sobota, 6 listopada 2010

Nowości z tafli w Chinach - czyli GP dzień 2

Pary Taneczne utrzymały wczorajszych zwycięzców na szczycie - i o czym to świadczy? O tym, że w sezon 2010/2011 wchodzą z nową, świeżą energią i pragną zawładnąć czołówką. Nathalie Pechalat i Fabian Bourzat z Francji - program zabawny, romantyczny, wzruszający, ujmujący, różnorodny, bogaty a zarazem profesjonalny. Punktami mogą porównywać się ze srebrnymi medalistami z Olimpiady M. Davis & Ch. White, którzy w Japoni zdobyli ponad 165ptk. Francuzi mają 159.95 :)



Druga teoretycznie słabsza grupa Pań, była dużo słabsza, niż można było przypuszczać... panie jak na komendę włączały do swego programu upadki... rekordzistka miała ich aż 3 - Min - Jeong Kwak (KOR)

1. Miki Ando (JPN) - zawzięta jak zawsze. Bez upadku. Punktacją zmiażdżyła niżej od niej punktowane rywalki i awansowała, bez kompromisów na miejsce 1 !!!!! Skoki, piruety, spirale etc - ambitne i wykonane ponad zwykłe treningowe możliwości.

2. Akiko Susuki (JPN) - jak na drugie miejsce, to jakość elementów mogłaby być lepsza. Tyle mam o niej do powiedzenia ;).

3. Alena Leonova (RUS)  - czarowniczka jedna!!! -  świetna gra aktorska, charyzma aż od niej przez ekran się  biła, technika pod koniec zawodziła, ale upadek może zdarzyć się każdej wiedźmie. Ważne by się otrzepać i do przodu. I tym programem zaskarbiła sobie awans aż na podium.

4. Mirai Nagasu (USA) - co to się stało? Spadła z podium, wczoraj na szczycie, a dziś takie niemiłe miejsce. No, ale upadek, brak 2A, niby 3F, ale tak naprawdę zabrakło pełnych obrotów. Technika posypała się w dół, ale wysoko bo rywalki miały niżej punktowane skoki i resztę elementów i jeszcze doszła zła jakość.

5. Bingwa Geng (CHN) - dziś nie najlepiej, ale i tak 5 miejsce, przy braku wybitnych osiągnięć w przeszłości i przy mocnej rywalizacji, w czołówce. Mocnej przynajmniej ze względu na nazwiska. 
I ten nieszczęsny upadek przy przecudnych dźwiękach Red Violin performed by Ikuko Kawai - nie pasuje w żadnym wypadku. Chociaż skoki ambitne 3F, sekwencja podwójnych Axlów. bardziej zadowolona ze swoich punktów niż Alena - to jest paradoks.

Panowie - tylko zwycięzca się liczy. Bo Takahiko Kozuka (JPN) dostał nieprzyzwoicie wysoką ocenę ponad 156,11. Tam ten 4T- taki nieporadny, Ale chyba P. Chan za swój niewypał dostał tylko więcej.

A Brian Joubert (FRA), wczoraj średnio jak na niego, a dziś.... to nie to w zupełności - tyko 4 miejsce. Chociaż, Fabio Bianchetti, główny sędzia, lubi ukarać go za pewne rzeczy, jak było na MŚ, gdy odjął mu punkt za muzykę, bo się dosłuchała wokalu. Widocznie pan F. ma nadzwyczajny słuch wybiórczy. Prawdą jest tak, że lądowania muszą być lepsiejsze:) 

Nie obyło się również bez ofiar - Sergiei Voronov (RUS) tak skoczył 4T- że aż musiał zrezygnować z dalszej jazdy. Wielka szkoda, stracić takiego zawodnika. Ale co zrobić, człowiek jest tylko człowiekiem i to nawet niezniszczalnym Rosjanom się przydarza.

To jeszcze na deser Pary Sportowe, a tu wygrali ci co mieli wygrać -  czyli nie ocenieni Qing Pang i Jian Tong (CHN) druga parą na podium też są Chińczycy. Reasumując żadnych niespodzianek, przetasowań,  czy zaskoczenia nie było. Sobota łyżwiarska zakończyła się spokojnie.

To teraz tylko wziąć głęboki oddech i czekać na USA.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Foto na blogu

Zdjęcia pochodzą głównie z portali: isu.org, wikipedia.org, zimbio.com, skatecanada.ca ,Yahoo! Sports i mają charakter informacyjny.