środa, 20 lutego 2019

4CC 2019 część 3, czyli osiem par sportowych

Rywalizację wygrali Wenjing Sui / Cong Han (CHN). Tak, tak powrócili do gry. Może Wenjing nie przeszkodzi już więcej żadna kontuzja. O 0.06 pkt. mniej i tytuł Wicemistrzów4CC'19 zdobyli Kirsten Moore-Towers / Michael Marinaro (CAN). Natomiast brąz wywalczyli Cheng Peng / Yang Jin (CHN). 


Mistrzowie 4 Kontynentów Wenjing Sui / Cong Han (CHN / 211.11 / PB) do swojej kolekcji dołożyli piąty złoty medal 4CC. Dotychczas brali udział w zawodach 4CC sześć razy i tylko w 2015 roku byli czwarci. W pięciu jak łatwo policzyć, wyłącznie mistrzami.

W USA w samym programie krótkim byli na drugim miejscu i tracili, wówczas do pierwszych Kanadyjczyków, 0.47 pkt. No One Like You (SP) "zarobiło" dla Chińczyków 74.19 pkt. (PB). Byłoby zdecydowanie lepiej, gdyby nie ten upadek Wenjing w 3T, bo już potrójny wyrzucany Flip wyszedł jak marzenie. 

W programie dowolnym także był niebezpieczny (dla wyniku) moment, gdy panterka, upadła po 3S. Przy ostatecznie punktowanych na plus elementach skokowych (3T+2T, 3STh, 3FTh) szkoda, że popsuli sobie statystykę. Po upadku nie było już możliwości na wyłącznie dodatnie GOE. Na szczęście to był jedyny poważny defekt wzruszającego programu - Rain, In Your Black Eyes  - i nota 136.92 pkt. (PB) wysunęła duet Sui / Han  na prowadzenie. 

Jak wiadomo nie tylko skoki stanowią o sile programu. Elementy poza-skokowe, również nie mogą być zaniedbywane. Wenjing i Cong doskonale o tym wiedzą i mają znakomicie opracowane potrójne podnoszenie twistowe, które w obydwóch programach uzyskało 4 poziom trudności. Z pozostałymi elementami bywało różnie, był i poziom 4 za kroki programu krótkiego, ale i poziom 2 za kombinację piruetów programu dowolnego. Jednak to dopiero początek ich sezonu, więc jak sami przyznają muszą się przyzwyczaić. Myślę, że pierwsze miejsce na zawodach TAKIEJ rangi jakoś ich nie zniechęci  ;) ;) 

Kirsten Moore-Towers / Michael Marinaro (CAN /211.05 pkt. / PB) byli już, już mistrzami. A tu kolejny start bez złota... Startują co dwa lata i w ogólnym dorobku jest to zdecydowany postęp (najpierw byli 9, potem 7), ale przy ich obecnej formie i udanym SP, na pewno śnili o zwycięstwie. Program krótki zaprezentowali na rekord kariery - 74.66 pkt. PB - z czterema poziomami 4 (w tym za spiralę śmierci i kroki) i z... raczej ;) pewnymi skokami. I to była recepta aby The First Time Ever I Saw Your Face dał im pozycję liderów. 

W programie dowolnym ocenę bazową i końcowy wynik za technikę, mieli nieco większe od Sui i Hana. W odróżnieniu od pary z Chin, Kirsten i Michale pewnie wykonali trójkombinację (3S+2T+2T), 3T solo i dwa skoki wyrzucane, a i elementy poza-skokowe były ocenione na 3 i 4 poziom trudności. O końcowym wyniku jednak zdecydowały komponenty.  Kanadyjczycy uzyskali notę - 69.08, Chińczycy - 71.47 i koniec końców 0.06 pkt. przeważyło na korzyść tych drugich. 

Wynik jaki uzyskali Kanadyjczycy za FP - 136.39 pkt. - jest ich rekordem kariery i lepszym od poprzedniego o 6.72 pkt.

Cheng Peng / Yang Jin (CHN / 205.42) jak się patrzy na końcowe wyniki nie mieli ani poważnych rywali z dołu, ani nie byli w stanie zagrozić dwóm pierwszym duetom. Chociaż uzyskując 135.94 pkt. za  FP byli blisko. Tylko, że przy 69.48 pkt. za SP to tak, nie bardzo mogli liczyć na awans. Przed zawodami owszem, byli brani pod uwagę jako pretendenci do złoto - w końcu wynik sezonu 216.90 dałby im zwycięstwo.

Trzy kolejne miejsce należały do reprezentantów gospodarzy. Na 4. uplasowali się Ashley Cain / Timothy LeDuc, na 5. Haven Denney / Brandon Frazier, a na 6. Tarah Kayne / Danny O'Shea. Natomiast stawkę par zamknęli Kanadyjczycy. 7. Evelyn Walsh / Trennt Michaud i 8. Camille Ruest / Andrew Wolfe.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Foto na blogu

Zdjęcia pochodzą głównie z portali: isu.org, wikipedia.org, zimbio.com, skatecanada.ca ,Yahoo! Sports i mają charakter informacyjny.