, czyli Kaitlyn Weaver / Andrew Poje (CAN) - oni tez nie są zaskoczeniem, patrząc na zeszły sezon. Można im było wróżyć niezłą karierę i jak na razie przepowiednie się sprawdzają. Na trzecim w końcu się pojawili Włosi Anna Cappellini / Luca Lanotte (ITA).Pod nieobecność Francuzów, to oni mogli wywalczyć wysoką lokatę dla Europy ;) i spełnili swe zadanie wyprzedzając pozostałych zawodników o blisko 10 ptk.
WYNIKI PO SD

piątek, 28 października 2011

Kolejne punkty do zdobycia na Skate Canada


(Terminarz wg czasu lokalnego, czyli -06:00h )


28.10.2011

14:05:00 Ladies - Short Program
15:45:00 Pairs - Short Program
19:30:00 Men - Short Program
21:10:00 Ice Dance - Short Dance



29.10.2011

14:15:00 Ladies - Free Skating
16:15:00 Pairs - Free Skating
19:10:00 Men - Free Skating

30.10.2011

12:30:00 Ice Dance - Free Dance

Udział biorą: